Do tej pory myślałem że lektor czytający przystanki w GZM na Śląsku to mają wyróżnienie pewnych przystanków np. "Wesołe Miasteczko" jest czytane głosem wesołym, a znowu "Stoczniowców 70" to zwykle brzmi 2x głośniej. Ktoś zauważył też tą zależność? Chat GPT mówi że to nie jest celowe że "wyróżnia się" taka zapowiedz przystanku. Ktoś słyszał podobne "Easter Egg" na śląsku w zapowiedziach przystanków? #komunikacjamiejska #slask
@Dolar_od_strony_przepompowni: Nie zwróciłem uwagi, bo nie korzystam często z transportu publicznego. Ale za to pamiętam, że kiedyś przystanki (przynajmniej w tramwajach) zapowiadała Joanna Bartel – Andzia ze "Świętej wojny". "Bytuum Głymbokoo". I komu to przeszkadzało? :D
@Obserwator90: Pewnie wie, że nie może sobie na to pozwolić, bo miałby zarzuty i widmo deportacji. Ale to prawda – ten otłuszczony tatusiek prosi się o strzała.
Dzisiaj nastąpiło ponowne ożywienie konfliktu na linii USA-Iran. Tym razem USA uderzyło w kilka tankowców z Irańską ropą. Był to atak odwetowy, za próbę ataku na Amerykański okręt wojenny. Irańczycy nie pozostali dłużni i w ramach odwetu wystrzelili rakiety w stronę Amerykańskich baz w Jordanii
Nie sądzę, żeby taki zapis przyszedł do głowy komukolwiek w miarę piśmiennemu.
O co Ci chodzi? Zatem jak piszą ci piśmienni, np. korektorzy tekstów? Przecież wyrazy złożone określające wiek w zapisie cyfrowo-słownym pisze się z dywizem, właśnie tak. W zapisie słownym byłoby "dziewiętnasto- oraz dwudziestoośmiolatka". Może w językach romańskich ta zasada nie obowiązuje.
Za brak prawidłowej segregacji opłata za odpady może wzrosnąć od dwóch do czterech razy. W bloku decyzja może dotyczyć całej wspólnoty lub spółdzielni, nawet jeśli błąd popełniła tylko niewielka część mieszkańców. - Na wokandy trafiają takie sprawy - wskazuje sędzia Krzysztof Winiarski dla rp.pl.
Się chłopu nudzi w chałupie, to se kurna windę na strych robi. Na arduino rzez jasna! Na zdjęciu - autorski hamulec najazdowy wstępnie zmontowany dla sprawdzenia, czy wszystko ok. Widoczne na zdjęciu wodziki mają w razie zerwania liny nośnej wepchnąć (za pomocą sprężyny) kliny między rolki jezdne a profil.
@zimowyporanek: Właściwie to jak lina mogłaby pozostać napięta mimo zerwania nawet w tym miejscu, które zaznaczyłeś? Co niby powstrzymuje sprężynę przed zadziałaniem? Coś przeoczyłem?
@zimowyporanek: Rozumiem, ale nie wydaje mi się żeby to był możliwy scenariusz awarii. Kabina / platforma windy wraz z ładunkiem jest znacznie cięższa od samej liny. W chwili zerwania natychmiast znika siła reakcji, która utrzymuje ściśniętą sprężynę w równowadze. Tarcie swobodnej liny na tych bloczkach (ułożyskowanych) to za mało, aby opóźnić lub uniemożliwić działanie sprężyny. Pytanie jaką siłę zapewnia ta sprężyna, a zatem czy docisk tych klocków zapewnia dostateczne hamowanie
@zimowyporanek: Przeanalizowałem to i masz rację. Mój błąd polegał na niechcącym pominięciu ciężaru liny i belki, które ta sprężyna rozprężając się, musi odepchnąć i jeszcze pokonać opory mechanizmu hamulca.
Dlatego w windach te hamulce nie działają zależnie od na naciągu liny, tylko wykorzystują siłę odśrodkową sprężonego mechanizmu, co już ktoś pokazał. Wykop bawi i uczy.
Przynajmniej foto bez ściemy jest z Bytomia. Na zdjęciu francuscy żołnierze z czołgami Renault FT będący tam w ramach Międzysojuszniczej Komisji Rządzącej i Plebiscytowej na Górnym Śląsku podczas III powstania śląskiego. Zdjęcie wykonano na terenie koszar wojskowych. Obecnie jest to dziedziniec MZDiM. Widoczny budynek znajduje się przy Żeromskiego 44. Miejsce wykonania zdjęcia
A gdyby tak wiedzieć, jaki to adres i zapchać tym prawilniakom skrzynkę "pozdrowieniami" z całej Polski... Przywróćmy piękną tradycję pisania listów i wysyłania pocztówek (งⱺ͟ل͜ⱺ)ง
Nadzór budowlany nakazał rozbiórkę monumentu poświęconego żołnierzom Armii Czerwonej, który stał na Cmentarzu Komunalnym w Bytomiu. Obiekt zagrażał bezpieczeństwu osób przebywających w jego otoczeniu.
Dobrze, że znika. Kiedyś na Wszystkich Świętych widziałem zapalone znicze pod tym pomnikiem i zastawiam się, kto miał taki gest. Każdy, kto minimalnie zna lokalną historię, wie z czym wiązała się obecność sowietów. Żeby im jeszcze świeczki palić... ha tfu!
Jaka jest najgorsza rada od "autorytetu”, w którą uwierzyliście?
