#przegryw #psychologia #szkola #dzieci

Taka sytuacja: dziecko od zerówki do końca szkoły postawowej przy każdej konfrontacji z rówieśnikami, albo przy każdym, powiedzmu niepozytywm feedbacku od nauczycielki płacze.

Co robisz w takiej sytuacji?

  • czekam aż z tego wyrośnie 19.0% (12)
  • idę z dzieckiem do psychologa 81.0% (51)

Oddanych głosów: 63

  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nawiązując do "Sam Drabulok" (forum Filmweb) jak byłem na początku podstawówki to zawsze na weselach mnie zastanawiało, o jaką to Gośkę, chodzi w "Gośka, w---a!". A jak babka od wu-efu mówiła po pokazaniu jak wykonać ćwiczenia - KPW to, że to odpowiednik "kapujecie waszmoście" ;-) A i jeszcze słynna "Crusanna" z piosenki "Cruel Summer" ale to wielu tak w latach 90-tych za dzieciaka słyszało ten tytuł podobnie. Z nieznajomości angielskiego śpiewanie piosenek
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pamietam jak w trzeciej gimnazjum taka pusta laska ze szkoly co miala dzanych starych, ktorzy duzo chetnie sypali kasa na szkole eventy, robila loda najwiekszemu oskarkowi na wycieczce i typiara co miala z nia pokoj ich podkablowala. Skonczylo sie tak, ze ta co na nich doniosla musiala ich przeprosic i zrobic prezentacje o falszywych oskarzeniach bo oni sie wszystkiego wyparli xD #szkola #przegryw
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jak radzić sobie z dokuczaniem w szkole?

Pytanie do normików: co byście zrobili w takiej sytuacji?

Kiedyś, gdy chodziłem do technikum, był taki jeden gość, który regularnie mi dokuczał. W sumie nie wiem dlaczego, chyba myślał, że to zabawne. Jedną z jego „zabaw” było robienie mi zdjęć, gdy siedziałem albo wykonywałem jakieś zwykłe czynności.

Minęły
mirko_anonim - ✨️ Jak radzić sobie z dokuczaniem w szkole? Ⓘ

Pytanie do normików: co...

źródło: 32e1f5c4f842a6690d4e45677571e2725b516445

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: stary już jestem, ale też miałem takie i gorsze doświadczenia w szkole. Jak się potem okazało 'danie w cymbał' było półśrodkiem, który pogarszył sytuację. Dopiero ekstremalna eskalacja przemocy rozwiązała problem. Moi prześladowcy byli z tego samego osiedla co ja. Któregoś dnia przyszli pod mój blok i akurat grałem w gałę z kumplem. Zaczęli zaczepki, prowokacje, plucie, obrażanie matki itd. Jak jeden z nich podszedł bliżej z całej siły strzeliłem
  • Odpowiedz
Jak zasiano we mnie ziarno prokrastynacji.

Któregoś razu stwierdziłem, że zrobię sobie zadania domowe w piątek zamiast w "niedzielę wieczur" jak zawsze. Myślałem, że tym sposobem będę miał wolny weekendzik i brak zmartwień.

O ja głupi.

Zrobiłem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach