#anonimowemirkowyznania
Mija 6 miesiąc od rozstania, 5 odkąd go ostatnio widziałam.. I choć zadał mi tyle bólu to nie ma dnia abym o nim nie myślała. Codziennie próbuje go znienawidzić ale bezskutecznie. Kocham go i nie potrafię wybaczyć sobie, że pozwoliłam mu na powrót na chwilę, na obiecywanie jak to teraz naprawi wszystko, żeby później kopnąć mnie jak śmiecia po 4 latach razem. Miłość to choroba psychiczna. Jak zapomnieć?
#zwiazki
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@AnonimoweMirkoWyznania: Spisz sobie wszystkie złe cechy na kartce (nawet pierdoły i najlepiej wszystko wyolbrzymiać).

Jak cię najdą znów feelsy to wyciągasz kartkę, czytasz i cieszysz się, że już nie jesteś z tym potworem ((oo))

Jako laska masz też easy mode, więc może bzyknij jakiegoś randoma z tindera bez zobowiązań?
  • Odpowiedz
#zwiazki #rozstanie #rozowepaski #niebieskiepaski
Panie i Panowie proszę o poradę
Dziewczyna rozstała się ze mną ponad rok temu, z tego powodu że zaczeliśmy się oddalać. Zerwała całkowicie kontakt, praktycznie nie dając znaku życia, brak odpisywania, częściowe blokowania. Strasznie trudno to przeżyłem i trzyma niestety mnie to do dziś. Nie jestem w stanie o niej zapomnieć, ciągle tęsknię za nią, myślę o niej codziennie, co
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wojtegs: Daj sobie spokój stary. Nawet nie próbuj pisać, bo tylko się zdołujesz, lub narobisz sobie nadziei. Ona ma już dawno ma swoje nowe życie i jeśli rozstaliście się w pokoju to conajwyżej trzyma kciuki abyś był szczęśliwy, ale jak pisałem nie drąż już tego tematu, bo absolutnie nie warto. C o robiłeś cały rok że nadal nie potrafisz zapomnieć, bo ja tego nie potrafię zrozumieć. Rok to naprawdę spory
  • Odpowiedz
Uświadomiłem sobie z całą mocą, że nie da wrócić się do przeszłości. Nie zmienię tego co się wydarzyło. Nie ma sensu myśleć co by było gdyby. W ten sposób porównuję jedynie rzeczywistość z moim wyobrażeniem przeszłości, którą zazwyczaj idealizuję. Realnie przeszłość nie ma wpływu na to jak się czuję w chwili obecnej. Mój problem nie polega na tym, że doświadczyłem negatywnej sytuacji, tylko na tym, że pozwalam, żeby mną kierowała dzisiaj. A
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Muszę to opisać, bo dziś widzialem się z ex i sytuacja zmienia się dynamiczne. Nakreślam sytuację - odeszła ode mnie jakiś miesiąc temu , przez cały ten czas przechodziłem wszystkie etapy żałoby. Płakałem za nią, chcialem się dla niej zmienić, zastanawiałem się nad sensem życia bez niej i inne tego typu uwłaczające rzeczy. Dziś wpadła wyprowadzić pieska i przypadkowo na siebie wpadliśmy. Ja tam za dużo nie gadałem, ale ona w pewnym
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć Mirki. Półtora miesiąca temu rozstaliśmy się po ponad 3 latach związku. Rozstanie było z inicjatywy różowej, od pół roku ciężko się dogadywaliśmy, ona twierdziła ze się nie staram itp. Relacja niestety dość toksyczna tzn. Blokowanie najbliższy znajomych na social mediach, spiny o to ze np polubiłem zdjęcie kumpla ze swoją dziewczyna XD. Przed rozstaniem różowa wyjechała i była w pracy gdzie poznała nowych znajomych, w weekend przed rozstaniem spędzali wspólnie czas.
