Zrobiłem dzienną przerwę od wykopu.

Ogólnie ostatnie pół miesiąca było dziwne. Nie chcę już pisać dlaczego i tak dalej, ale zwiększyła mi się aktywność tu ostatniego czasu.

Statystycznie w ciągu ostatnich 16 dni nabiłem 1424 aktywności na mirko, co daje 89 aktywności DZIENNIE. To niby nie dużo, ale ja naprawdę starałem się jakoś mega nie spamować. Po prostu normalnie spędzałem tu czas. Były dni, gdy spędzałem po dobre 10h dziennie.
Zgaduję, że
Mam pewien problem z wódką. Otóż, po spożyciu dowolnej ilości tego alkoholu, jestem przez jakiś czas po (do kilku dni) strasznie otępiały, zamulony, mam zaniżone odczuwanie bodźców. Dzieje się to tylko po spożyciu wódki, inne alkohole tak na mnie nie działają. Zastanawiam się, czy jest to coś niebezpiecznego i czy można temu przeciwdziałać, lub niwelować skutki. Dodam, że wódkę, jak i inne alkohole spożywam dość rzadko, może z 2/3 razy do roku.
#anonimowemirkowyznania
Czas to przyznać. Ten portal mnie uwstecznił Mireczki, jestem użytkownikiem od wielu lat - zaczęło się świetnie, rzeczowe artykuły, nowinki, ciekawostki z różnych dziedzin na wykopalisku. Dzisiaj? łapie się na tym że większość mojej aktywności w necie to bezmyślne przewijanie mirkobloga jak nie na PC to na telefonie i tak w kółko. Kocham tą społeczność ale to mnie wyniszcza.. te nasze inside jokes, afery, memy.. Chyba muszę zafundować sobie dłuugiego bana
Trzeci dzień rzucania słodyczy. Najgorzej pije się kawę nie zagryzając batonem czy ciastkiem ( ͡° ʖ̯ ͡°). Wczoraj owocami starałam się zająć myśli, ale to jednak nie to samo. Samsung podarował mi konto premium na endomondo, więc ułożyłam sobie plan treningowy biegania i ta aktywność troszkę zwiększa morale.
#slodkiodwyk #uzaleznienie
Drogie Mirki i Mirabelki!
Od lat jestem wiernym czytelnikiem wypoku, ale nigdy nie miałem tu konta. Czytając różne AMA pomyślałem sobie, że może to byłaby dobra forma żeby podzielić się swoimi smutnymi doświadczeniami i komuś uda mi się pomóc albo kogoś przestrzec.

Mam 30+ lat i jestem seksoholikiem w trakcie terapii. Jestem uzależniony od porno, masturbacji i seksu. Od kilku miesięcy jestem "czysty".

Przygodę z porno zacząłem zdecydowanie zbyt wcześnie, długo przed
@Elmuszka: nie jestem dobry jeżeli chodzi o systematyczne pisanie, ale brzmi to jak dobry pomysł. Wezmę to pod uwagę, dzięki.

@secretservice7520: nie robiłem pewnie nic co byłoby zaskakujące u seksoholika, ale spróbujmy. Zdarzało mi się wynajmować apartament w innym mieście na tydzień i udając przed żoną, że wyjechałem w interesach spotykać się nawet z kilkoma różnymi dziewczynami dziennie - zazwyczaj to były zawodowe prostytutki albo "amatorki" z ogłoszeń w necie.
Dobra, skoro nie ma zainteresowania to znikam :)

@Elmuszka: przemyślałem temat autorskiego taga i #nofapchallenge. Jednak nie skorzystam z tego pomysłu.

W całym procesie wychodzenia z tego ważne jest żeby skierować myśli na inne tory, odnaleźć nowe rzeczy które sprawiają przyjemność, odbudować umiejętność cieszenia się z małych rzeczy, rozwijać się w "zdrowych" dziedzinach.

Regularne pisanie o uzależnieniu (czy jeszcze bardziej zgubne liczenie dni) chyba nie służą niczemu dobremu.

Skoro nie
Coraz częściej myślę aby zrobić sobie miesięczny odwyk od Internetu (coś jak Gonciarz parę lat temu). Mam wrażenie że jestem uzależniony i z dnia na dzień to on mnie coraz bardziej dołuje. Dobijaja mnie te wszystkie zdjęcia młodych, pięknych, umiejących się wyszalec. Jedynie co mnie powstrzymuje od tego to świadomość że z nikim nie będę pisał. Po prostu wiem ze nikomu już nie będzie się chciało pisać ze mną sms-ów, bo jest
#depresja #nerwica #antydepresanty #leki #cuksy #uzaleznienie #braizaps #paroksetyna

Odstawiam właśnie parogen po ponad 1,5 roku przyjmowania 20 mg. Przez 3 tygodnie brałam połówkę, tydzień ćwiartkę, dziś drugi dzień na czysto. I #!$%@? brain zapy, czyli te śmieszne spięcia w głowie, nie dają mi spokoju. Co dziwne, bo poprzednim razem, kiedy brałam paro, odstawiłam nagle i bez konsultacji z lekarzem i brainzapy wprawdzie były, ale jakby mniejsze i nie tak uciążliwe. Pomijam inne
Ok do początku co mój kumpel gdzieś w internecie przeczytał wiec musi być prawda

więc mamy bohatera tej opowieści

jest to jakiś frontendowiec Bedł

to jest ważne dla historii

ok napięcie zbudowane

więc nasz Bohater nazwijmy go Ben poszedł na domówkę czy inną imprezę

i tak spikną się z jakimś gościem nazwimy go Joh

no i jest spoko yiffają się

nagle ten Joh pyta czy może póścić muzykę(edytowane)

#!$%@? napisałem muzykę przez
#!$%@? Mircy,
3,5 miesiąca temu rzuciłem #palenie z dnia na dzień - po 11 latach.


