Nic ten rok nie zmienil na lepsze - a bedzie coraz gorzej. Nie udalo sie niczego poprawic. Rocznikowo - to juz bedzie 36 lat tej egzystencji. Ile jeszcze?
Za stary jestem by robic sobie nadzieje. Juz nie chce, bo potem tylko rozczarowanie i bol. Trzeba przygotowywac sie powoli na etap zycia zwany staroscia.
Czasami po prostu chcialbym zniknac i przestac odczuwac cokolwiek...
@bulbulator90: Mam więcej lat niż Ty, a ten rok okazał się być przełomowym w moim życiu, który wiele zmienił. Nie łam się, bo nigdy nie wiadomo, kiedy los się nam odmieni.
@Anhed: o, dzikus. Nawet zapomniałem. Albo dziki dzik. A jak jej powiedziałem o czymś, co mnie dręczyło przez lata i przez co się zamknąłem w sobie to mnie wyśmiała, stwierdziła że sobie wymyślam, po czym zaczęła drżeć p---e i pojechała ze mną do dziadków wszystko im powiedzieć.
Tak, wymyśliłem sobie to. Wymyśliłem sobie to, przez co śmiali się ze mnie w szkole.
@Karmengulo: Fajny plan. Ja bym zmienił: 1.Zamiast jakiegoś bitcoina nie wiadomo po co kup sobie mieszkanie w wojewódzkim. 20k USD na wkład spokojnie starczy, reszta kredyt. To jest najlepszy boost do wygrywu, znalezienia lepszej pracy, kobiety i kumpli. W mieście pójdziesz na jakieś planszówki, nordic walking czy do kościoła na wspólnotę i już masz życzliwe gęby do pogadania. 2. Nigdy przenigdy nie pozbywaj się samochodu! Facet 30+ bez auta (zwłaszcza
@bulbulator90 rób co chcesz byle na własnych zasadach. Jak zostaniesz w domu będzie okej, jak pójdziesz do parku na koncert też będzie okej. Pamiętaj to ty masz się dobrze czuć. A na to co ktoś tam sobie myśli i tak nie masz wpływu.
Czasami dziwię się ludziom, którzy patrzą na swoje życie wyłącznie w perspektywie odległej przyszłości, uzależniają swoje szczęście od posiadania drugiej połówki, odkładają plany na później i czują silną presję, żeby jak najszybciej się "ustatkować" (małżeństwo, dzieci, kredyt) zamiast żyć teraźniejszością będąc singlami. Macie podobne podejście?
optymistyczny-przewodnik-23: Nawet jakbyś wszedł w związek to ci się nie ułoży, bo masz podejście jakbyś był postacią w bajce disneya, wszystko się układa i czekają cię tylko miłe momenty. Taka różnica pomiędzy podejściem chciałbym mieć żonę i dzieci, a chciałbym być mężem i ojcem. Przyjemność to wynik spełnienia wszystkich obowiązków jako ojciec i mąż, inaczej będzie słabo i będziesz żałował. A to tylko 50% problemu, jeszcze żona musi wychodzić z założenia,