Cześć, chodzi ktoś na terapie grupowe w walce z zaburzeniami lękowymi bądź depresją?
Jest ktoś w stanie polecić jakieś miejsce, gabinet, klinikę bądź osoby zajmujące się tym w województwie łódzkim bądź sąsiadującym?

#depresja #terapia #przegryw
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W-------ą mnie ostatnio praktycznie wszyscy: żona, rodzina, terapeutka, współpracownicy, kot, inni kierowcy na drodze, a nawet użytkownicy wykopu.

Nie wiem, czy to dobry objaw w kontekście #depresja, czy przeciwnie. Może to jednak znaczy, że coś zaczynam czuć?
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Elo
Był tu z tydzień temu post o tym, jak ktoś poszedł na terapie i jak to nie był zadowolony, więc opowiem wam jak ja poszedłem 4 dni temu na wizytę.

Źle mi się nie żyje, jestem dość przystojny, mam narzeczoną od 8 lat, zarabiam 5 cyfrową kwotę, mam przyjaciół, lecz, no właśnie.
Nienawidzę tej pracy(kierowca tira), jak tylko jestem w niej poza domem mam ochotę na domyślcie się co, jestem przybity cały czas, stres
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Grzywacz_Czeslaw_jedzie_czolgiem: nie wiem czego oczekiwałem, to samo mu powiedziałem zresztą naa wstępie. Wiem, że się czuje źle, jestem zdecydowanie nieszczęśliwy i tylko dzięki narzeczonej jakoś funkcjonuje.
Czy mi wiecznie źle? Może i tak, chciałbym to zmienić, a usłyszenie, że mam złe myślenie raczej w tym nie pomogło.
  • Odpowiedz
@Chewie2: terapia to beka, wmowili babom i cuckoldom, zeby chodzili na terapie jakby to mialo sprawic, ze swiat przestanie byc k------i, nie wiem komu to moze pomoc, chyba faktycznie p0leczce jak jej sie ulozone zycie znudzi
  • Odpowiedz
Czuję się czasami w c--j nieszczęśliwy. Mam dziewczynę, ale jest trochę z innego świata, nie rozumie za bardzo moich potrzeb ale stara się. Ona chciałaby jechać w rodzinne strony, bo lubi, ja nie lubię tam jeździć bo to inni ludzie z którymi nie potrafię znaleźć wspólnego języka. Już bardziej wolałbym porobić coś wspólnie razem, pojechać gdzieś pozwiedzać lub pochillowac, lub wyjść ze wspólnymi znajomymi gdybyśmy mieli jakiś. Ciągle musimy robić coś razem,
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@eskejper: ktos mi powie jakim cudem OP wszedl z dziewczyna z ktora jest totalnie niekompatybilny w zwiazek? XD To nie gildia w Tibii ze se wchodzisz do pierwszej lepszej gosciu, tylko powazne zobowiazanie
  • Odpowiedz
@eskejper: to brzmi tak, że ty jesteś "rozważny i romantyczny" a wszyscy inni są dziwni
większe prawdopodobieństwo jest że jesteś tak samo dziwny jak wszyscy, a ludzie są jacy są, naucz sie być zadowolony niezależnie od tego czy są dziwni, czy relacje po covidzie wyglądają inaczej bo siedzą w domu - ich nie zmienisz, jedyne co możesz zmienic to swój sposób patrzenia na życie
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś dysponuje aktualnymi informacjami na temat Stowarzyszenia na rzecz Chłopców i Mężczyzn (SChM: https://schm.org.pl/)?
Czy to faktycznie jest false flag i kontrolowana opozycja? Czy miało być dobrze, ale doczekali się ideologicznego hijackingu i/lub tzw. "kreta"?

Dochodzą do mnie - jako do osoby o centrowym i niegynocentrycznym światopoglądzie opartym o dowody - liczne niepokojące sygnały:

1.
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: no ja się tam zamierzałem wybrać, ale właśnie prelegenci co niektórzy odstraszyli. Póki co obserwuje, ale współpraca ze środowiskiem feministycznym jak i panika przed oskarżeniem o mizoginie stowarzyszenia odstrasza
  • Odpowiedz
@typowyWykopekMizogin: Taka organizacja powinna być przede wszystkim apolityczna.
Lewica w Polsce nigdy tego nie ukrywała ale jednak dziwne że faceci głosują na Lewicę.
Z drugiej strony to żadna partia nie ma mężczyznom nic do zaoferowania.
  • Odpowiedz
@lukasz5801: mieszkam u podnóża gór. W zime w górach nigdzie prawie nie pójdziesz, jest ludzi jak nasrau, klimatu zero, pełno nowobogackcih julek i oskarkow przyjeżdzających na narty. Ogólnie to tylko w domu być najlepiej, z mamą, z bratem
  • Odpowiedz
#depresja

Myślałam, że mi się poprawiło przez ten tydzień, bo przyjechała do mnie mieszkać przyjaciółka. Wystarczyło, że wróciła do siebie, a w pustym domu znowu myśli samobójcze, nie umiem się do niczego zmusić. Wspaniale.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Typ wpisu raczej jako "gównowpis", ale nie mam wokół siebie osób, które mogłyby to jakoś zrozumieć i którym mogę to powiedzieć.

Dwa miesiące temu mój przyjaciel - osoba, która od wielu lat tkwiła w podobnych schematach myślowych i zaburzeniach depresyjnych - popełnił s---------o. Od około 5 lat życie przypomina mi raczej smutny obowiązek ze sporadycznymi skokami serotoniny, ale tamtego dnia lutego nastąpiła równia pochyła. Nie chodzi tu nawet o płacz, złość czy ból,
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xcourex: ja się też często nad tym zastanawiam, chociaż ostatnio rzadziej ale za to bardziej świadomie. Wygląda na to, i w zasadzie nie trzeba nad tym specjalnie rozmyślać, że praca ludzkiego mózgu opiera się w uproszczeniu na chemii. Jak coś tam nie jest zbalansowane, są jakieś niedobory to człowiek czuje się źle, brak mu energii itp.
Tak więc leki najczęściej pomagają, lepsze odżywianie, ograniczenie używek, itp., itd. Truizmy, banały, ale
  • Odpowiedz
J----a weekendowa samotność. W ciągu tygodnia mam jakieś interakcje z ludźmi z pracy. W weekendy tylko idę na obiad do rodziców i tyle, mogę sobie z kotem porozmawiać. Znajomych coraz mniej, kontakty coraz rzadsze, baby brak.
Co za z-----e życie
#samotnosc #depresja #przegrywpo30tce
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach