17/365
Dziś się ruszam! Idę zaplanować dzień a potem na sporty!
W głowie tragedia. Koledzy mieli racje- lekko nie jest:)
Coraz mocniej rozważam terapie. Może nauczę się faktycznie żyć? I odpowiednich reakcji na ne stany #!$%@?@nia...
Jestem raz szczęśliwy, coś tylko nie pójdzie po mojej myśli to dopada mnie nerwica...

Na razie czas na zorganizowany dzień!
Małe kroczki żeby się nie wypi@rdolic na pierwszym krawezniku ( ͡° ͜ʖ ͡°
@3ezwy: zblizasz sie nieuchronnie do fazy muru. Dla mnie najgorsza chyba rzecz jaka przechodzilem. Bez terapii na pewno bym zapil a jak nie to pewnie poszedl w jakies benzo czy inna farmakologie. Ba, ja od pierwszej dlugiej abstynencji jechalem na antydepreskach. A tu po tylu latach na terapii psychiatra mowi ze mam odstawic. No i w fazie muru myslalem, ze to blad, ze sie zapisuje na wizyte i chce spowrotem moje
#alkoholizm . Siemandero zakładam sobie tag #bedelegenda ,kto mi zabroni? Trzeci dzień jestem na detoksie i trochę pusciło. Po tym chcę iść na terapię, tylko terminy odległe. Rozpisuję plan, ktory pozwoli mi ogarnąć życie - trochę zaległości się nazbierało. Początek może być ciężki, ale będę walczył jak miodozer. Żarcie marne i nie mam nawet napoju, nie ma kto donieść. Dobrego dnia
@kungfusmerf na plus to, że widzisz u siebie zmianę nastroju, warto się zastanowić po co Ci to( ͡° ʖ̯ ͡°) zwróć też uwagę, czy za bardzo nie skupiasz się na innych, jest to typowy objaw głodu alkoholowego. A przede wszystkim super, że jesteś na terapii, zajebista sprawa, jak człowiek chce to może tam się wiele nauczyć.
@kungfusmerf słabo to zabrzmi, ale musisz się przyzwyczaić. Na tym polega życie, że nie zawsze świeci słońce. Jak piłeś, to nie czułeś, bo postrzegałeś wszystkio, co się dzieje pijane. Do tego jesteś dopiero na początku drogi. Początek jest najcięży, dlatego właśnie w tym okresie najwięcej ludzi wraca do picia. Z czasem jest tylko lepiej. Mi też, nawet po prawie 3 latach trzeźwości czasami murzyni grają na bębnach w głowie, ale jest to
16/365
Witam w dniu 16stym mojej trzez....abstynencji:)
Ciężki weekend. Dużo błędów, nerwów i nauki. Szkoda do tego wracać. Po refleksji trzeba spojrzeć przed siebie i isc dalej wyznaczona, skorygowana droga:)
Dziś czas na sporty. Zważyłem się i nic się nie zmieniło. Wydaje mi ze hektolitry piwa zmieniłem na dietę i się to zbilansowało. Dobrze. Ta waga jest ok tylko trzeba zmienić proporcje w budowie ciała:)

Teraz Idę zaplanować dzień z małymi i
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

@Jhgdxvnmkkfdcj: Trzeźwości Mireczku. Ja na detoksie mogłem mieć tel na chwilę i to od 10 do 12 musiałem się zmieścić. Na terapii od pon-pt na 2h w weekendy dłużej. Dało się przeżyć :) na detoksie to robilem wykreślanki bo nic innego na tych psychotropach nie szło robić :D
15/365
Tak, dwa tygodnie minęły! Nie mam ochoty na alkohol. Ale coś nie mogę złapać humoru wczoraj i dziś, i jestem jak gdyby ciagle niewyspany. Wydawalo mi się ze się fizycznie zregeneruje szybciej ale coś nie idzie tak jak myślałem:)
Dalej jestem nerwowy i łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. I chyba sam szukam zaczepki. Zgubiłem gdzieś drugi listek valerinu i przestałem brać te środki uspokajające- może to błąd? Wydaje mi się ze
@3ezwy: placisz cene za obracanie sie w pijacym towarzystwie i picie piwa bezalkoholowego. To ze tam na miejscu wkreciles sobie ze jest ok nie znaczy ze bylo ok. Bedziesz miewal suche kace przez to i czul sie fatalnie. Bywa ze nawet po kilku dniach od takiej sytuacji przychodzi ostry zjazd i alkoholik mowi ze nie wie ocb, bo wczoraj bylo zajebiscie a dzis dramat. A w trzezwieniu znaczenie ma dbanie o
@3ezwy Tak tu tylko zostawię czytać z WK ( ͡º ͜ʖ͡º)

"Mężczyźni i kobiety piją głównie dlatego, że lubią efekty
działania alkoholu. Doznawane wrażenia są tak nieuchwyt-
ne, że choć przyznają oni sami, iż jest to szkodliwe, nie mo-
gą po jakimś czasie rozróżnić prawdy od fałszu. Dla nich ży-
cie z alkoholem wydaje się stanem normalnym. Bez alkoho-
lu są niespokojni, skorzy do gniewu i rozgoryczenia,