Jak pozbyć się menela spod okna tak żeby nigdy już nie wrócił bo wiecznie robi syf i już tak mnie to do szału doprowadza, że któregoś razu wyjdę i mu ten łeb wbije w ziemię. Nie chcę sobie problemów robić z prawem. Gadanie nie pomaga. Ogólnie gościu został #!$%@? z mieszkania nade mną ale ma tak zryty łeb, że nie wie co się dookoła niego dzieje i dalej tu przychodzi. Jakieś pomysły?
Miałem nie pisać,ale się nudzę. Od tygodnia nie rozmawiałem z lekarzem prowadzącym. Problem jest taki, że przez te wszystkie lata nazbierało się rozmaitych problemów i zaległości,długów. Nie wiem jak się zabrać do tego wszystkiego (mireczek mi pisał,żeby o tym nie myśleć tylko żyć dniem dzsiejszym), nie wiem czy dostanę się na terapię od razu, czy będę musiał czekać - bo w tym "międzyczasie"nie mam za bardzo gdzie iść. I tak co dzień
@Jhgdxvnmkkfdcj: kontempluj chwile beztroski, spać gdzie masz, na łeb się nie leje, jeść dadzą (tak, wiem jak tam karmią ;), spróbuj z kimś porozmawiać, ludzie mają różne ciekawe historie, może w jakimś opowiadaniu odnajdziesz część siebie? Spróbuj nastawiać się do sytuacji pozytywnie, już trochę trzeźwiejesz, z każdym dniem te somatyczne objawy będą coraz lżejsze. Wiem, łatwo się mówi, mnie w takich chwilach pomagała medytacja chwila wyciszenia by ten natłok myśli uspokoić.
23/365
Trzeci poniedziałek w nowym rozdaniu:)
Możecie się śmiać ale zaczynam patrzeć na świat przez zupełnie inny pryzmat:) Szukam, tak jak pisaliście, małych rzeczy które cieszą, i faktycznie je znajduje.
Na każdym kroku:)
pewnie ze są sytuacje i ludzie którzy czasami mnie wyprowadzają z równowagi, ale staram się to opanować. Nie jest lekko ale na pewno znacznie lepiej niż miesiąc temu;)
Nie da się zmienic pewnych zachowań z dnia na dzień.

Plan
@3ezwy: jeszcze rzuć palenie, walenie konia i inne codzienne rzeczy żeby z hukiem i przytupem za chwile wpaść w cug stulecia.

Nie wiem kto Ci naopowiadał żeby tyle rzeczy na raz zmieniać ale za tydzień dwa przestaniesz sobie wmawiać że jakieś gównopierdoły Cię cieszą a zamiast YT co masz zamiar robić? Sport cieszy?
Ba! Nie ma nic lepszego niż #!$%@?ć i biegać albo ćwiczyć zamiast chlać i zamulać na kompie -
Czy jest ktoś na sali kto wgl nie pije alkoholu, bo po prostu mu nie smakuje? Często słyszę, że nie pije się dla smaku, ale po coś chyba produkują te wszystkie wynalazki smakowe, zresztą co by to nie robiło ja i tak takiego piwska czy wódki po prostu nie przełknę, nie dam rady. W życiu udało mi się tylko wypić radlera 2% i takie wino deserowe 12%, które było mega słodkie i
22/365
Jest!:) trzy trzeźwe tygodnie!
Cóż za piękny czas! Jak to zleciało!
Ile nadrobiłem, ruszyłem się na sporty, planuje dni- inny świat!
Chociaż daleko mi do systematyczności to wierze ze idę w dobrym kierunku! Jeszcze trochę i będę robił wszystko rzetelnie i na 100%

Dzięki za wsparcie, posty i wiadomości! Dzięki wam łatwiej stawiać każdy kolejny krok. Te wszystkie rady pomagają ułożyć wszystko w głowie!

