Amstaff lubi ugryźć, co zrobisz, nic nie zrobisz.
Ludzie zaczynają się denerwować i zgłaszać na policję pogryzienia. W Warszawie, w dzielnicy Muranów amstaff zaatakował spacerującego psa. Agresywny amstaff biegał luzem, pogryzł ucho psu i ręce kobiecie, która spacerowała z zaatakowanym psem - wydatki i leczenie czekają teraz na poszkodowanych. Wlaściciel agresywnego psa poszedł sobie z miejsca zdarzenia. Sprawa wg autora postu zgłoszona na policję. Skontaktowaliśmy się






Dzisiaj około godziny 18 w Parku "Forty Korotyńskiego" zostałem zaatakowany przez psa rasy podobnej do "gończy polski" . Kobieta około 40 stki z psem, który bez smyczy biegał przy boisku i nagle zaczął biec w moim kierunku. Zabrałem szybko mojego psa na ręce.Ta głupia pinda nawet nie reagowała gdy pies skakał i pogryzł mojego psa oraz kurtkę. Gdy poinformowałem ją, że zadzwoniłem po policję stwierdziła "że ona idzie" i oddaliła
źródło: d99dc890-e0ec-47cb-b446-9f9c69e55e84
Pobierz@Casuel: Kiedyś byłeś mniej oczywisty