Wpis z mikrobloga

#sluzbazdrowia
Pytanie do PRACOWNIKÓW SŁUŻBY ZDROWIA.

Jak to jest z tymi wolnymi miejscami na oddziałach szpitalnych? Czy skoro jest miejsce na np.30 pacjentów to szpital może przyjmować planowo,wykorzystując WSZYSTKIE dostępne miejsca czy ma obowiązek na każdym oddziale mieć jakieś miejsca rezerwowe? Przykładowo możemy przyjąć planowo tylko 26 pacjentów bo 4 łóżka muszą być ZAWSZE wolne w nagłych przypadkach np.dla pacjentów przekierowanych z SOR/przywiezionych karetką.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@polot W normalnych krajach się to modeluje matematyczne, w normalnych krajach się wydaje dużo więcej środków dzięki temu można to też robić efektywniej. Gdyż nie trzeba oszczędzać na rzeczach które nie są niezbędne jak wyżywienie pacjentów, w Polsce połowa chorych onkologiczne umiera z głodu, jakby żywienie było lepsze to by mieli większe szanse przeżyć terapię.
  • Odpowiedz
@polot ciężko zrozumieć co masz na myśli. Miejsca na ortopedii, JIPce (polski OIOM?) czy ginekologii nie łączą się w wolne łóżka... Stąd też często na zabiegi szpitale polecają inne miejsca w okolicy. W sąsiednim mieście możesz mieć przykładowo termin na operację za dwa tygodnie, a nie za dwa miesiące. Chodzi o obłożenie, wykorzystanie środków, prognozy obłożenia jak i same rezerwacje przez pacjentów. Kolega właśnie tak z 2 miesięcy oczekiwania na operację,
  • Odpowiedz
@polot Na oddziałach są miejsca zarezerwowane dla SOR. Ale to nie znaczy, że jeżeli jest ich 4, to codziennie tak jest. Bo jeżeli wczoraj przyjęliśmy 4 osoby z SOR, to dzisiaj nie ma żadnego miejsca.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@semperfidelis ok.A ile jest tych miejsc rezerwowych,które są u ciebie z reguły wolne? Nie wyobrażam sobie by np.oddział kardiologiczny nie dysponował żadnymi miejscami rezerwowymi,na które nie wolno przyjmować pacjentów planowych.Taki odział musi mieć zawsze kilka wolnych łóżek dla osób po zawałach przywiezionych w środku nocy karetką.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@kureci_paratko Witam kolegę z Czech.Powiedz mi jeszcze-poza tematem-czy w Czechach,podobnie jak w Polsce powszechną i wątpliwą moralnie praktyką jest,że pacjenci chodzą na prywatne,płatne wizyty u lekarzy bo to by lekarz ustalił im termin operacji w szpitalu za dwa tygodnie a nie za pół roku?
  • Odpowiedz
@polot nie. Praktycznie nie spotkałem się z tym. Są szpitale gdzie się odbywają szybciej niektóre operacje, po wizytach prywatnych, ale kwestia roznic w placówkach jest tak ogromna, a terminy do pół roku raczej nie zachęcają do takiego procederu. Czy to prawda? Nie wiem. Nie spotkałem się z tym. No i głównie należy wspomnieć, że za to płaci zdravotní pojišťovna, a tych jest kilka w ČR. Oni się upominają o każdą koronę.
  • Odpowiedz