Jak miałem kilkanaście lat to wypłaciłem z bankomatu na stacji metra 50 złotych, i poszedłem do sklepu z bułeczkami na tej samej stacji. Pani obejrzała pod światłem mój banknot i powiedziała, że jest wydrukowany na drukarce. Wezwała straż ochrony metra, ale panowie powiedzieli, ze ich to nie bardzo interesuje, ona nalegała na interwencję jak jakaś nawiedzona. Panowie powiedzieli, że banknot zabezpieczą do przyjazdu policji, ale za rogiem mi go oddali i odradzali

pierwszynawenus














