Gadam z moj kuzynem ktory chodzi do mojego liceum o tym jak w szkole i jestem trochę w szoku po tym co usłyszałem. Poczułem się jak dziaders.
20 lat temu będac w LO człowiek jechał przepełnionym autobusem ktory jechal co 30 minut, potem drożdżówka ze sklepu, kanapka od mamy, wf na asfalcie z boiskiem bez siatek i do domu odrobić prace domowe. Na wieczor cod2 i do spania. Jakies szkolne wydarzenie raz do
20 lat temu będac w LO człowiek jechał przepełnionym autobusem ktory jechal co 30 minut, potem drożdżówka ze sklepu, kanapka od mamy, wf na asfalcie z boiskiem bez siatek i do domu odrobić prace domowe. Na wieczor cod2 i do spania. Jakies szkolne wydarzenie raz do





Udało mi się jakimś cudem "wejść do IT" około rok temu, ciężka sprawa, długo szukałem pracy a większość znajomych ze studiów dalej nic nie znalazła albo zupełnie porzuciła nadzieję na wejście do branży.
Jak można się domyślić ze względu na sytuację podchodząc do rozmowy o pracę nie miałem zbyt wysokich oczekiwań finansowych bo wiedziałem że nie mogę sobie na nie pozwolić skoro i
źródło: 298
PobierzTrudna sprawa. Ja na Twoim miejscu bym się jeszcze przemęczył w tej pracy. Raczej ciężko będzie znaleźć coś lepszego. Zresztą mam znajomych z różnych branż i oni również narzekają. Część z nich objęły nawet zwolnienia grupowe. Mimo doświadczenia i solidnego - jak na polskie warunki - wykształcenia do dziś nie są w stanie znaleźć czegoś sensownego. Jednym słowem dramat.
Co do wyjazdu za granicę do roboty na pewno jest