"Trzy, cztery lata i koniec. Urządzenie ma się zepsuć"

Kiedyś odkurzacz kosztował tyle, co pół pensji. Ale był niezawodny. Dziś kupisz żelazko za 150 zł i za dwa lata możesz je wyrzucić, bo nie dość, że się rozpadło, to jeszcze nie da się go otworzyć, a części brak. Wszystko na zatrzaski jednorazowe, kleje, które się nie odklejają.
z- 207
- #
- #
- #
- #
- #
- #







![Audiofilskie kable własnej roboty - [Reduktor Szumu]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/de841d8b76fc3b4c30b39cfdbf726d4b16d304fc152952b7c953cc01b7e03749,w220h142.jpg)










Mam wieżę Yamahy sprzed 20-kilku lat. Wciąż działa. Nowy CD Yamahy popsuł, się po odtworzeniu zaledwie kilkudziesięciu płyt (nie mówiąc już o tym, że ma braki funkcjonalne (na pilocie nie ma włącznika ON/OFF), zaczytuje niemal dwa razy dłużej płyty
Właśnie o tym napisałem, że kiedyś tak nie było. Stary, najtańszy model CD Yamahy, ma porządny napęd, a nowy ma napęd porównywalny z tym w komputerze z rachityczną trzęsąca się tacką.
Jak wytłumaczyć to, że stary pilot Yamahy do wzmacniacza obsługuje wzmacniacz, CD oraz magnetofon, a w nowym sprzęcie pilot obsługuje tylko wzmacniacz. Co ciekawe stary