Mam nadzieje ze to był trzezwy weekend
@3ezwy: no i spoko. Systematycznosc to klucz. Rozumiem ze na razie lapiesz i probujesz jak najwiecej rzeczy. Tez tak mialem. Az ulozylem to sobie, zostawilem kilka rzeczy ktore robie regularnie. Poczatkowo sie musialem zmuszac a teraz to nawyk. Basen, pilka a jak mam czas i sile to dokladam cos wiecej. Wazne zeby sie nie zajezdzac, HALT to podstawa.
Jacht to raczej przymiarka do kupienia własnego żeby mieć trzeźwe zajęcie na popołudnia i łikendy


@suqmadiq2ama: Jakbyś chciał trzymać na Mazurach, to port, slipowanie i zimowanie mogę Ci bez problemu ogarnąć. Ma się ziomeczków w branży. Ale z tego co się orientuję uderzasz raczej w północne rejony, więc tylko zostawiam ofertę pomocy ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Moje trzecie wesele w tym roku na trzeźwo. Tańczę, jem za dwóch, rano wstanę sobie rześki bez bólu głowy. #!$%@?ą mnie tylko #!$%@? janusze, że huuuuur duuuuuur kuuuuurła jak można nie pić na weselu XDDDD

Na szczęście w młodym pokoleniu nie ma takiego #!$%@? i jak im mówię, że nie piję już 8 miesiąc to każdy "też bym tak chciał itd.".

Polecam ten stan, 8 miesiąc bez #alkohol.

A teraz wysrywam
Pobierz
źródło: comment_FdgXvNR69Qsb50klD8bxZkT8eZVQxQuw.jpg
@maciejuojeju: No u mnie jest 5k jak turystów nie ma,a teraz w sezonie nie wiem ile może być,ale jest dużo. Sam się czuję jak turysta wychodząc z domu bo nikogo nie znam ,a do tego większość pijana. W zimę,jak idę i jak kogoś spotkam to chociaż z twarzy poznaję. W sezonie pijane towarzystwo u mnie w miejscowości to norma. W końcu mają wolne i chcą się napić... I to robią. :d
#bedelegenda #alkoholizm #zalesie. To mój ostatni wpis przez jakiś czas. Od jutra szlaban na mirko. Tutaj 80% ekipy ma rentę. Czaicie- 1000 pln co miesiąc tylko dlatego,że ktoś się lubi #!$%@?ć. Wszyscy zdziwienie, że nie chcę się o nią starać. Całe życie pracowałem,nigdy nie byłem zarejestrowany jako bezrobotny, nie brałem żadnych kindergeldów i innych gówien. Cały ten detoks to tylko leki i leżenie. Mam dość dzisiejszego dnia. Szukam pracy powoli,tylko muszę
@Jhgdxvnmkkfdcj: no szkoda,ale to Twoje życie i Twój wybór. Nic jak tylko życzyć Ci powodzenia. Detox to odtrucie organizmu. Jak byś odstawił alkohol z dnia na dzień to organizm przeszedł by szok. Takie relanium minimalizuje możliwość ataku padaczki, także te leki po coś jednak są. A terapia ma Ci uświadomić co to jest alkoholizm,w czym lezy problem,że samemu nie udaje Ci się po raz któryś rzucić alkoholu,ile szkód przez niego jest.
Alkoholik musi chcieć pomocy,bez tego nikt i nic mu nie da rady pomóc. Ile razy ja slyszalem,żebym się leczył,że mi pomogą itp. zawsze odpowiadałem, żeby sami się leczyli. Dopóki nie dotknelem swojego dna i nie stracilem komfortu picia nie chciałem sobie pomóc ,a tym bardziej by ktoś mi pomógł. Trzeźwości Mireczku( ͡° ͜ʖ ͡°) edit:
21/365
Życie uczy nas na każdym kroku! Mnie pokazało w tym tygodniu co to jest nałóg- jak jest niebezpieczny, ze trwa wiecznie i ze to nie żarty.
Nie paliłem wiele lat. Nie tylkalem się papierosów w ogóle. Ani jednego „buszka” odkąd skończyłem palić. Wszystko było już zapomniane i nie spoglądałem na papierosy.
Do ostatniej soboty kiedy to powiedziałem sobie- a tam, jeden nic nie zaszkodzi- trochę relaksu w tych trudnych chwilach mi