@ms93 nikt się nie nabierał bo każdy wiedział ile jest warte 2000zl. Otóż nic. W 1994 (wtedy maluch kosztował ~70 baniek) jajka były po 3k zł za sztukę ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
Od 5 lat nie jechałem autem słabszym niż 250KM. Wczoraj zostawiłem auto na przegląd w serwisie i dostałem w zastępstwie Audi A6 2.0 TDI w avant.

Przestrzeń w środku super, czułem się jak w autobusie, natomiast jeśli chodzi o moc, to 0-30 super, a później to przyspieszenie trwa wieki. To buda taka duża, czy 200KM już mało? Czułem się jakbym wsiadł w jakieś aygo jeśli chodzi o performance.

#motoryzacja #
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Essapierds2007: jeszcze większy "szok" jest wtedy jak się na co dzień jeździ jakimś gruzem 250+ i wsiądzie do nowego auta, takiego pachnącego nowością, co ma tam te np. 150 kuni i wtedy wielkie zdziwienia,

tak się trochę podświadomie oczekuje, że nowy powinien być szybszy niż stary gruz a tu lipa
  • Odpowiedz
@Essapierds2007: Ja się przesiadłem z auta 300 km do takiego Audi właśnie. Różnicę czuć, przy czym Audi to duże auto. Za to od 140 do 200 dobrze idzie. I to jest właśnie sens istnienia tego auta. W miarę komfortowo lecieć po autostradzie z przelotową 180-200, a nie odejście spod świateł.
  • Odpowiedz
Żeby niektórzy z was mieli taniej niż na zachodzie!


@RozwiewamyTajemnice: Na "Zachodzie" BMW też daje ok 20% zniżki wybranym przez siebie grupom. Volvo z automatu 25%. Volkswagen jest bardziej wymagający i ma program dla dyplomatów i celebrytów. Itp., itd. Żadna to sensacja, tylko standardowa strategia marketingowa. Mówiąc brutalnie. Lepiej jest dla marki (zwłaszcza takiej, która chce sprzedawać drogie produkty) kojarzyć się z lekarzami, menedżerami na wysokich stanowiskach, prawniczym establishmentem, etc.
  • Odpowiedz
@CrokusYounghand: Oczywiście, że tak. Pewnie masz rację, nie trudno byłoby takich wyłapać, ale najpierw ktoś musiałby to robić przede wszystkim. Do tego sobie pomyśl, że te moto świry to też często mają kolegę diagnostę na przykład będącego taką samą osobą jak oni.
  • Odpowiedz
@CrokusYounghand: podejrzewam, że jest różnica w normalnym wydechu, który na skutek USZKODZEŃ brzmi głośniej, a nowym, często drogim "sportowym" wydechem bez uszkodzeń.

Alternatywa to znajomy SKP lub przekładka wydechu na przejście przeglądu.

Dużo tych wydechów jest też głośnych, ale i tak nadal mieszczą się w dopuszczalnej prawnie normie, która jest bardzo "łaskawa" - osobówki mogą mieć chyba ile, 93-95 dB? to jest dużo - to coś jakbyś n---------ł młotem pneumatycznym
  • Odpowiedz
@pogop: Ten obrazek jest z życia wzięty dosłownie. Pamiętam jak mieliśmy 18/19 lat i prawie każdy robił sobie prawo jazdy ja kupiłem Kia Ceed kilkuletnią na pierwsze auto inni kupowali na przykład jakieś bmw e36, e46, audi a3, seata może czasami zazwyczaj i jeszcze jeden ziomek sobie golfa kupił chyba jako jedyny. Pamiętam jak się śmiano ze mnie i tego ziomka czasami, głownie ci co mieli te bmw i audi,
  • Odpowiedz