Nie ma znaczenia nawet jak 99% dochodów "wysp" jest z turystyki jak 99% mieszkańców z tego nie skorzysta.
Tak, zarabiają na turystyce XXXXXXXX eur tylko kelner, kucharz, kierowca dostają 1500eur i płacą za czynsz 1200eur na zadupiu bo w fajnym miejscu mieszkania są na airbnb. Leży edukacja, bezpieczeństwo, kultura, infrastruktura, służba zdrowia (dla tubylców). Komfort życia mieszkańców leci na pysk.
Ale budżet "wyspy" rośnie. Tylko to nie "wyspa" jest żywą jednostką
















"Pan karze grzechy ojców na synach do trzeciego, a nawet czwartego pokolenia”
„Jestem Bóg karzący nieprawość ojców na synach w trzecim i czwartym pokoleniu”
„Pan, Twój Bóg, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia”
to z tej samej książki