Mireczki, skisłem jak szlag. Jadę piękną MZKą, pachnącą świeżością PRLu i stoję jak na uzytkownika komunikacji miejskiej przystało - przy samych drzwiach. Ścisk jak w komorze gazowej, zresztą odór z nieumytych jap też potęguje uczucie najwyzszego komforu. Wtem zauważam leżącego na ziemii Mieszka I - okrąglutką dychę. Mówię se - zara będzie imba. Nie czekałem długo. Ruda Grażyna, lvl 40 zauważyła ją. Powoli przesuwa się ku niej. Jest 2 metry od bogactwa.
- konto usunięte
- konto usunięte
- tfingus
- legendazligi
- Laroto
- +31 innych

























Otóż mój kolega, nie wiem czy w przypływie frustracji czy ##!$%@? wrzucił gaśnicę do windy i otworzył (#!$%@?łem go za to ale nie wziął sobie do serca)
No i tak sobie jeździ ta gaśnica po piętrach jak ktoś przywołuje windę no i wszystkie studenciaki:
W końcu podchodzi dwóch