Zobaczyłem że coś jest między oknem i pilsą. Była to pszczoła która się nie ruszała. Myślałem że zdecha. Wziąłem ją na łyżkę i dałem jej miód z wodą. Potem włożyłem ją w bukiet lilii który mam w przedpokoju.
Po godzinie poszedłem do kuchni i pszczółka waliła w okno w najlepsze. Złapałem ją w kubek i wypuściłem w świat. Oby żyła długo i zdrowo























Zadzrzechnia zrobiła sobie gniazdo u mnie w ściętym pieńku i codziennie zbiera mi do niego pyłek.
źródło: zadrz (1 of 1)-3
Pobierzźródło: zadrz (1 of 1)-5
Pobierz