Witam Mirki, potrzebuję pomocy, brat popadł w długi (ok. 70tys do spłaty), hazard go pochłonął już całkowicie, stracił nad tym kontrolę.
Szukamy jakiegoś ośrodka który specjalizuje się w leczeniu tego typu uzależnień.
Zwracam się do was z prośbą, może ktoś orientuje się gdzie w dolnośląskim (lub w okolicach: lubuskie, wielkopolskie) znajdę dobry ośrodek, może być prywatny bo na nfz dostałby się pewnie za pół roku a to trzeba działać jak najszybciej.
#
[odnośnie mojego poprzedniego wpisu](http://www.wykop.pl/wpis/19341499/uzaleznilem-sie-od-#!$%@?-jezyny-gdzies-jakos-2-mie/) to wyobraźcie sobie że wbijam dziś do sklepu sobie a tu 6 działek zostało a były 3 kosze pełne. diler/tesco towar dostaje dopiero w poniedziałek stwierdziłem że nie dam się skurywsynom i wziąłem wszystko.

módlcie się żeby nie przećpał wszystkiego na raz i żeby mi starczyło do poniedziałku. w sumie troche #zakupyza50zl bo 1.6gbp x 6

#uzaleznienie #foodporn #mowieserio #truestory #jezyny #uk #emigracja
Pobierz
źródło: comment_uGNgRf0kcbaKmoqP0mkoYyYsW21xtNzh.jpg
uzależniłem się od #!$%@? jeżyny, gdzieś jakoś 2 miesiące jestem w ciągu nie mogę przestać tego jeść.

działka jak na zdjęciu kosztuje £1.60. biorę z 2-3 dziennie, to jest masakra. w niedziele zabrakło bo w poniedziałek dopiero dostawa to cały dzień #!$%@? chodziłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) myśląc jakby tu sobie jeżynki przyćpać

jak wracam do domu i sobie "przyćpam" ukochanej jeżynki to mam takie uczucie "AAAAAAAAAAH" jak
Pobierz
źródło: comment_VNXg1UeGP890sn3GeQOaMY4DMlAk74k1.jpg
@jalowo_godka:
Dzięki (-:
Wiesz, ja pracuję dość ciężko fizycznie i w sumie to spalam (178cm/81kg) ale nie mogę na przykład pozbyć się grzybicy paznokci..
A wiadomo czym grzyb się odźywia xD
No i generalnie tak.. butelka coli, wafelki, cukierki, batony i to dziennie..
Podchodziłem kiedyś ale bez przekonania i kiedy nerwy zaczynały dawać we znaki to szybko, czekolada i problem z głowy :D
@zergu: W sumie mam dobry miód z pasieki z Bieszczad :D i piję może dwie kawy dziennie (słodzę łyżeczkę).
Mam jeszcze ksylitol z poprzedniego podejścia ale nie wchodził jakoś :D różnicę czuję hehe..
Najgorzej jest właśnie z napojami i słodyczami, tutaj tego najwięcej. Muszę to zbić na maxa ale raz na jakiś czas dobrego sernika to sobie nie odmówię ;-)
Z heroiną na TOPie - Anna Bikont

Nie mogę spać i przeglądam zakładki; znalazłam w nich dość wiekowy już artykuł Anny Bikont z GW (11/09/1999) na temat heroiny używanej w tzw. "wyższych sferach". Przy moim mini-AMA organizowanym "pod" wykopem o matce pozwalającej gwałcić córkę za "działkę" pojawiło się wiele głosów zdziwienia, jak bardzo obraz heroinisty może odbiegać od tego forsowanego w mediach. Bikont pokazuje to jeszcze dotkliwiej i zasiewa w czytelniku ziarno
Pobierz
źródło: comment_ulCX1KNpSPAmB4ASEoHVn8dUxCgsC1jW.jpg
#anonimowemirkowyznania
Mireczki,

Mam problem ze sobą. Uzależniony jestem od pornografii, masturbacji, seks-czatów, portali randkowych. Kiedyś potrafiłem caly dzień siedzieć i napełniać głowę tymi obrazami. Na kobiety patrzę na jak maszynki do zaspokajania moich potrzeb. Od dłuższego czasu siedzę w tym bagnie i próbowałem chyba wszystkiego, jednak nie radzę sobie. Obecnie jest lepiej, ale dalej nie mogę wyjść z #przegryw. Nie potrafię wytrzymać tego skurczu w klatce piersiowej. Odczucie znika zawsze gdy
#otwieracwnowejkarcie

Od lat mam wizję siebie z brodą - praktycznie od dzieciństwa. Gdy nie zapuszczam albo zapuszczam od niedawna to na słowo "broda" czy zdjęcie brody, zwłaszcza takiej długiej, robi się smutno, wraca wielka niechęć do życia, do tego gniew, niska samoocena itd. A jak widzę dyskusję o zapuszczaniu brody, te olejki, maski itd to płaczę, a jak widzę swobodne dyskusje ludzi z brodą że gadają sobie śmieją się, raz na jakiś
Jestem praktycznie non-stop czymś naćpany, porobiony, nafaszerowany. Rzecz jasna pracuje żeby było co przećpać, ale tak często jestem na klepie w robocie, że martwię się, gdy przyjdę pewnego dnia po np. weekendzie trzeźwości (zbieg okoliczności mógłby doprowadzić do tak długiego detoksu) i mnie nikt nie pozna, wręcz uznają mnie za chorego albo dziwnego, nieswojego. Najczęściej jestem 'nagrzany' opiatami - tu śmieszna historia, zabawiałem się z thiocodinem, bo co mi tabletki na kaszel
@cirilka relacjonuje #odwykodmikro:

Moje pytanie na temat w jaką grę grać w ramach odwyku nie wzbudziło szczególnych zainteresować. Więc odpalam Skyrim, myślę "nie trzeba poogarniać mody". Zamykam, ale nie chce mi się wchodzić na nexusa bo jestem strasznie głodny. Szukam trochę na steam workshop, ale nic nie ma ciekawego. W końcu biorę się jednak za tego nexusa - jednak nic nie mogę tam znaleźć na stronce, wszystko zagłusza jeden wielki głód.
Mirki, robię sobie letni, trzy miesięczny challenge aby sprawdzić swoja siłę woli i podreperować zdrowie. Mianowicie rezygnuję z alkoholu ( nawet piwka po południu ), i co dla mnie będzie trudniejsze: z mojego ukochanego trunku czyli kawy.
Moje uzaleźnienie od niej jest straszne, nie funkcjonuję bez niej a nieraz wypijam nawet 4 szklanki. Chcę cos z tym zrobić, bo gdy mój mózg nie dostanie kofeiny to nie działa, co doprowadzalo nieraz do
@wujeklistonosza: Polecam odstawienie kawy ;) Jak w pracy dostałem ekspres to po jakichś 2 miesiącach piłem ze 3 dziennie. No i też zrobiłem sobie z miesiąc odstawienia. Rzeczywiście pierwszy tydzień był dość ciężki, ale warto ;) Stan kiedy funkcjonujesz normalnie tylko po kawie to nie jest fajna opcja. Teraz rano w pracy robię ją bardziej rytualnie (mała kawa i najniższa moc), a przerzuciłem się na picie kawy dla smaku (aeropressy, młyneki