Sytuacja w sklepie przy kasie, matka płaci jakieś zakupy, jest z nią chłopiec max 10 lat.
Młody prosi mamę żeby kupiła mu zdrapkę.
Chodzi o hazardową zdrapkę loterię, z tych co to przy kasie bywają w wielu różnych rodzajach.

Matka nie chce, on chce, ona "nie", on "płoooosieee", chwilę to trwa, matka ulega, pyta którą, młody wybiera zdrapkę i dostaję ją, jeszcze jakieś chwilowe targowanie o "jeszcze jedną", no ale drugiej nie dostaje.

I
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@xyz12398: pod wplywem impulsu, zlego humoru, wydarzenia, nieprzychylnego zdania ide do sklepu i kuluje, albo na allegro, albo vinted itd. Jak kupie to mam poczucie chwili szczescia. Pozniej dochodzi co zrobilem i czuje sie jeszcze gorzej. Jak czuje sie gorzej to ide i kupuje kolejne i tak w kolko do wyczerpania kasy.
  • Odpowiedz
Jakie macie doświadczenia?

@robert-kuzba: zaskakująco pozytywne, też tkwiłem w podobnym stanie po trudnym przeżyciu. Anticol daje mi pewnego rodzaju spokój, gdy wiem że nie mogę głód tak nie męczy ale to tylko uniki. Z traumą trzeba się zmierzyć na terapii
  • Odpowiedz