- Dzień dobry, czy zastałem panią H.? - zapytałem mężczyznę, który otworzył mi drzwi.
- Oczywiście. Oczekuje pana - odstąpił krok, aby zrobić mi miejsce do przejścia i teatralnym gestem wskazał na pokój na końcu małego przedpokoju. Zachowywał jak kamerdyner. Ubrany schludnie, w koszulę i swetrową kamizelkę w kratę. Jedyne co nie pasowało do jego wizerunku to klapki i brak skarpetek. - Zapraszam.
- Dziękuję bardzo - minąłem mężczyznę i udałem się
@jankotron: nope, nic z tych rzeczy :) to naprawdę #truestory

Sam byłem zdziwiony tą sytuacja ale ona wydarzyła się naprawdę. Po kilku dniach wypytywania mnie przez klientów jak mam zamiar głosować, jacy są ci a jacy tamci to to zdarzenie było miłą odmianą. Dlatego tak utkwiło mi w pamięci. Nie jestem prowcem, ja tylko opisuję to co mnie spotyka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Skoro i tak siedze w #pracbaza i jest wzgledny spokoj to kolejna #coolstory z branzy #medycyna.
Czasem tak sie zdarza, ze nie da sie juz nic zrobic i pacjent podaza w jednym kierunku, tak samo bylo w tym przypadku.
80 letni chory z totalna kaszana w brzuchu. Pomimo heroicznych dzialan chirurgow tylko cud mogl ocalic dziadka. Ostra, krwotoczna trzustka z martwica, naciekiem, zakrzepica zyly watrobowej oraz sledzionowej. Tlumaczac z konowałskiego na
@panodzupy: anestezjologia i intensywna terapia.
Smierc jest indywidualna, kazdego dotyka z osobna, kazdy z nas umiera samotnie, pomimo towarzyszacej rodziny, poniewaz kazdy przechodzi to sam, nie z kims, nie razem, umiera sam w sobie. Tak jak wyjscie z imprezy, gdzie wszyscy sie jeszcze bawia i zatrzasniecie drzwi za soba.
Smierc jest slowem ktore definiuje nieodwolalna utrate kogos w sensie fizycznym, to poczatek smutku, zalu i kolejna troska w zyciu, jesli dotyka
-cieplutki piątkowy wieczór
-idziesz sobie chodnikiem
-wracasz właśnie z wykładów
-na ławce siedzi mały chłopiec a obok niego rudy kot bez jednego oka
-czasem go widywałeś pod swoim blokiem
-chłopaczek ma jakieś 140cm wzrostu, jest wychudzony i ma na sobie brudną, dziurawą, granatową kurtkę
-wydaje się smutny i patrzy na ciebie tymi wielkimi oczami
-siadasz obok chłopca
-witasz się i przedstawiasz, on wydaje się kulturalny i miły, próbuje udawać, że jest w
Przypomniala mi sie dzis #coolstory z czasow #studbaza na #medycyna
W trakcie zajec z chirurgii kolorektalnej mielismy mozliwosc zbadania chorych per rectum, zajecia mialy miejsce na kilka dni przed swiatami bozego narodzenia, nieszczesliwie dla pewnego 50letniego mezczyzny sezon przedswiateczny i sielanka zostaly zburzone przez zapalenie uchylkow esicy. Trafil do szpitala z naglaca krwista biegunka, lecz w dosc dobrym stanie, wiec prowadzacy postanowil zaprosic faceta do zabiegowego na maly "show". Wbrew obiegowej opini
Mireczki, opowiem wam małe #coolstory i #truestory z dziś

Wysiadam z metra i idę na parking po samochód (parkuj i jedź, polecam mocno) przebijając się między autobusami.
Nagle widzę drobną kobitkę która biegnie na jedną z linii, niestety pan kierowca wój zwiał jej sprzed nosa i zdążyła tylko obrzucić go smutnym wzrokiem. Spojrzałam na nią jednocząc się emocjonalnie w cierpieniu, rzuciłam okiem na autobus który jej uciekł i stwierdziłam, że wracam tą
Pobierz
źródło: comment_Z3jzB3FcKwphzYg9EiWa36OyPunrWKU0.jpg
#coolstory #autostop #polskiedrogi
Podczas pewnej letniej podróży autostopowej zdarzyło mi się jechać w starym Mercedesie, który przyspieszenia nie miał prawie wcale. Jedziemy sobie w martwej ciszy (kierowca był bardzo mało rozmowny), aż mi było głupio. Nagle znaleźlismy się za ciężarówką wiozącą bale drewna (ułożone dokładnie tak, jak na tym obrazku). Chcąc przerwać ten grobowy nastrój mówię półżartem:
- Strach za takim jechać, no nie?
Typ w tym momencie wciska gaz do dechy,
Pobierz
źródło: comment_AzJKtFqHIreSl9u3jW2cd0x9b0XTvkBi.jpg
Pokazałem dobrej znajomej która studiuje psychologię przykładowe wpisy z mirkobloga spod tagu #logikarozowychpaskow #patologiazewsi wzięła mnie za chorego #!$%@? oraz dodała, że takie materiały to nie na jej psychikę. Dziewczyna raczej na bakier z internetem więc raczej niewiele wie na temat świata "mainstreamu". Teraz żyje z przeświadczeniem, że ludzie są jeszcze bardziej głupsi niż myślała.

