Sporo ostatnio dzieje się w moim życiu, stąd przepraszam za tak rzadkie dodawanie wpisów #fstabpraca.

* Ma pan etui na ten telefon?
- Niestety nie mam.
* A kiedy będą?
- Wcale nie będzie, etui pod ten model nie są produkowane.
* Dobra, idę do konkurencji, jak się pan nie znasz.
//Klient wraca po 10 min.
* No i co? Mam etui na ten telefon.
- Tak, tylko, że nie ma
Pobierz
źródło: comment_R0T6h3YuNVuv2ZG6PWuF6cHKh3a0fy2v.jpg
#postmanstories

M. poznałem wiele lat temu. Dopiero zacząłem być Listonoszem. Zbierałem pierwsze doświadczenie, powoli wpadałem w rutynę, pozwalającą mniej czasu spędzać na zastanawianiu się gdzie mam następny list do doręczenia. Tak to działa na początku. Strasznie dużo czasu poświęca się na układanie, ustalanie, dopilnowywanie trasy i sprawdzanie gdzie jest kolejny adres pod którym trzeba doręczyć korespondencję. Później jest to już naturalne. Już podczas sortowania poczty zapamiętuje się kolejne nazwiska i adresy. Będąc
Mirki, mam takie #coolstory opowiedziane przez pracownika na buowie. Nadzoruje obecnie prace w Gdyni i mam 54-letniego pracownika ktory ostatnio był w tym miescie 33 lata temu jako żołnierz z poboru. Zostali sciagnieci ze swojej jednostki na pilnowanie porządku na stoczni grudnia 1980 roku. Akurat wtedy jak wiadomo wybuchł stan wojenny. Jednym z ich zadań była ochrona milicji zeby chłopaki z Solidarności ich nie zlinczowali. Opowiadał ze strzelali to nich ze ślepakow,
#reklama #mirkoreklama #reklamacja
#halmar #coolstory
tl:dr


Jakieś rok temu kupiłem biurko , od jakiegoś allegrowskiego sklepu.
Biurko pięknie wykonae, szklane, no cud miód ;) Skręcenie było tak banalne jak skręcenie mebla z ikei.

Wszystko fajnie, gdzie tylko wiedziałem, że zatrzymam się na dłużej, chciałem by biurko było ze mną :) I tak jeździło, i rozkręcałem skręcałem.

Ale ostatnio stało się coś strasznego, grając w cs-a, po dostaniu headshota i po moim zbyt
Pobierz
źródło: comment_GKhYk8ya4WC6PT0oPTI1C6QKBLyUVlGs.jpg
@herejon: omg prowadnice kulkowe - gówno straszliwe :) te też Ci się rozpadną :) ale to fakt miły gest nawet jeśli komplet tych prowadnic kosztuje 10 zł ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak jesteś taki impulsywny to kup sobie kilka kompletów na zapas :)
Oj Mirunie jak skisłe przed chwilą xD. Stoje sobie pod metrem centrum i pale fajka. Patrzam przechodzące laski, ale ogólny dół, bo zaraz studbaza. Stoje tak patrze, nagle jakiś ciapatuch podbija do typa obok sprzedać perfumy armanio orginal. Ale nie taki beżuch zwykły, tylko taki ciapong, jakby dopiero co z pontonu zszedł. Szukam już jakiegoś pocisku, żeby odpędzić natręta, a tu nagle z wozu zaparkowanego na przeciwko nas wychodzi bagieta. W trzech
Pobierz
źródło: comment_qeUnocuPCBRynCgZYrTIw64cxdXGOTPg.jpg
  • 404
#przemyslenia #samochody #komunikacjamiejska #wroclaw #coolstory #truestory

Tl:dr



Od kilku lat poruszam się po mieście samochodem. W związku z nagonką na auta w mieście i w związku z promowaniem komunikacji zbiorowej postanowiłem zrobić tygodniowy eksperyment pod nazwą: Tydzień bez samochodu. Przeprowadziłem go w zeszłym tygodniu.

