#utrzymanieruchu
Wytłymaczcie mi coś
Często w ogłoszeniach na technika utrzymania ruchu firmy wymagają wyższego wykształcenia.
Mam rozumieć,że inżynier automatyk/mechatronik/mechanik po uniwersytecie Jagiellońskim uznaje za normalną sytuację,kiedy leży o 3 w nocy w jakiejś fabryce smrodu pod jakimś taśmociągiem i cały brudy i spocony dokręca jakieś śruby?
Wytłymaczcie mi coś
Często w ogłoszeniach na technika utrzymania ruchu firmy wymagają wyższego wykształcenia.
Mam rozumieć,że inżynier automatyk/mechatronik/mechanik po uniwersytecie Jagiellońskim uznaje za normalną sytuację,kiedy leży o 3 w nocy w jakiejś fabryce smrodu pod jakimś taśmociągiem i cały brudy i spocony dokręca jakieś śruby?







Proszę o konkretne odpowiedzi ludzi biegłych w temacie,najlepiej notariuszy/prawników.
Kupno spółdzielczego własnościowego mieszkania bez księgi wieczystej.Mieszkanie było sprzedawane w przeszłości już 3 razy,ja będę czwartym właścicielem.Była również w przeszłości darowizna połowy udziałów w mieszkaniu.Wszyscy kupowali ten kwadrat za gotówkę,więc do tej pory nie ma Księgi wieczystej.Ja muszę ją założyć bo kupuję na kredyt.
Mam aktualne zaświadczenie z SM o wlasności lokalu OBECNEGO właściciela.
"Sm zaświadcza,że na podstawie aktu notarialnego okazanego spółdzielni Jan Kowalski był właścicielem mieszkania od 1 stycznia 1990 do 2 lutego 2000 roku.Następnie właścicielem był Jan Nowak na podstawie aktu notarialnego okazsnego spółdzielni od 3 lutego 2000 roku do 5 maja 2015 roku.Następnie właścicielem był...itd?"
Notariusz coś takiego zaakceptuje?
Proszę o odpowiedź czy do udowodnienia ciągłosci własności wystarczy następująca kombinacja:
-Pierwotny akt przydziału lokalu spółdzielczego od spółdzielni dla pierwszego właściciela
-akt notarialny w którym zaznaczono,że trzeci właściciel kupił go od drugiego,który przedstawił akt notarislny własności numer taki i taki z dnia takiego i takiego,sporządzony przez takiego i takiego.
-brak wypisu
-ksero wypisów aktów notarialnych poprzednich właścicieli z pieczątką spółdzielni albo nawet bez były akceptowane przez sąd? Tak czy nie
-Sąd tylko na podstawie ostatniego aktu notarialnego i zaświadczenia z SM obecnego właściciela zakladał ksiegę wieczystą a pozostsli właściciele go nie obchodzili,albo....sam przegrzebywał archiwa sądowe i sobie szukał aktów notarialnych poprzednich właścicieli by ustalić ciągłość własności? Tak czy nie.
Ostatnie pytanie.Czy zgodne z prawem jest akceptowanie przez notariusza
-właścicielka składa wniosek o wypis aktu poprzedniego właściciela
-na tym wypisie będzie numer aktu notarialnego jeszcze poprzedniego właściciela i składa wniosek o jego wypis.
I tak dochodzimy po nitce do kłębka i mamy wszystkie wypisy wszystkich aktów.Dobrze
-znaleźć notariusza,który złoży wniosek o założenie KW i wpis hipoteki bez aktów poprzednich właścicieli.Podpusuję akt notarialny i kupuję chatę.
-bank wypłaca kredyt na podstawie samego wniosku o załozenie KW
-I teraz CYK! Jestem już właścicielem chaty więc to ja składam wnioski o wypisy aktów byłych właścicieli do sąd i powołuje się na interes prawny,że chcę znać historię nieruchomości albo cgcę się upewnić czy akty są
Notariusz fizycznie zanosi jakieś dokumenty do sądu składając wniosek o założenie księgi wieczystej?
Ponoć sąd w Poznaniu akceptuje kserokopie aktów własności "za zgodność z oryginałem" udostępnione przez spółdzielnię.Spotkałaś się z tym?
Czy w sądzie tworzą jakąś tabelkę w exelu jak przyjmują akta od notariusza po 10 latach,by je potem łatwo odnaleźć?
"Wszystkie dokumenty należy składać w oryginałach !!!!! Wykazując ciąg następstw począwszy od pierwszego nabycia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu do dnia złożenia wniosku".
"Od pierwszego nabycia...." czyli pierwotnego aktu przydziału lokalu spółdzielczego nie trzeba już przedstawiać tylko wszystkie wypisy aktów począwszy od drugiego właściciela?
Czy sąd może potem ewentualnie wydać wypis
1.Kupuję chatę,bank wypłaca kredyt tylko na podstawie samego wniosku o założenie i wpis hipoteki.
2.Dostaję list po miesiącu z sądu."Proszę dostarczyć oryginały a nie ksera,bo nie załozymy KW"
3.Jestem już właścicielem chaty,więc to ja skladam wniosek w sądzie o wydanie wypisów
Ale to jest b----l:
Notariusz nr 1-"Proszę przynieść oryginały wszystkiego.
Notariusz 2-"Panie,z palcem w dupie sąd zakłada KW na podstawie kserokopii!.Odkąd jestem Notariuszem jeszcze nie słyszałam,żeby sąd robił jakieś problemy.Ba! wygrałam apelację w tej sprawie.Nie bój się
Pośrednik dostarczył notariuszowi kserokopie wypisów aktów notarialnych i kserokopię pierwotnego przydziału mieszkania.Wszystkie dokumenty z adnotacją "za zgodność z oryginałem",pieczątką i podpisem prezesa spółdzielni mieszkaniowej.
Notariusz ma do mnie dzwonić po przejrzeniu tych papierów,ale na 99% będzie chciał na podstawie tych kserokopii składać wniosek o założenie KW.
Robić awanturę i żądać by właścicielka uzyskała wszystkie wypisy z sądowego archiwum,czy zaufać notariuszowi i kupować mieszkanie,a jak sąd będzie miał wąty,to ja jako
Czy sąd może wezwać spółdzielnię do dostarczenia wypisów,gdyby miał wątpliwości? W końcu to spółdzielnia wystawiła te kserokopie.
I czy jak wezwie,to "skonfiskuje" wszystkie wypisy które ma spółdzielnia by wsadzić je w papierową księgę wieczystą i połozyć w sądowym archiwum?
Bo ten cymbał posrednik mówi,że w razie co to spółdzielnia zostanie wezwana i jej pracownik tylko....okaże wypisy w sądzie,sąd na miejscu zweryfikuje czy zgadzają się kserami i