Pracowałem w Holandii, Hiszpanii, Irlandii i Kanadzie, łącznie będzie tego jakieś sześć lat większych i mniejszych kontaktów i nigdzie nie widziałem jakiś systemowych przewag albo lepszej organizacji społecznej jaka deklasowała by Polskę.
Nie widziałem jakiegoś lepszego wyszkolenia Policji albo bardziej kulturalnej debaty publicznej. Różnice były, często na plus dla tych krajów, ale żadnej deklasacji nie było.
Skąd bierze się to ciągłe nazywanie Polski "krajem













wyobrazcie sobie, ze wchodzi zakaz najmu krotkoterminowego w budynkach mieszkalnych
kilka tysiecy polakow bedzie musialo albo przejsc na najem dlugoterminowy, albo beda musieli sprzedac to dodatkowe mieszkanie - wzrasta podaz, ktorej podobno brakuje
nie