Słowem wstepu: pracuje w biurze ok 5km od miejsca zamieszkania. W godzinach szczytu jadę do pracy około 25- 30 min licząc od przekluczenia zamka w drzwiach w mieszkaniu
@krzysiekdw: Inną sytuację ma student dojeżdzający na zajęcia a inną pracujący człowiek z dzieckiem. Ja np. nie mogę się pokazać w pracy w starek mikrze 1.0 w benzynie bo jadąc na spotkanie służbowe tym autem nie zostanę potraktowany poważnie. Do tego w micre nie wejdzie mi wózek dla dziecka (wcisnąłbym oczywiście jakoś ale to męczące). Na trasie nie czułbym się bezpiecznie i bałbym się o żonę i dziecko. Tu już się
Obudziłem się dzisiejszego poranka i mój #rozowypasek mówi: "Marcin! Dziś są Twoje urodziny! Wszystkiego najlepszego!". Rzecz jasna wiedziałem o nich od tygodnia ale w naturze mam aby w takich okolicznościach udawać lekko zdziwionego więc szepnąłem zaspany: "Co? Dziś? A no... ale ten czas leci...26 lat... #!$%@?...". Ona na to: "No dziś głuptasku! Masz tu prezent!". "Co to?" Spytałem lekko zdziwiony bo przeważnie każdy o nich zapominał. Kasia na to: "Otwórz, no otwórz!".
Dzisiaj pierwszy raz zaorałem polityka :D
Rano siedzę sobie na przystanku, podbija do mnie jakaś taka grażynka w wieku średnim i pyta czy chcę kawę, w ręku trzymając ulotki KORWIPiS... tzn iN No to ja mówię, że nie chcę. Ona nie daje za wygraną i pyta czy chcę pogadać, no to mówię, że spoko. G- grażynka, J-ja
G: no to o czym chciałbym pan pogadać?
J: przecież to pani do mnie podeszła
Mirki ale jaja dzisiaj do mojej gimbazy przyszedł na 7 rano jakiś uber ważny Minister i kazał nam dyskutować o imigrantach.To ja jak z rękawa zacząłem sypać argumentami przeciwko ich przyjęciu.Moje słowa niczym karty rzucane przez zdolnego cyrkowca,przebijały każdy jego kontrargument niczym balony.Pan Janusz byłby ze mnie dumny, normalnie.Na koniec, jeszcze rzuciłem "a pan ilu imigrantów przyjął do swojego domu", mężczyzna zrobił się czerwony jak muszka Korwina.I na odchodne krzyknął " No
O tym jak ferbi zabrało mi rodzinę...

1. miej brata lvl 6
2. brat jedzie do koleżanki z rodzicami
3. bardzo jara sie jakąś gówno zabawką
4. w dome cały czas gada o tym gównie
5. tate kupuje gówno zabawkę
6. gówniak szczęśliwy w #!$%@?
7. poniedziałek, pani w szkole prosi o narysowanie rodziny
8. twój brat zapomniał

brak profitu
wszystkie punkty były

#picrel nie #pasta #coolstory #truestory no i trochę #
Pobierz
źródło: comment_7uF3iiHjYU8bsBKmsRrnQuN86NjOOTrd.jpg
- Dzień dobry, ja nazywam się Anon Anonowski i dzwonię z @mBank

ja - Dzień dobry, słucham Pana.

- Nasza rozmowa jest nagrywana, bla, bla, bla, może Pan zweryfikować, bla, bla...

ja - Słucham Pana

- Mam ofertę od mBanku i AXA

ja - Nie jestem zainteresowany ubezpieczeniem żadnym

- Ale czy mogę zapytac czy posiada Pan jakieś ubezpieczenie?

ja - nie będę udzielał Panu takich informacji, na chwile obecną nie jestem
@ZespolmBanku: Nie życzę sobie również żeby konsultanci robili ze mnie idiotę obiecując, że wyłączą mi kontakt z nimi, a następnie karze się mnie za to GŁUCHĄ SŁUCHAWKĄ! To też mam zgłosić na mlinię przy okazji podając miliard niepotrzebnych informacji i tracąc 30 minut z życia?
Kiedyś wybrałem się z moim #rozowypasek i dwojka znajomych na plażę 2v2.
Wtem po jakichś 15 minutach od wyjścia z domu wywiązała się rozmowa:

R - różowy
J- ja

R- aaa nie ruszałeś moich kabanosków na kolację?
J- zjadłem. Bo nie wiedziałem.
R- Ty świnio zawsze myślisz tylko o sobie
J- to tylko kabanosy! Kupie nowe!
R- w dupe sę wsadź!
J- nie chcesz się dogadać to #!$%@?!
R- sam #!$%@?!

I
Dzisiaj do szkoły przyjechali jacyś ważni ludzie z ministerstwa i mieliśmy zorganizowane zajęcia o tym, że imigranci są fajni, nie wolno się ich bać i trzeba się cieszyć, że przyjeżdżają. Oprócz pogadanek musieliśmy przeprowadzić niby rozmowę kwalifikacyjną, czyli ja byłam szefową i miałam zatrudniać imigranta. Imigranta odgrywała moja koleżanka.
Zapytałam czy zna język polski - powiedziała, że tak ale jak zapytałam gdzie w Syrii nauczyła się polskiego to przyznała, że nie zna.
Współlokator ostatnio przy piwku opowiedział historie która przydarzyła mu się w wakacje. Pojechał z bratem nad zalew co by jaja wymoczyć i rozkładając się na plaży znalazł telefon, jakąś starą, porysowaną nokie. Przeglądając galerię okazało się ze telefon należał do jakiegoś Sebixa i oprócz zwykłych zdjęć jest kilka zdjęć gołego Seby w lustrze z gałganem na wierzchu. Wtedy Cumpel, śmieszek poza kontrolo wpadł na genialny plan. Wysłał to zdjęcie do kontaktów "mama",