Problem w tym, że im dłużej nie palę, tym bardziej chce mi się jarać! Wszyscy mają z reguły na odwrót, ale mi na samym początku nie sprawiło żadnego problemu odstawienie fajek, za to teraz gdy widzę kogoś z petem w zębach, to mam ochotę mu go wyrwać i zeżreć... ( ͡° ʖ̯ ͡°)
@chozi: znajdź sobie coś czym zajmiesz głowę.Ja ze swojej strony mogę polecić ćwiczenia, po sobie widzę, że jak trenuje to jestem odpowiednim "rezimie" siłą rozpedu, bo po prostu nie chce aby czas który poszedł na trening przepadl na marne
@chozi: mi chyba po pół roku przeszło, paliłam tyle co ty, lada dzień powinno być lepiej, staraj się znaleźć jakiś zapychacz na ten czas (nie słodycze ( ͡° ͜ʖ ͡°))
na dniach mi 3 lata bez fajek minie i już jest dobrze
Mirki szybkie pytanie:
Czy jeżeli ktoś wpada w uzależnienie, czy to od alkoholu, czy to narkotyków, to jest uzależniony na całe życie?

Mówią o tym chyba często na jakichś AA, czy gdzieś, ale ja sam nie wiem czy to do końca prawda i myślę, że właśnie takie wmawianie komuś, że do końca życia jest w nałogu może sprawić, że jeszcze łatwiej do niego wróci. Dajmy na to prostą sytuację, że ktoś już

Czy jak raz się uzależnisz, to jesteś uzależniony przez całe życie?

  • Tak 44.3% (47)
  • Nie 34.9% (37)
  • Nie wiem 20.8% (22)

Oddanych głosów: 106

@Marekexp: Uzależnienie psychiczne to bardzo, bardzo silna sprawa. Pewnie rzeczywiście nieuleczalna. Bo o ile fizycznie można usnąć substancję z organizmu i metabolizmu, to psychika nigdy nie zapomni tego stanu "po". Szczególnie gdy po długim czasie abstynencji zacznie sobie racjonalizować, że raz można, bo przecież już się wyleczyłeś, i jesteś silny, i masz silną wolę, i umiesz sobie poradzić, to raz można. Albo i dwa. Albo trzy. itd. A chęć brania pozostaje
Cześć, mamy 26 kwietnia ja nazywam się Tabakiren i jestem umysłową #!$%@?ą.

Ciężko mi w ogóle zacząć pisać ten post, bo jest to kolejny dzień, w którym zwlekam się z łóżka i czuje się jak zmielone w maszynce gówno, trudno mi pozbierać myśli. Niestety dla was, ale mam potrzebę napisania o tym. Od czego tu zacząć...

Wstając dziś rano, rano? Przecież jest południe a ja dopiero się obudziłem. A więc, wstając dziś
@analboss: Tak, do tego gdy wychodzę np. do sklepu po kilku godzinach siedzenia przy komputerze czuje się jakbym był dalej w wirtualnym świecie. Wszystko wydaje się jakby sztuczne. Moja glowa jest już tak zapchana tym natlokiem informacji z internetu że po prostu nie nadążam za tym wszystkim i ciężko mi niektóre rzeczy zrozumieć.
@Tabakiren: Generalnie uzaleznienie od komputera potrafi ładnie ryć beret. Nie jest to jakaś feta, ale u mnie po 10 latach wysiada błędnik i potrafie przewrócić sie podczas wiązania butów, co chwile ocieram sciany itp o równowadze moge pomarzyć. Inną ciekawą sprawą są psychozy. Od 2 lat prowadzę dziennik w ktorym zapisuje własne myśli bo duzo rzeczy mi sie miesza. Od kilku lat kompletnie nie odrozniam snu od rzeczywistości (piszę całkowicie poważnie).
#anonimowemirkowyznania
Mircy. Jestem uzależniony od seksu. Ruchałbym cały dzień do nieprzytomności. Mam #rozowypasek, którego co jakiś czas zdradzam. Chodzę na terapie, ale #!$%@? to daje.
Mam myśli samobójcze, depresje i mase feelsów. Nie chcę żyć tak jak żyję teraz...

#feels #nalogi #uzaleznienie

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( http://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: Asterling
Po co to?
Dzięki temu narzędziu możesz dodać wpis pozostając
Ktoś z #grammarnazi mógłby przeczytać mój wpis, by pokazać mi jakie błędy zrobiłem?

"Tak naprawdę nie biorę, ale zdaję sobie sprawę, że nikt mi nie uwierzy i nikt nie da mi drugiej szansy, ponieważ bardzo trudno odzyskać zaufanie. Najczęściej i tak to nigdy się nie udaje."

http://hacerking.blogspot.com/2016/04/ciagle-jestem-narkomanem.html

#narkotykizawszespoko #uzaleznienie #blog #hacerking
Pobierz
źródło: comment_hNgSrcgCHJeBjMuU5DyfVbUKRCTO8Daz.jpg
#alkoholizm #nalog #uzaleznienie #wolnosc #truestory
Dzisiaj jest Światowy Dzień Trzeźwości.
Niedługo minie osiem lat jak nie pije. A piłem dużo. Ćpałem też dużo. Byłem głupi. Myślałem że, używki dają mi wolność i bezpieczeństwo. Ale się pomyliłem.
Tak naprawdę poczułem się wolny i bezpieczny dopiero wtedy, kiedy przestałem pić. Chociaż ta wolność jest ograniczona przez instytucje, prawo.
A na czym ona polega?
Moimi decyzjami nie kieruje już alkohol. 
Mam wolny wybór, czy rano