  • 48
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pepe22: ziomek widać żeś młody. Teraz ci się wydaje że to koniec świata. Ale to początek nowej drogi. Choć jutro by napisała że chce spróbować to nie rób tego. Nie wolno ci, jak chcesz się czuć facetem to po prostu ci nie wolno. Wiem że teraz jest ciężko ale właśnie takie chwile w życiu definiują człowieka. Każdy dorosły facet ma to za sobą. I każdemu wtedy wydawało się że to
  • Odpowiedz
Ostatnio zauważalnie zmieniła się moja paleta emocji, pojawiło się we mnie dużo gniewu i złości. To prawda, nie potrafiłem sprostać jej oczekiwaniom w trakcie trwania związku. W końcu z jakiegoś powodu nie pykło. Ale to nie znaczy, że nie chciałem. Po prostu nie byłem gotowy. Robiłem co mogłem i tak jak umiałem. Kochałem. Widzę to i rozumiem, że nie mogłem zrobić nic więcej. Nie będę się za to obwiniać. Lekcja odrobiona. Mój
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolejny tydzień przeleciał. Już tyle nie analizuję i poniekąd zaakceptowałam jej decyzję. Nie robię sobie tylu wyrzutów i zauważam jak ten związek niszczył również mnie. Momentami czuję się jak bohater dnia świra. Wstaję rano, a raczej wyrywa mnie ze snu, zazwyczaj o 5 nad ranem, ucisk lęku w klatce piersiowej, że to wszystko to nie był tylko zły sen. Niby mam jakieś obowiązki, pracę, nawet wyszedłem kilka razy do ludzi. Ale po
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rvyz @facefear 5 miesiąc i ani jeden dzień nie był dniem bez myślenia o nim. Każdego dnia płaczę za nim i wciąż jestem pewna, że to on był miłością mojego życia
  • Odpowiedz
Ile wam zajęło ogarnięcie się po rozstaniu? U mnie zaraz minie równe 5 miesięcy a dzień w dzień czuję się jak g---o. Nie mam absolutnie chęci do życia. Mam głowę pełną myśli i wspomnień. Nie ma chwili gdy za nim nie tęsknię. Wmawianie sobie, że zły chłop był nic nie daje. Podczas związku było w cholerę złych chwil, błędnych decyzji i cierpienia ale i tak zrobiłabym wszystko, aby móc dalej z nim
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@uwubu: u mnie swego czasu to trwało jakieś 7-8 m/c - najgorsze chwile w życiu. Z perspektywy czasu jest to tak irracjonalnie bezsensowne, że choćbym chciał to nie ubiorę tego w słowa XD musisz sam to przejść, później miałem inną kobietę, a potem inną i w końcu dojdziesz do swojego plateau z kobietą, która do Ciebie pasuje, lub do innego satysfakcjonującego Cię stanu. Czas kolego zrobi swoje i będziesz to
  • Odpowiedz
Właśnie sobie uświadomiłem, że nie tęsknie za tą osobą, którą jest teraz, a za osobą którą była. Tyle, że ta osoba już nie istnieje. Stanie się tą osobą co wcześniej to byłaby czysta abstrakcja i udawanie, bo nic już nie będzie jak wcześniej. Chyba pomaga mi to myślenie, żeby osadzić tą relację w przeszłości. #rozstanie #zwiazki
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Hej Mirki,
Niecały miesiąc temu zakończył się mój związek z dziewczyną. Mieszkaliśmy razem niedługo, mieszkanie było jej.
Generalnie wszystkie koszta dzieliśmy na pół, włącznie z czynszem i opłatami ale nie partycypowałem w kosztach mebli i większości sprzętów z racji,że już je zakupiła sama zanim się wprowadziłem. Od razu w dzień rozstania wziąłem większość swoich rzeczy ale za jej zgodą zostawiłem jakieś kurtki i parę sprzętów AGD RTV które kupiłem w 100%
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Rzuć na odchodne, że jak dalej chce Ci oddac kase za TV to niech Ci zrobi przelew na telefon blikiem i będziecie kwita. Tak jakby Cię zupelnie ten tv nie interesowal ale przypoimniales sobie ze ona tak wspomniala, więc chciałeś dopytać.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#trauma #ptsd #rozstanie #zwiazki
Czy można mieć coś w rodzaju traumy związkowej? Po ostatniej relacji w której gość potraktował mnie jak śmiecia (mimo że z początku wszystko było super i nie było ku temu żadnych powodów) czuję jakąś panikę na samą myśl o jakichkolwiek relacjach z facetami, boje się nawet odpalać tindera. Minęło już trochę czasu i ogarniam wszystkie inne aspekty mojego
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mijają jakoś 3 tygodnie od rozstania po 11 latach bycia razem. Początkowo miałem ogromne poczucie winy, że byłem ślepy na sygnały i nic nie zrobiłem. Próbowałem zrozumieć co się wydarzyło i dlaczego, oraz kto zawinił. Miałem nadzieję, że uda się to wyjaśnić i posklejać, dużo rozmawialiśmy, a raczej - mówiłem ja. Nie udało się. Wiele bezsennych nocy i zadręcznia się myślami za mną. Nie byłem w stanie pracować. Miałem tysiąc myśli na
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sl_w_k_1: analizując to wszystko, zaskoczyło mnie jak bardzo powielamy schematy. Przekonałem się, że nie jestem wyjątkowy i że mało co jest pewne. Człowiek czyta podobne historie i myślil, że go to nie dotyczy. Prawda jest taka, że jesteśmy jak liście na wietrze.
