Mirki , mam rozkminę nad swoim zachowaniem i nie wiem, jak to ugryźć.
Pracuję w trasie. Jak wyjeżdżam na 5 dni, to w ogóle nie mam potrzeby, żeby się napić. Nawet jak wiem, że mam luźniejszy wieczór i mógłbym spokojnie strzelić 4 piwa, bo rano i tak będę czysty – nie robię tego, nie ciągnie mnie. Zero problemu.
Magia





































Ostatnio wylądowałem w szpitalu, od tego czasu (2 tygodnie) nie jadłem buldaka. To straszne uzależnienie, bo znów zaczyna mnie do tego ciągnąć. Wcześniej przez dwa lata jadłem regularnie codziennie / co dwa dni buldaki. Najczęściej robiłem sobie "posiłek" z dwóch paczek na raz, dodawałem jakieś
Ale nad tym uzależnieniem też się ostatnio zastanawiałem └[⚆ᴥ⚆]┘