Wpis z mikrobloga

W ciągu zaledwie kilku lat pochowałem całą swoją najbliższą rodzinę. Zostałem na świecie zupełnie sam, mając pod opieką dorastające dziecko. Robię za ojca, matkę i tarczę ochronną.

Po drugiej stronie mam byłą żonę, której jedynym celem życiowym stało się zniszczenie mnie psychicznie, finansowo i zdeptanie spokoju naszego dziecka. Od lat toczę wykańczającą walkę z patologią systemu, złośliwością urzędników i kłamstwami. Ex zdołała zmanipulować i przeciągnąć na swoją stronę resztki mojej dalszej rodziny, robiąc ze mnie potwora. Odwrócili się ode mnie wszyscy.

Na co dzień udaję twardziela. Zaciskam zęby, chodzę do pracy, ogarniam dom, walczę z systemem i buduję dziecku normalny świat. Znajomi myślą, że jestem #wygryw, bo wygrałem w polskim sądzie walkę o dziecko z matką (na prośbę córki). Z zewnątrz wyglądam jak skała. Ale prawda jest taka, że w środku jestem kompletnie martwy. Jadę na totalnych oparach. Z każdym dniem coraz bardziej odcina mi zasilanie.

Nie mam już brata, żeby iść z nim na p--o. Nie mam już rodziców, żeby podrzucać im wnuczkę na weekend i po prostu odespać. Nie mam już do kogo zadzwonić, żeby chociaż rzucić w słuchawkę kilkoma k-----i na to, jak bardzo jest mi ciężko.

Nie piszę tego, żebyście rzucali mi tu porady prawne, mówili "idź pobiegać" albo głaskali po głowie. Nic od Was nie oczekuję. Po prostu musiałem to napisać w pustą przestrzeń, kliknąć "wyślij" i mieć świadomość, że ktokolwiek, gdziekolwiek, chociaż przez 10 sekund pochylił się nad tym, że po prostu nie daję już rady i wiem że jak pójdę z tym do sądu, to zgrillują mnie tam bardziej niż kiełbaski na majówkę.

Trzymajcie się tam.

#zalesie #samotnosc #pieklomezczyzn #depresja #rozwod #feels
  • 122
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 29
@Pomarancza008: dzięki, miałem dużo szczęścia trafić na dobrą psychoterapeutkę, nigdy nie potrzebowałem jej regularnej pomocy, ale w momentach krytycznych bezbłędnie dawała mi kopa do przodu
  • Odpowiedz
@retromirek jeśli Twoja dalsza rodzina przeszła na jej stronę bez weryfikacji tego co mówi i bez przedstawienia Twojej strony to niech sp*****ją. Z opisu rozumiem, że uzyskałeś opiekę nad dzieckiem a to jest największa wygrana jaką mogłeś odnieść. Nie napisałeś wieku ale jeśli jest to maluch to uwierz mi, że zaraz będzie lepiej i jeszcze się wyśpisz.
najważniejsze - nie poddawaj się i pracuj nad sobą i opiekuj się potomkiem najlepiej
  • Odpowiedz
@retromirek: współczuje. Najgorzej że oddechu nawet nie idzie złapać. Nie orientowałeś się może czy realne jest abyś się wyprowadził za granicę z dzieckiem i odciął się od tego wszystkiego?
  • Odpowiedz
@retromirek: hm, wiem że samodzielne matki zbierają się na grupkach na fb i szukają w swoich okolicach towarzyszek do budowania „wioski”, raz jedna pilnuje, a reszta ogarnia co ma ogarnąć/odpoczywa, raz druga, wspierają się itp. Może istnieje coś takiego dla mężczyzn, albo przyjęłaby cię jakaś wioska damska? Poszukaj na fb :) Mogłoby to być też fajne jak są różnice między płciami w dorastaniu :) trzymaj się, musi być ci ciężko
  • Odpowiedz