OrcaSlicer-BambuLab projekt zamknięty
W świecie druku 3D zawrzało po tym, jak firma Bambu Lab zmusiła polskiego programistę, Pawła Jarczaka, do zamknięcia jego projektu OrcaSlicer-BambuLab.

- #
- #
- #
- 133
- Odpowiedz
W świecie druku 3D zawrzało po tym, jak firma Bambu Lab zmusiła polskiego programistę, Pawła Jarczaka, do zamknięcia jego projektu OrcaSlicer-BambuLab.

Komentarze (133)
najlepsze
Kwestia czasu jak dokończą to, co zaczęli rok temu.
@s3b4:
ale jezeli licencja Prusy oznaczala, ze maja byc otwartozrodlowe, to jezeli Bambu zamyka swoje a bazuja na otwartych - to lamie licencje. Wiec tak - jezeli zlamia licencje, np poprzez bezprawne zamkniecie - to moglaby odciac... tylko ze w chinach prawa autorskie i licencje slabo sie przyjely ;) To chyba kwestia
Mam takie samo imię, jak autor OrcaSlicer-BambuLab. Czyli ostatnia litera to „Ł”. Nie spotkałem na swojej drodze zawodowej Amerykanina, który by czytał moje imię tak, jak im się przedstawiam. Każdy ignoruje „Ł” i zamienia na „L”.
A przecież mają w języku angielskim „Ł”, np. w wyrazie „why”.
W artykule o Pawle
źródło: IMG_0152
PobierzPod warunkiem, że masz dużo wolnego czasu na kalibracje i ciągłe poprawki. Siła Bambusa jest prostota druku. Dodatkowo masz gotowca do druku z 4 kolorów. Wczytujesz STL czy OBJ i za jakiś czas ma gotowy druk. Reszta robi się sama.
@hiperchimera:
O to, to. Zaczynałem od Endera 3 to ta drukarka to jest dla ludzi, którzy robią hobby z grzebania przy drukarce a nie z drukowania użytecznych przedmiotów. Na przestrzeni lat upgrade'owałem pół drukarki, a i tak 3/4 czasu spędziłem na tym aby to dziadostwo jakkolwiek sensownie drukowało, przy czym każdy wydruk to było kilka prób aby w ogóle się udało. Kupiłem dwa lata temu Bambu
A pierwszy strzał ostrzegawczy już jakiś czas temu zrobili. Zabawne jak firmy biorą garściami z opensource i "to jest dobre", ale jak ktoś coś stworzył dookoła tego to rzucają pozwami. Ciekawe ile firm łamie licencje (A)GPL i podobne i nikt nawet o tym nie wie, bo schowane za closed
@11mariom: A są? Ich 70, konkurencja 50-100. I otrzymujesz w pewnym sensie produkt referencyjny. Gdzie tu jabłkizm?