#przegryw #depresja

Szukam jak Batman jakichś znaków gdzieś na niebie
Może pojawi się ten, który sprawi, że
Że zechce mi się chcieć cokolwiek
Że cokolwiek mi się zechce chcieć
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
@NzeroZeroB: ja się w sumie najmniej męczę w totalnie obcym środowisku. Kiedyś poszedłem na koncert i bawiłem się jak normictwo, ale nikt się do mnie nawet słowem nie odezwał. Od tamtego czasu mam wrażenie, że dużo mocniej wpadłem w #depresja i #s----------e ...
Tutaj gdzie dziś jestem, to w większości ludzie, których widziałem raz w życiu, a oni siebie znają jak łyse konie. O czym tu z nimi
  • Odpowiedz
@NzeroZeroB: dokładnie z niektórymi jest vibe a z innymi nie bardzo. Nie każdy musi być ekstrawertykiem i wbijać się w tłum ludzi i dobrze się bawić. Życie społeczne to dosyć indywidualna kwestia nie ma uniwersalnego schematu, jak w nim funkcjonować.
  • Odpowiedz
Miałem już jakieś zrywy żeby się naprawić i miło wspominam ten okres. Pójście do psychiatry, leki które chwilę podziałały, terapia (choć teraz bym tam w życiu nie poszedł), nowy fryzjer (barber xd) i lepsza fryzura, zegarek i nowe ciuchy, siłownia. Dlaczego miło wspominam? Bo miałem nadzieje. Robiłem to czując jakąś iskrę, widząc w oddali maleńkie, ale jednak światełko w tunelu. Czułem, że to dobry moment żeby o siebie zawalczyć i mieć fajne
Huopski_Nieudacznik - Miałem już jakieś zrywy żeby się naprawić i miło wspominam ten ...

źródło: 1000042855

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bachus246: posiadanie fajnej normalnej dziewczyny (pamiętam to uczucie jak mocno wierzyłem że jestem w stanie jakąs zdobyć), posiadanie znajomych i jakieś wypady raz na jakiś czas gdzieś, nawet głupie pokopanie piłki na orliku, świadomość że można do kogoś napisać, zadzwonić i to samo w drugą stronę, że ktoś do ciebie napisze, zadzwoni

Tymczasem ani baby, ani znajomych. Tylko i wyłącznie wegetacja. I tak się ciągnie już prawie 10 lat.
  • Odpowiedz
Ludzie tu pisali kiedys zebym do psychiatry poszedl to moze mi pomoze, zadne leki mi nic nie dały tzn. ssri/snri/bupropiony/pregbaliny - najmocniej chyba dzialala na mnie paroksetyna, ktora bralem 5 miesiecy ale czy zamulenie i braki chęci to pozytywny efekt? a z 2 strony teraz wspominam to czulem tez po niej w pewnym sensie ulge psychiczna, taki wiekszy spokoj mozgownicy - brak tego natloku mysli, tego natezenia i szybkosci (kortyzol, non-adrenalina, pobudzenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Koorwa Mirki. Znów kogoś odwiedziłem z rodziny w dalekich stronach kto ma w ciul hajsu i zajebistą chatę i znów mam doła, że praktycznie wszyscy moi znajomi, rodzina mają jakieś dobre zawody, prace, spełniają się.

No, a ja jak ten przegryw, dalej w kołchozie, cała marna wypłata na giełdę i zęby w ścianę i myślę, że coś z tego osiągnę wrzucając te ochłapy.

Do tego oni robią 10 razy więcej, a wyglądają
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnie dobre lato jakie miałem było 17 lat temu. Wakacje, wstaje rano, za oknem słońce, zielono. Włączam muzykę na viva polska, gram sobie w pirackie gta4 na 15fpsach. Później idę do sklepu po świeże bułki. Jem sobie jajóweczkę, gadam z kolegami na skype, później idę z nimi poszwendać się po okolicy. Rodzice wracają z pracy z obiadem. Wieczorem idę na lokalne boisko pograć w piłkę. I to było piękne.

Zero depresji, zero
DoktorNauk - Ostatnie dobre lato jakie miałem było 17 lat temu. Wakacje, wstaje rano,...

źródło: lato

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nadal mam problemy z podejmowaniem decyzji. Niby mam zainstalowane gry, które w jakiś sposób mnie kuszą, ale mam też 230GB wolnego miejsca na dysku i chciałbym to wykorzystać.
#schizofrenia #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #depresja #pracbaza
W pracy cały czas jestem w trybie przetrwania - ,,walcz, uciekaj, zastygnij"

A na urlopie odcięty od zródła stresu i jest dużo lepiej.

Ale zaraz tam wróce i znowu będę w trybie przetrwania, jakbym był na jakiejś wojnie, kabaret.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ogólem bo mi substytuty przestały działać, nigdy mi się to w takim stopniu nie zdarzało
musiało się coś zmienić ciekawe co, albo mózg już sobie powiedział dość przejrzał cope? zaczął dostrzegać znaki może
mirko było ta namiastką interakcji, mimo braku plusów to jednak była jakaś forma uzewnętrzniania się, jedynych interakcji społecznych
jakaś tam gierka kiedyś ładowała dopamine dzisiaj już nic nie działa tylko FOMO, minimaxing każdej minuty, przeskakiwanie po filmikach, może trzeba zrobić przerwe ale
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

co wtedy? wpatrywanie sie w pustą ściane


@grand_khavatari: W sumie - bez smieszkowania - to takie patrzenie w ścianę może przynieść pozytywne rezultaty. Odciąć sie od wszelkich możliwych bodźców na 15-20 minut dziennie pozwala na ułożenie wszelkich zmartwień i to w zgodzie z samym soba. Spróbuj
  • Odpowiedz