No i padło na mnie. Trzy lata jak krew w piach... znowu. Chyba to ja jestem jakiś jebniety. Znowu nauka jak to jest być samemu. 32 lvl za tydzień i już chyba mi się nawet nie chce podejmowania prób poznawania kogoś. To nie tak, że mam w głowie u-----e, że nikogo nie poznam. Jak sobie pomyślę, że znowu od zera wszystko to, panie idź pan w chu*.

Usłyszałem, że mam ciężką depresję
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Turkotka mam znajomą dokturke co mi recepty może wypisywać w razie co także o to sie nie boje.. mam dużo do przepracowania i to będzie mój pierwszy kontakt z czymś takim. Niech mni psycholog przez to przeprowadzi
  • Odpowiedz
#zwiazki #relacje #rozstanie #rozstania #milosc
Chciałbym poprosić drogie Mirki i Mirków o małą poradę dotyczącą mojej sytuacji w związku.

Niestety po niemal trzech latach szczęśliwego związku moja ukochana postanowiła, że lepiej będzie, jeśli się rozstaniemy. Wskazała, ze szykowała się do tej decyzji już jakiś czas. Wszystko mi wyjaśniła i uważam, że jest to trochę uzasadnione. Jej zdaniem spędzamy zbyt mało czasu razem, nie mamy
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej wszystkim.
Od mojego rozstania z partnerem mija 1,5 miesiąca. Byliśmy razem 4 lata. Cały czas strasznie mnie to boli, mimo że logicznie myśląc było to nieuniknione i w zasadzie dobre dla mnie. On podjął decyzję o zerwaniu, generalnie powodem była różnica w perspektywie, ja chciałam rodziny, dziecka w ciągu najbliższych kilku lat, dla niego był to temat otwarty. Poza tym ja planowałam wszystko, od zakupów poprzez urlopy, on
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
TLDR: jak nauczyć się być signlem po całym życiu w związku?

Krótko, bez dram, bo nie było żadnych dram: różowa, 32 lata, w jednym związku od 19 roku życia. Po kilku latach prób ratowania, rozstaliśmy się w zgodzie, bez dramatów, żadnych zdrad i takich historii.
Całe swoje dojrzewanie i dorosłość spędziłam z kimś, nie wiem, jak to jest być samotną i cholernie się tego boję. Przywiązuję się do ludzi,
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: zrozum, że życie ma wiele smaków i warto spróbować więcej niż mniej. Polub krótkoterminowo bycie ze sobą a w długoterminowym planie odetnij się od tego co było i szukaj nowego partnera, nie trzeba w życiu być samemu. Przygotuj się na wiele złych decyzji dotyczących wyboru partnerów. Jak coś to napisz na priv
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ehhhh
Jak jakas niedojrzala sikasa weszlam dzis na istagramowy profil mojego toksycznego ex. Dlaczego? Nie wiem, ja nawet nie mam insta, nawet takiego do ogladania innych profili, wiec za duzo zobaczyc nie moglam. Co zobaczylam to jednak, ze on ma przepiekna dziewczynę, razem zwiedzaja swiat, maja pelno pieknych zdjec razem i sa szczesliwi od 4 lat. Przynajmniej na zdjeciach, ale innego punktu odniesienia nie mam. Ja mam 33 lata,
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@boletus: Ale czemu obwiniasz ofiarę, a nie sprawcę? Na każde toksyczne zachowanie można znaleźć "usprawiedliwienie" w stylu wujka z wąsem. A ofiary potem czytają takie rzeczy i myślą, że to w nich tkwi problem i się próbują zmienić i wpasować w oczekiwania manipulatora tylko po to, by poczuć się szanowane. "Przemęczę się i zrealizuję te oczekiwanie, już będzie spokój".. a potem dziwnym trafem pojawiają się kolejne wymagania i kolejne... Poza
  • Odpowiedz
Stało się mirki... po roku rozstałem się z dziewczyną... oboje uznaliśmy, że lepiej zakończyć teraz niż mieć inne priorytety i aby zgrzytało...
Auć boli (,)

#zwiazki #rozstanie #zwiazek
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie zarówno do niebieskich jak i różowych, jakieś 2 lata temu zakończyła się moja relacja z kobietą, nie nazwałbym tego związkiem, jednego dnia traktowała mnie jak chłopaka, by za tydzień przestawić się w tryb "my tylko koledzy" generalnie relacja sama w sobie była niezdrowa. Po wielu kłótniach i wypowiedzianych słowach kontakt z jej strony się urwał, przez 1,5 roku dręczyłem się myślami, że to z mojej winy, dopiero wizyta u psychiatry i
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Arksen: jak pogodzić się z tym faktem? Zając się swoim życiem i nie rozpamiętywać. Sam na własne życzenie sobie wkręcałeś różne rzeczy i doprowadziłeś się do psychicznej ruiny.
  • Odpowiedz