Jak ja współczuję pokoleniu, które teraz jest w okresie studniówkowym i młodszym. Konkretnie współczuję im tego, że ogrom czasu spędzają wpatrzeni w smartfona. Nawiązuję do studniówek, gdyż wczoraj miałem taką sytuację:

Różowy do którego trochę podbijałem miał swoją studniówkę no i ja jako człowiek który potrafi całą noc nie schodzić z parkietu oferowałem swoje usługi jako tancerza do pary. Jak można się domyślić nie zabrała mnie bo podobno miała już jakiegoś "partnera".
@Pertaseth
@wczoraj Niech leci ban. Na przyszłość pomyślcie nad tym jaki ktoś jest a nie od razu krytykować. Dużo siedzę na wykop, ale dopiero teraz założyłem konto. Liczyłem się z tym, że od razu poleci hejt, no ale tylko potwierdziliście moje wcześniejsze założenia. Szkoda, ale co zrobić :) Życzę miłego dnia mimo to!
Dziś rano minęły dokładnie 3 tygodnie od tego wpisu: http://www.wykop.pl/wpis/15958385/no-mireczki-nowy-rok-nowa-ja-jestem-uzalezniony-od/

od tego czasu nie piłem coli.
Żadnej.
Ani Pepsi, Fant itd.
Jest cholernie ciężko (choć ostatnie dni już mniej). Pilnuje mnie siostra :D
pije dużo wody i herbat.
jakoś daje rade.
No 21 dni minęło jeszcze 1535 dni ( )
Trzymajcie kciuki :D
#uzaleznienie #katrzeznikow troche #chwalesie bo chyba nigdy nie miałem takiej przerwy od coli odkąd
osoby, ktore uwazaja, ze cukier nie uzaleznia powinny sie jebnac w leb. 'zkem se ciastko sobie raz na jakis czas i tyle'-spoko.. na poczatku nic nie uzaleznia.. ale jak wpadniesz w trans i ogarniasz bombe tak, ze jestes w stanie zrec cukierki 24/dobe i normalnie funkcjonowac to juz nie jest normalne. Jezeli nie myslisz o niczym innym tylko jak sie #!$%@? i skad wziac hajs to tez nie jest normalne.. nawet raz
Uzależnienie krzyżowe
Zależność krzyżowa, uzależnienie krzyżowe - to określenie robi ostatnio furorę. Praktycznie każdy pacjent używający więcej niż jednego środka dostaje diagnozę uzależnienia krzyżowego. Tymczasem zależność krzyżowa jest to zdolność do tłumienia objawów zespołu abstynencyjnego wywołanego przez odstawienie jednego środka przez inny środek o podobnym działaniu. I tak pacjent, który cierpi z powodów odstawienia heroiny, może całkowicie zredukować objawy zespołu abstynencyjnego przyjmując morfinę bądź kodeinę, czyli środki z tej samej grupy (opiaty),
Pobierz
źródło: comment_ehJ28J81QsxG33SIODZvLmwOewH9RXGA.jpg
osoby, ktore uwazaja, ze marihuana nie uzaleznia powinny sie jebnac w leb. 'zajaram sobie raz na jakis czas i tyle'-spoko.. na poczatku nic nie uzaleznia.. ale jak wpadniesz w trans i ogarniasz bombe tak, ze jestes w stanie palic 24/dobe i normalnie funkcjonowac to juz nie jest normalne. Jezeli nie myslisz o niczym innym tylko jak sie spizgac i skad wziac hajs to tez nie jest normalne.. nawet raz na jakis czas.
Zawszę twierdziłem, że nigdy od niczego się nie uzależnię- i tak też zawszę było. Miałem momenty, że popalałem jakiś czas papierosy, ale przychodził dzień i zostawiałem to z dnia na dzień nie odczuwając żadnego głodu nikotynowego. Z alkoholem też nigdy nie miałem problemu, mogę powiedzieć, że go nawet nie lubię. Od jakiegoś pół roku wciągam tabakę i wczoraj skończyło mi się opakowanie, pierwszy raz odczuwam taki "głód" nikotynowy. Czuję, że jednak uzależniłem
Pobierz
źródło: comment_0ZGNDwofsaYbi6QgdnYiARWUPB0cVDvb.jpg
@Tabakiren: Ja tak samo mówiłem, że mogę skończyć kiedy chce, a tu prawie 11 lat minęło od kiedy pierwszy raz w nozdrza żarzyłem red bulla. Najdłuższy okres jaki nie snuffalem to może 2 tygodnie. W zimie ograniczam się trochę, ze względu na temperatury. Ale w lecie nie ma nic lepszego jak wyjazd motocyklem w jakąś odległą leśną dzicz i zaciągnięcie czarnego proszku ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tabaka
Czołem mirki, od dawna szukałem miejsca gdzie mogę się wygadać i padło na wykop. Społeczność tutaj mówi co myśli i przyciąga mnie to do walki ze swoimi życiowymi przemyśleniami. A może się znajdzie ktoś kto będzie mi w stanie pomóc? Swoje wpisy będę dodawał nieregularnie, zresztą sugeruję to mój nickname. Mam nadzieję, że szybko mi się to nie znudzi.

Jestem osobą dwubiegunową, rzecz jasna nieoficjalnie ale każdy kto mnie poznał jest w
Włączyłem sobie materiał o uzależnieniu od gier. Tak siedzę, odpalam fajkę za fajką i sobie myślę ile razy zdarzyło wpaść mi się w takie uzależnienie i co powodowało, że przestałem grać w takie gry. Pierwszy raz gdzie usiadłem i cały dzień mnie nie było dla świata zdarzył mi się chyba jak miałem ze 14 lat. Kolega pożyczył KoTORa i bite 14 godzin spadło tak, że nawet nie wiedziałem kiedy. Wtedy przyszła refleksja,
Alkoholizm to smutna i żałosna choroba.
Pracuję w sklepie, od 3 miesięcy przychodzi pewna pani, która opiekuje się starszym panem. Na początku kupowała jakies setki, później 200ml, później pół litra, a teraz już nawet litra... Dziś nie było jak wydać ze stówki, wiec chciała to kupić, ale po resztę przyjdzie później jak się uzbiera. Ja tak nie lubię, więc powiedziałem, że jej to schowam pod ladę i nikt jej tego nie zabierze
@koc_grzewczy: mi ich nie szkoda. Alkoholizm to nie choroba, na którą się zapada nie wiedząc o tym. To jest przeżarty alkoholem stan umysłu.
Poza tym, zauważam że jest zasadnicza różnica między Mietkiem, który siedzi pod sklepem i pije najtańsze pomyje, a alkoholikiem który pije tylko wódkę.
Ostatnio się przekonałem, że niektórzy podludzie po wypiciu 10 piw są nawaleni, ale nie bije im na głowę. Po prostu idą spać, a kolei jeśli