Byłem w Rosji wielokrotnie i wielu miejscach przed 2022. Miałem tam szerokie kontakty zawodowe i naukowe, znałem ludzi z różnych grup społecznych. Myślę, że mogę jako jedna z nielicznych osób na Mirko powiedzieć, że naprawdę dobrze znam nie tylko rosyjski i rosyjską kulturę, ale też Rosjan – od opozycjonistów po ichnich dresiarzy. Dlatego chciałbym wyjaśnić kilka kwestii osobom, które uważają popisy Wiernikowskiej w #kanalzero za rzetelną dziennikarską robotę, która ma
Oni lubia Cię gościć jak jesteś zależny od nich, biedniejszy i jesteś na ich zasadach. Odłączenie się od bloku wschodniego to troche jak odejście z toksycznego Januszexu. Z zazdrości są gotowi Cie zabić, zniszczyć kraj, bo widza jak zostają sami w swoim gównie. To co tam się dzieje nie bierze się z nikąd, to mentalność
Nie nadążam za tą nowomodną nomenklaturą sojacką jakiś czas temu zapytałem panią w pepco czy mają kalesony i ona spojrzała na mnie z zażenowaniem i spytała czy chodzi mi o odzież termiczną ostatnio byłem w media expert i szukałem złodziejki do usb na co chłop przewrócił oczami i powiedział że to się nazywa hub usb kiedyś życie było prostsze
@mannoroth: ten rozgałęźnik to niektórzy nazywają złodziejką bo za dawnych czasów opłaty za prąd były liczone od kontaktów w ścianie, I można było podłączyć tylko tyle urządzeń ile jest kontaktów, No więc wymyślono takie złodziejki które pozwalały podłączyć trzy urządzenia do jednego kontaktu
@p-jerzy: jako samochód to racja ale jeżeli trzeba się wpasować w schemat i stereotypy to SUV zwykle najlepszy do miasta, zależy jakie są potrzeby i oczekiwania od samochodu,
@Mufasaaa: nie odbieraj tego personalnie, nie chodzi mi o Twoja sytuację, ale bardzo często kobiety godzą się na takie śluby, mówią, ze jest fajnie, OK, nie ma co marnować kasy, a później, już przy rozwodzie to wyciągają tę sytuację mówiąc koleżaneczkom, że nawet nie potrafił normalnego ślubu i wesela zrobić tylko dziadował i tak i z niego sknera ¯\(ツ)/¯
kobiety potrafią tak przez 10 lat kisić w sobie ten żal
#gielda oficjalnie Al zabiera pracę mechanikowi, teraz bez problemu i ty nim możesz być. Wymieniałem sam termostat w aucie, dostęp średni i trochę roboty było. Prognozowalem 2-3 h pracy a wyszło 6h. Wszystko poskręcałem i nie odpala, na 1 Sekunde I zgasł. Juz w strachu byłem że jednak mechanik potrzebny, bo coś popsułem. Ale z chatemgpt doszliśmy do pewnych wniosków, wszystko sprawdziłem i działa jak nowy i w końcu poprawnie
@Hfishman1: no ja też grzebie przy gruzie ale jak na razie czat GPT w zasadzie źle podpowiada
Poza tym do mechaniki to od zawsze są zeszyty serwisowe manuale serwisówki auto daty gdzie jest wszystko opisane co i jak robić, Zwykle tak napisane aby ten praktykant z ASO nie miał problemu z wymianą części
No i kto grzebie przy gruzach ten wie że największy problem to nie jest to co i
@Hfishman1: ja już w swojej "karierze" to wyciągałem silnik, skrzynia, uszczelką pod głowicą, itd... i poddawałem się na takiej czystej siermiężnej siłowej mechanice, i to naprawdę nie chodzi o sytuacje, że stary gruz i wszystko zardzewiałe ale choćby takie głupoty jak wyrobiona śruba od łącznika stabilizatora i guzdranie się z tym 2 godziny, zdejmowanie sworznia wahacza w sytuacji gdy nie ma dojścia tym takim "zdejmowaczem", zawsze mnie ratował kolega który wiedzie gdzie i
Może by wprowadzić do dyplomacji międzynarodowej nasz staropolski zwrot: nie zesraj się? By to oszczędziło sporo klapania w klawiaturę na pisanie tych elaboratów.