W sumie to nie wiem czy to takie #coolstory
Patrząc na Mariusza P., który żonglował mną jak cyrkową pałeczką, przypominała mi się moja aktywna buńczuczna młodość. A dokładniej - przebudzenie na misji, w Azji, w 73. Po tym jak zestrzelili nasz helikopter, zostałem sam w dżungli, w której grozą wiało jak w gaciach bosmana po fasoli. Początkowo wykorzystywałem ten stary numer, na dwie słomki z trzciny, ukrywając się pod wodą. Przez jedną oddychałem, a drugą puszczałem gazy, jakieś 7 metrów dalej,
#truestory #coolstory #tfwnogf
Duzo ludzi ostatnio do mnie pisze z pytaniem jak wyjść ze #!$%@?.
Zrobimy to po mojemu: KUP SOBIE, #!$%@?, ORANGUTANA! Tak, #!$%@?, owłosionego orangutana, nie mówimy tu o jakiejś #!$%@? kapucynce czy innym #!$%@? szympansie. Nie pytaj mnie skąd masz go wziąć, bo to nie mój problem. Orangutana nazwij Clyde (to nie podlega żadnej dyskusji, wszystkie orangutany mają na imię Clyde - nie pytaj dlaczego, tak działa życie). Zacznij
#grobbing #heheszki #narkotykizawszespoko #truestory #coolstory
Co roku przed Świętem Zmarłych odprawiam taki rytuał:
Mamełe szykuje się, by iść na cmentarz posprzątać groby.
Mówię jej:
- Mame, zostań, zrobię to za Ciebie.
Biorę wiaderko, gąbkę, płyn do naczyń.
Jadę na cmentarz.
Mijam ludzi, ludzie mówią:
- O, jankotron dobry syn, jankotron pomaga matce.
Kłaniam się im, i mówię grzecznie dzień dobry.
Idę cmentarną aleją z podniesioną głową.
Mijam ludzi, ludzie mówią:
- O,
Dzisiaj przeprowadzałem "wywiad" z 90 letnim żołnierzem Berlinga. I powiem tak: myślałem, że to był zwykły dziadziuś, a to był #!$%@? badass!

Panie, ja tłukłem tych niemców... przynosiło mi to uciechę, za te wszystkie krzywdy.


Mam nagranie na dyktafonie i kamerze. Dziadzio wśród radzieckich i polskich orderów ma też Virtuti Militari. A także papierowe podziękowania z 1945 roku za wyzwalanie Warszawy i Kołobrzegu

#coolstory #historia
@kostya: Nikomu nic nie wmawiam to po pierwsze, po drugie nikogo nie gloryfikuję, a po trzecie dyskusja z Tobą nie ma najmniejszego sensu skoro swą wiedzę opierasz tylko na Kisielewskim... A co do samego wojska kadrę dowódczą tworzyli sowieci, jednak masy żołnierskie tworzyli Polacy "ci co nie zdążyli do Andersa", a armia Berlina była jedyną nadzieją na opuszczenie "sowieckiej nieludzkiej ziemi" jak określał to prof. Wieczorkiewicz. Więc nie pisz mi co
@th0r: Idąc dalej możemy dojść do konkluzji, że w sumie przeciętny helmut-nazista to prosty człek, który kochał i walczył za swoją ojczyznę. Przecież on pewnie też nie znał realiów politycznych; ale to jednak było takie piękne bo walczył za swój kraj. No widzisz ciekawe jednak dlaczego to ludność cywilna wolała okupację niemiecką niż radziecką. Może dlatego, że pomimo tego, że byli "prości" to posiadali chociaż minimum moralności i nie zachowywali się
W związku z rozmową nt Star Warsów chciałbym opowiedzieć o swoim najlepiej zorganizowanym wyjściu do kina ever. Przy okazji premiery Skyfall znajomy zrobił wydarzenie na twarzoksiążce i zebrał chętnych na wspólne oglądanie. Był jeden haczyk, ubrać się na Bonda. Ponad 40 osób, wszyscy na wspólnym bilecie grupowym, wszyscy razem wchodziliśmy na salę w momencie startu filmu. Faceci w garniakach, parę osób fraki, różowe czerwone/czarne kiecki, Martini pochowane w torebkach. Mina ludzi na
#coolstory #logikarozowychpaskow #bolecnaboku
Tyle tu się pisze ostatnio o bolcu na boku.
Piszę dłuższy czas z fajną loszką 21lvl i ona wyjeżdża mi z tekstem,że ma faceta,mieszka z nim i czy mi to nie przeszkadza.
Nosz #!$%@? xD
Trudno,piszę z nią dalej.Wyszło,że jej facet nie lubi seksu(nie znam takiego:D).
Piszemy dalej i młoda chce,żebym zabawił się w Greya xD
Mam już małą koncepcję xD
Jutro będziemy się bawić,mam nadzięję że nie wyląduję
Jestem kurierem GLS-u w Transicie i spieszyłem się z paczkami. Pech chciał, że w nocy prawie nie spałem. Najprawdopodobniej zasnąłem za kierownicą i wjechałem z impetem w latarnię. Zatrzymała się jakaś fajna loszka i wyciągnęła mnie z kabiny. Nawet nie wiedziałem, że poduszka powietrzna tak mocno uderza po głowie. Jak już mnie wyciągnęła, to dzwoni po bagiety. Po co, przecież nikomu nic nie zrobiłem, ale już zdążyła zadzwonić. Taka fajna była, że
Kolejny dobry uczynek zaliczony. Śpieszyłam się na uczelnię, kilka aut przede mną kurier GLS-u w Transicie najprawdopodobniej zasnął za kierownicą i wjechał z impetem w latarnię. Oczywiście nikt oprócz mnie się nie zatrzymał, wyciągnęłam typa spod poduszki powietrznej i zadzwoniłam po kajzerki i pogotowie. Typek mi tu śmieszkuje, że zaraz na mnie zaśnie, uderzył się w głowę i leciała mu krew, więc postanowiłam go opatrzyć, siedzi teraz grzecznie z plastrem w Kubusia