  • Odpowiedz
Jak sobie Pany poradzić k---a jego mać? Sprawa wygląda tak, rok temu porzuciła mnie kobieta po prawie 4letnim związku. Potem wszedłem w relacje FWB od razu, następnie 3 letni związek z Nią i pod koniec roku też zerwała... Zrobiłem sobie przerwy pół roku, od maja "spotykałem" się z kobietą. Teraz też widzę, że już bardziej ucieka ode mnie z tej relacji niż się przybliża.. Ja jebe, jak se poradzić z odrzuceniem etc?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qtko: nie czuć się odrzuconym. Ustawić sobie w mózgu takie myślenie. Jak czegoś nie ma w Twoich myślach, to to dla Ciebie subiektywnie nie istnieje. Nie myśl o tym. Zmiana jest naturalną koleją losu ludzkiego. Teraz następuje dla Ciebie kolejny nowy etap. A tak poza tym, skoro czujesz że kolejna laska się odsuwa, nie pozwól jej odrzucić Ciebie - tylko to Ty ją odrzuć! Chvj z nią
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Sprawa wygląda tak, że zaangażowałam się w relacje z typem, który jest świeżo po rozstaniu. Zaczęliśmy ze sobą kręcić bardzo szybko, bardzo intensywnie, ale generalnie on też bardzo inicjował wiele rzeczy, dążył do spotkań, bliskości między nami, wyznawał mi że nigdy się tak z nikim nie czuł, że nikt tak na niego nie działał jak ja itd. Byliśmy na wyjeździe razem, uprawialiśmy s--s, potrafiliśmy gadać do rana, on się
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Błąd na błędzie a) nie wchodzi się w relacje z kimś kto dopiero skończył związek bo to zawsze jest tylko plaster na rany i zostaniesz wykorzystana b) nie graj i nie manipuluj bo sama sobie szkodzisz, jak chcesz to przepłakać to przepłacz, jak umiesz pójść dalej to idź dalej, ale bez nadziei ze on przyleci do Ciebie przez brak zainteresowania. Bo nawet jak tak się stanie, to nie masz
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Hej. Czy rozstaliście sie z partnerem w jakiś inny sposób niż na żywo, smsem lub przez messengera? Chciałabym po takim sposobie potraktowania mnie, poprosić o spotkanie aby spojrzeć w oczy i dopiero pogadać, przyjąć taki stan rzeczy. Nie da się ukryć że jest to dziecinny i podły sposób zakończenia związku i ciężko jest zastąpić prawdziwą, szczerą rozmowę wymianą paru zdań online, które nie układają się w głowie. Czy uważacie
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chciałabym po takim sposobie potraktowania mnie, poprosić o spotkanie aby spojrzeć w oczy i dopiero pogadać, przyjąć taki stan rzeczy.


@AnonimoweMirkoWyznania: nie ma sensu tracić resztek godności i prosić o spotkanie które ci się należało od tchórza który zrywa smsem. Teraz wywalić wszystko co typa przypomina, skupić się na zajęciach które nie pozwolą rozpamiętywać sytuacji i czas wszystko wyleczy.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jestem tą złą kobietą, która rozstała się przez messengera. Napisałam długą wiadomość, w której przekazałam wszystko co czułam, że trzeba.
Dlaczego nie na żywo? Po pierwsze, wyjechałam wtedy do rodzinnego domu w innym mieście, więc i tak nie było mnie w pobliżu. Ale przede wszystkim dlatego że przy każdej wcześniejszej próbie zerwania niebieski pasek płakał, patrzył na mnie z wyrzutem, przychodził i stał przed moimi drzwiami płacząc (nie przeszkadzało
  • Odpowiedz
Mirki i Mirabelki, jak dużo czasu było wam potrzebne by dojść do siebie po #rozstanie ?
Co możecie doradzić? Zapisałem się na terapię, mam nadzieję, że mi pomoże. Jutro mam drugie spotkanie.

#zwiazki
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@prezi139: Już ponad 4 miesiące od ostatecznego rozstania i jest o wiele lepiej. Oczywiście psychika i myśli dalej potrafią atakować i męczyć, ale brak porównania do tego, co było jeszcze niedawno. Ja się jeszcze dowiedziałem, że jednak był 2 bolec na horyzoncie :D. Takiej nienawiści do drugiej osoby (byłej) dawno nie czułem, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej.
Ja też miałem trochę inaczej, bo mam depreche, nerwice, lęki
  • Odpowiedz