Ach... ta delikatność, urocza, wspaniała... dzisiaj to już niestety deficyt wśród kobiet. ()

freddd - Ach... ta delikatność, urocza, wspaniała... dzisiaj to już niestety deficyt ...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daniel-darcio:
Ja miałem kompa na starym stole kuchennym (nadal z ceratą xD ) w tamtych latach, także jestem w stanie uwierzyć w wiele niestandardowych metod umeblowania a LCD już były choć dopiero wchodziły 😅
  • Odpowiedz
Polecam Denki Blocks! na Game Boy Color. Przyjemna gra logiczna, która polega na dopasowaniu do siebie elementów wg koloru. Oczywiście nie zawsze będzie to łatwe, bo na przeszkodzie będą się znajdować stałe elementy blokujące (które de facto też często posłużą nam jako pomoc), czy też po prostu elementy innego koloru.
Sterowanie klockami bywa zawiłe, bo nie możemy sterować pojedynczym elementem lub kolorem, tylko przemieszczamy wszystkimi klockami na raz. Dodatkowo na niektórych poziomach
telegazeciarz - Polecam Denki Blocks! na Game Boy Color. Przyjemna gra logiczna, któr...

źródło: denki blocks

Pobierz
telegazeciarz - Polecam Denki Blocks! na Game Boy Color. Przyjemna gra logiczna, któr...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ktoś pamięta te nagrywki z lat 90 w stylu edi800 i huta99? Próbuję znaleźć tę z surowymi bananami ale niestety internet o nich chyba zapomniał #heheszki #lata90
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Właśnie obejrzałem film "Diamentowa afera" (1999). Dobra komedia sensacyjna z lat 90. Polecam, solidne 7/10. W sam raz na zabicie czasu czy inne odmóżdżenie. Klimat podobny do większości typowych komedii sensacyjnych z tamtych lat, ale tu nieco wyróżnia się fabułą i pomysłem. Obejrzałem sobie specjalnie z lektorem na cda, żeby poczuć się jak kiedyś, gdy się oglądało wieczorem w telewizji "Megahit" lub "Superkino". xd
Tak googlując na szybko, to chyba nikt wcześniej
telegazeciarz - Właśnie obejrzałem film "Diamentowa afera" (1999). Dobra komedia sens...

źródło: 6931574_1.8

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam prawie 34 lata, a nadal pamiętam numer telefonu stacjonarnego swój i dwóch kolegów. Najczęściej odbierała ich mama, mówiło się: "Można prosić do telefonu Pawła/Grześka?". W sumie dość śmieszne w dobie smartfonów, że tak się robiło. A to i tak była wygoda, bo czasami trzeba było ruszyć dupsko i pytać przez domofon. Zanim zainstalowali domofon po prostu darło się mordę na cały blok XD Ludzie wtedy w ogóle byli jakoś bardziej wyluzowani
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Wiskoler_double: Różne rzeczy się rzucało - klucze, kanapki. Czasami graliśmy w piłkę na tzw. "dupale", czyli kto przegrał, ten kucał, chwytał się słupka, a każdy po kolei strzelał mu piłką w dupę z jakiejś tam odległości. Jeżeli graliśmy z takimi jednymi braćmi, i jeden z braci przegrał, to czasami drugi leciał do domofonu żeby matka zawołała brata do domu. I po chwili matka wychodziła na balkon i faktycznie go wołała
  • Odpowiedz