#sct to gowno. Zamiast zakazywac, panstwo powinno zachęcać. Za sct są tylko jakies biedaki z podparpacia i wsi wokół #krakow ktorzy sie przeprowadzili na studia i nie stać ich - na mieszkanie - na auto wiec jezdza tramwajami i mają typowe wiesniackie #patologiazewsi podejscie w stylu "ja nie mam auta wiec sct jest spoko"
Kiedy ostatni raz widzieliście u kogoś karton na chłodnicy? Ja jakoś parę dni temu, ale wcześniej to chyba już spokojnie z kilkanaście lat nic. Chyba ten patent odszedł w zapomnienie. #motoryzacja #samochody
@Krupier: w 2.0 TDI mają ogromny problem z temperaturą, wymieniają te termostaty, kombinują u dalej problem, niektórzy w ogóle blokują na zimę przepływy w różnych tam przewodach montując zawór jednokierunkowy w drugą stronę, itd..
Ktoś bezczelnie i z premedytacją zastawia cały chodnik, ma gdzieś twoje uwagi, odmawia odjechania na pobliski parking - od tego są służby. Naklejasz na szybę naklejkę informującą o przewinieniu? Odmawiasz odklejenia? Trzeba cię pobić - od tego są obywatele! Chcesz wesprzeć moją działalność? Zajrzyj
@7502-6038: po to wymyślili przepis który zabrania parkowania "pod prąd", poza tym że rozwiązuje problem tych znaków to ułatwia wyjeżdżanie na ulicę z powrotem po parkowaniu bo ma sue normalna widoczność
wyjątek to bardzo mało uczęszczane uliczki w domyśle osiedlowe które są doskonale znane mieszkańcom i wiedzą o tym jakie są znaki po obu stronach, ruch jest mały i nie ma zagrożenia przy wracaniu na jezdnię
7) na jezdni przy jej lewej krawędzi, z wyjątkiem zatrzymania lub postoju pojazdu na obszarze zabudowanym na drodze jednokierunkowej lub na jezdni dwukierunkowej o małym ruchu;
@elgebar: u ruskich chyba nie jest dozwolone parkowanie na chodniku i tam faktycznie nie parkują, nie mylić z jazdą "na skróty" czy inne omijanie korków znane ze ichniejszego stop-cham
oni tam z buta uczą jak parkować i urywają lusterka
@kwark64: no i jak będzie Ci się chciało pić to kupisz sobie tę wodę, tak jak kupują tysiące osób bo ona właśnie tam jest w tej cenie bo ludzie ją kupują w tej cenie,
A jak nie będzie cię stać to będziesz marudził że woda taka droga że, nie kupuję takiej wody że ojoj jak to może być taka droga woda i w ogóle czego ta woda taka droga i
@spinaczczio: tak jak nas wszystkich stac bo przy tych cenach jakie są w restauracjach no to trudno aby ktoś tam stołował kogo nie stać na takie jedzenie
@voot: no taki mają z naszej perspektywy głupi system że jadą na dobrowolności tej decyzji o dawaniu napiwków,
Nasz system jest zwykle oparty o obowiązek zapłaty i ten obowiązek jest przerzucony na pracodawcę który musi zapewnić pracownikowi te minimalną płacę więc później on to sobie odbija w cenach usług,
Chyba oczywiste jest to że jakby nagle wszyscy Amerykanie umówili się że nie dają napiwków to by automatycznie ceny wszystkiego poszły
@Krupier: dobra to od dzisiaj ja też będę tak robił :)
Czyli stać mnie nadawanie napiwków ale nie daje gdy jest normalna obsługa. Przy czym jak idę do restauracji to oczekuję tej przeciętnej obsługi a nie jakiejś nie wiadomo jakiej. Czyli w praktyce nie będę nigdy dawał napiwków. Chociaż mnie na nie stać.
