Piszę ten post, bo jestem w miejscu, w którym zaczynam poważnie zastanawiać się nad sensem dalszego trwania w małżeństwie. Ogólnie Wy to widzicie i czy zachowalibyście się inaczej na miejscu mojego męża?
Od dłuższego czasu nie mam poczucia bezpieczeństwa w związku. Mój mąż jest osobą bardzo zdystansowaną emocjonalnie – nie okazuje uczuć, nie daje wsparcia, ale co mnie boli- nie broni mnie w sytuacjach konfliktowych. Gdy ktoś mnie atakuje słownie lub ma
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mirellllssse: Wybrałaś sobie takiego. Skoro jesteś w stałym, długotrwałym związku i macie dziecko to nie rozwalaj rodziny. W tym momencie życia Ty ani on nie jesteście na pierwszym miejscu. Twoja wygoda nie jest na tyle ważna by s-------ć dzieciakowi życie. Skończy 18 lat, wyprowadzi się na studia to zrobisz co zechcesz. Najpierw odchowaj.

Co do faceta. Wybrałaś. W zdrowiu i chorobie, w szczęściu i smutku, w biedzie i bogactwie. Gość na
  • Odpowiedz
@adamsowaanon: Nie potrzebujesz kredytu, by być betabuxem – wystarczy, że co rano idziesz do pracy. W Nowej Zelandii przeciętna kobieta w ciągu swojego życią ma ujemny bilans rzędu 150 tys. $ płaconych podatków żyjąc z pracy mężczyzn, u nas pewnie podobnie, więc my je całe życie je sponsorujemy.
  • Odpowiedz
  • 2
@Noami: po prostu zaniedbaliśmy nasz związek, od dłuższego czasu żyjemy jak współlokatorzy, odzwyczailiśmy się od siebie, nie ma tu żadnej dramy, się zwyczajnie r-------o...
  • Odpowiedz
@gerwazy-oko: Jak by ktoś mi powiedział jakie kobiety są naprawdę jak miałem 16 lat. Nigdy bym w to nie uwieżył. Niebyło by takiej siły na ziemi która by otworzyła mi oczy. Okazało się że urodziła mnie kobieta o takim typie, że dzisiaj jest to może 2-1% populacji.
  • Odpowiedz
zastanawiam się po prostu, czy to twoje osobiste doświadczenia sprawiają, że doszukujesz się złych intencji kobiet nawet w fakcie, że częściej zostają przy chorych mężach.


@LeVentLeCri: To nie jest doszukiwanie się, to jest oczywisty fakt. Dlaczego niby w innych trudnych momentach życiowych jak utrata pracy szansa na rozwód się zmniejsza ale przy dużym ryzyku zgonu zmniejsza? Chodzi o bezpieczeństwo materialne. Chory też by płacił zero alimentów na dzieci a być
  • Odpowiedz
Mam 32 lata, trójkę dzieci i stoję u progu rozwodu.
Moje wymagania wobec męża okazały się dla niego zbyt wysokie. Chciałam, aby zaczął dokładać się do utrzymania rodziny, od lipca 2023 roku dzieci i dom utrzymuję sama. Oczekiwałam też, że znajdzie pracę bliżej naszego miejsca zamieszkania. Obecnie pracuje pięć minut od swojego rodzinnego domu, natomiast do mojego rodzinnego, gdzie mieszkamy już od trzech lat, ma ponad godzinę drogi, wracał do nas średnio
  • 132
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Jakie są konsekwencje posiadania dziecka w różnych typach związków?
#rozwod #dzieci #zwiazki #logikarozowychpaskow
Słuchajcie tak czysto teoretycznie czy gorzej jest mieć dziecko w związku na kocią łapę i rozstać się z matką małego dziecka czy wziąć ślub a potem rozwód już z dziećmi. Czym to się różni? I jakie są konsekwencje dla faceta. Temat niby znany ale może ktoś powie coś więcej.

〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰〰
▶︎ Obserwuj nasz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Co to za pytanie z czapy? Chodzi o alimenty, czy o prawa do opieki i widzenia się z dzieckiem? Przede wszystkim związek na kocią łapę jest korzystniejsze bo żadne sprawy materialne, podział majątku, łożenie na kobietę nie będzie miało miejsca. Prawa widzenia, opieki, alimenty tam samo obowiązują jak przy małżeństwie. Konsekwencje dla ojca przy rozwodzie formalnym mają znaczenie z kogo winy był rozwód.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Niczym się to magicznie nie różni. Niezależnie od tego, czy był ślub, czy „kocia łapa”, dziecko nie znika wraz z rozstaniem. Alimenty, odpowiedzialność, kontakt z dzieckiem — wszystko zostaje. Jedyna realna różnica jest taka, że przy rozwodzie dochodzi papierologia i koszty, a bez ślubu odpada wesele i adwokat od rozwodów. Ale jeśli ktoś liczy, że brak ślubu = brak obowiązków, to ma większy problem niż status związku.
  • Odpowiedz
✨️ Jak pomóc bratu w trudnej sytuacji rodzinnej?
Martwię się o brata. Ma żonę od 12 lat, dwójkę swoich dzieci i jedno najstarsze z poprzedniego związku żony. Dzieci wolą spędzać czas z moim bratem lub dziadkami, z mamą nie chcą, bo ona ciągle drze morde, jak jadą do sklepu czy gdzieś to pytają czy mama też jedzie albo o której dzisiaj mama idzie do pracy, jeśli wcześnie to się cieszą. Do brata
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: jak chłop nie zajmie się swoimi emocjami to mu zdrowie wysiądzie. sposoby funkcjonowania w związkach często mają korzenie w dzieciństwie i wzorach relacji, oczekiwaniach. i każdy ma inne. wspieraj go bo tyle możesz zrobić, a to jest ważne ale nie angażuj się w żadne akcje pt czyja to wina itp.
  • Odpowiedz