U mnie klasyk: "Idź na stabilne studia, potem znajdź bezpieczną posadę w urzędzie/korpo i przepracuj tam trzydzieści lat do emerytury”. Brzmiało rozsądnie, dopóki zderzenie z rzeczywistością nie pokazało, że "stabilność” oznaczała stagnację, minimalne podwyżki i wypalenie zawodowe już przed trzydziestką.
A jak było u Was? Jaką najgorszą radę dostaliście od kogoś, kogo uważaliście za mądrzejszego, i ile zajęło Wam zrozumienie, że to bzdura?
Nie bez powodu z Rosji pochodzi onlyfans który jest największym internetowym burdelem dla przegrywow. Ruscy dosłownie eksportuja swoje z------e i k---y na zachód jako zasób, bo nic innego zaoferować nie potrafią dla cywilizacji xD
Aż sprawdziłem. Pochodzi z Wielkiej Brytanii, a ruskim adresom zablokowano dostęp kilka lat temu. Co do reszty zgoda.
Jak to jest, że klatka (rack) do ćwiczeń na siłowni ma po 5 wieszaków na stronę, na których da się sensownie powiesić wszystkie talerze pogrupowane wagowo, a a każdy matoł w-------i wszystko na 1? Potrzebujesz np. 15 kg, a ściągasz 3x 25 kg, 5 kg, 2x 10 kg, zacisk, 1,25 kg, 20 kg by wreszcie dogrzebać się do j-----j 15. Ci, co tak odkładają ciężary to ta sama kategoria podludzi, którzy marnują
@Wodz_stalowa_pecina: To był przykład. Konfiguracje, w jakich siłowniane matoły odkładają talerze, są absolutnie dowolne. Mógłbym po prostu wrzucić po 15 kg na sztangę i cyk-fuch zacząć trening, zamiast j---ć się z tym, co każdy robi na o-------l. Te wieszaki służą do ułatwiania sobie życia, nie utrudniania.
@Wodz_stalowa_pecina: Na całodobówkach nie ma obsługi np. w nocy i święta. Odkładanie po kimś albo pilnowanie kto, co, gdzie odkłada to też nie jest jej funkcja.
@Saprofit: Nie dziwię się. Mnie to frustruje po iluś razach. Liczę na to, że nie tylko mnie, a może i ktoś pójdzie po rozum do głowy, czytając to. Z fartem.
26-latek ledwie miesiąc temu odebrał auto z salonu. Wczoraj zabił rodzinę spacerującą po ulicy Solnej w Krakowie... Zabił parę 32-letnich rodziców, 8-miesięczne dziecko dalej walczy o życie. Na drodze było ograniczenie do 50km/h.
@Pasterz30: Fajnie, że Tobie się udało, ale 10-15 lat temu to ludzie po studiach (nie z kasty prawniczej lub lekarskiej) zarabiali netto tyle, ile Ty miałeś samej raty za tego IS. A weź tu jeszcze mieszkaj i jedz. Raczej masz zakrzywiony obraz tego, na co ludzie zwykle mogą sobie pozwolić.
Myślała, że koszmar który przeszł 3 lata temu, minął. Pani Małgorzata, emerytka z Bielan w Krakowie nie ma spokojnych wakacji i znów staje przed Sądem Rejonowym dla Krakowa. Została oskarżona za ogrzewanie domu kominkiem jako jedynego źródła ciepła.
Od 1921 r. Biały Jeleń jest wiodącą marką w kategorii kosmetyków i środków czystości przeznaczonych w szczególności dla osób o skórze wrażliwej, ze skłonnością do alergii i atopii.
@Sztywnesutkiszatana: Nie przeceniałbym tezy, że czytanie książek rozwija wyobraźnię. Za dzieciaka, gdy miałem sobie wyobrazić np. dom z ogrodem, to zawsze był to dom mojej cioci. J----a, szara peerelowska kostka z silikatów. Był to wówczas jeden z niewielu domów z ogrodem, które widziałem z bliska więcej niż raz. Książkowy świat przedstawiony był dla mnie zawsze ubogi. Dopiero jako dorosły człowiek mogę mieć bardziej rozbudowaną wyobraźnię, mając już więcej doświadczeń.
Tom zielnika Georga Andreasa Helwinga (ok. 1695-1705). Według wnuka Helwinga, historiografa pruskiego Georga Christopha Pisanskiego, sporządzonych zostało sześć zestawów. Jeden, zdeponowany w bibliotece zamkowej w Królewcu, składał się początkowo z dwóch tomów, które później uzupełniono o cztery.
@snorli12: Ciekawe, jak impregnowali te zasuszone rośliny, żeby się nie rozpadły. Z tego, co czytam, ważne było dokładne wysuszenie i sprasowanie. Ale i tak trudno sobie wyobrazić, żeby to miało przetrwać ponad 300 lat i nie pokruszyć się ze starości.
Nie mam problemu z OPP. Za to "uwielbiam" ci0ty drogowe snujące się środkowym lub lewym pasem, gdy prawy jest wolny. Jeszcze uważają, że im tak wolno, bo przecież jadą "zgodnie z przepisami". Nie, nie jadą. Jedyny przepis jaki znają to ograniczenie prędkości, a i to tylko w tedy, gdy akurat jest na znaku podane.
Ale takim kompleksowo mierzącym kończyny, tułów i robiącym wydruk.
Coś oprócz Well Fitness 4 Wieże.