A w praktyce nie dają napiwków bo mnie nie stać i zarazem
Daję za ponadprzeciętną obsługę i wykazanie zaangażowania wykraczającego poza standardowy zakres obsługi
@Krupier: no wiem że w praktyce po prostu chodzi o to że prosisz o banana którego dostaniesz bo ktoś tam skoczy do warzywniaka i go przyniesie, Ale to tak strasznie brzmi "z góry" :D wyobrażam sobie jakbyś tak siedział na środku stołu i tak skaczą koło Ciebie i kelnerzy i spełniają wszystkie Twoje zachcianki :D wymyślasz im te
@Krupier: no dla mnie to nie ma w restauracjach usług ponadprzeciętnych, to co restauracja zrobi to jest to w jej zakresie pracy,
jak ktoś załatwi banana do deseru to jest normalnie standardowa usługa restauracji za która należy się normalne wynagrodzenie,
tutaj się po prostu różnimy bo jak piszesz to Ty jesteś zdania, że zapłata za tego dodatkowego banana to Twoja dobra wola i co prawda ją robisz ale tytułujesz to dobrowolnym
Mirki Czasem chcesz się pożalić, ale nie masz do kogo.... Żona chce kupić samochód. Padło na BMW X3, ja mówię lexusa (RX, UX, NX) ale nie bo brzydki lub stary, lub za duży przebieg, ok, gusta są różne... Więc pada wybór kryteriów samochodu, rocznik powyżej 2017, automat, benzyna, przebieg poniżej 150k. Ustawiam wyszukiwanie, raz na jakiś czas coś się trafia, ale zawsze jakiś powód aby nie jechać, a to dziecko, a to samochód
@32cm: nie przejmuj się, to zupełnie "naturalne", że najbliższe osoby nie są żadnym autorytetem w jakiejkolwiek dziedzinie, tutaj to masz taka "nieszkodliwą" sytuację ale pomyśl sobie, że byłbyś lekarzem a ona miałaby w trąbce Twoje zdanie i leczyła się za pomocą teściów i wskazywanych przez nich rozwiązań i lekarzy, takie sytuacje tez są zupełnie typowe
Nie ma już ratunku dla osób z mentalnością "z-----------a". I bynajmniej nie chodzi o ciężką pracę, a o szybką jazdę.
Przypadek wypadku na skrzyżowaniu Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie. Kierująca fordem wymusza pierwszeństwo, wytrąca z drogi toyotę. Ta dachuje i wjeżdża w grupę przechodniów, "wymiatając z planszy" kilkuletnie dziecko.
Odpowiedzialność za wypadek niepodważalnie ponosi osoba wymuszająca pierwszeństwo. Niemniej pojawiają się głosy, że spory procent uczestników ruchu przekracza tam nagminnie dozwoloną prędkość. W końcu dwa
@marjanoos: ludzie po prostu nie potrafią zrozumieć, że "wymuszenie pierwszeństwa" jest przypadkiem losowym który nijak nie jest zamierzony, nie jest celowym postępowaniem i bardzo trudno tego wymuszenie uniknąć, można powiedzieć, że ZAWSZE kierowcy będą wymuszali jeżeli będą mieli do tego okazję i taka jest natura ruchu drogowego, pytanie co zrobić bo cel jest tak aby takie losowe przypadkowe wymuszenie nie kończyło się wypadkiem,
na autostradach nie ma wymuszeń nie dlatego, że tam jeżdżą
jestem na 100 proc. przekonany, że każdy z nas mógłby mieć jutro kolizję jako "ofiara" jakiegoś wymuszenia gdyby tylko nie musiał trzymać się ograniczeń prędkości, to jest tam banalne i tak oczywiste, że nie wiem nad
kupę rzeczy miałem do porobienia w swojej ibizie, wyszedł mi już przegląd olejowy, stwierdziłem - c--j, dajemy do mechanika, mam jeszcze scenika 1.9 dci, fajnie jeździ, będzie git - zimówki 10-letnie na dotarcie okazały się już być zbyt twarde i przez pierwsze dwa dni śniegu wkleiłem się w łąkę wyjeżdżając spod domu, wpadłem w poślizg bo tojociarz mi ściął do środka przy wyprzedzaniu i złapałem pobocze, wiatr mnie prawie wepchnął w barierkę na
ale co powiesz o tych idiotach co za darmo powielają propagandę?
@conamirko: co powiedzieć? nic nie trzeba bo sami ruscy już ich określili jako "gównojady"
Według Wiktora Suworowa w GRU oraz KGB osoby niebędące ich zarejestrowanymi tajnymi współpracownikami, ale pomagające im w działalności antypaństwowej na Zachodzie z pobudek ideologicznych określano pogardliwym określeniem gównojad (ros. говноед)[6].
@luky1234: