#anonimowemirkowyznania
Czy to normalne że w taki sposób przeżywam rozstanie po pierwszym poważnym związku? Ta relacja bardzo mnie zmieniła, spojrzałam na siebie z innej strony i to też bardzo mnie boli. Były przestał odczytywać wiadomości, moja próba kontaktu doprowadziła do tego, że napisał o stracie uczuć i że coś w nim pękło, nie czuł tęsknoty i to go uświadomiło. Zbierał się do rozmowy, bojąc się spojrzeć w oczy. Czułam ogromny
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: myślę, że nie musiało go nic odrzucać, po prostu nie było tego co by go ciągnęło i to raczej normalne, mija ten początkowy okres i wychodzi że to nie to :D trzeba szukać dalej, uczyć się siebie, związków. w końcu trafisz na kogoś z kim nie będziesz musiała tyle walczyć i będzie ogień :) z tej obecnej perspektywy może to wyglądać tragicznie, ale jeszcze się zakochasz i znowu będzie
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Miesiąc temu zakończyłem związek, który trwał dwa lata. Moja dziewczyna była kompletnie niestabilna. Czasami okazywała mi miłość i nie obchodził jej nikt oprócz mnie, a później z dnia na dzień zmieniała się w zupełnie inną osobę. Zaczynała mnie nienawidzić. Stawała się strasznie toksyczna i agresywna. Czasami miała depresję, a czasami okresy w których była strasznie pobudzona i robiła dziwne rzeczy. Robiłem wszystko co mogłem, żeby czuła się lepiej. Byłem
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie wiem czy Ci to pomoże ale musisz wiedzieć że podjąłeś jedyną słuszną decyzję. Taki związek nie miał szans na przetrwanie dłużej. A jeśli chodzi o samotność... Nie powiem nic odkrywczego ale najlepiej jest znaleźć sobie hobby albo po prostu coś co będzie sprawiało że nie będziesz chociaż przez chwilę myślał o tym wszystkim. Może jakiś kurs? Grafika? Programowanie?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Życie mi się zawaliło. W święta zakończył się mój 13-letni związek. Psuło się od kilku dobrych lat, ale w tym czasie mierzyliśmy się z innymi życiowymi problemami, myślałam że to się da jeszcze naprawić tylko musimy załatwić pewne rzeczy. Ale okazało się inaczej, tym razem to definitywny koniec.

Nie potrafiliśmy już ze sobą rozmawiać, ciężko było się dogadać i razem funkcjonować. Tym razem pękło całkowicie. Oboje popełniliśmy błędy, ogromne
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Nie chcę za bardzo się uzewnętrzniać na wykop….

Ogólnie najgorsze były 2 lata po rozstaniu. Dopiero po kolejnym roku - 2 latach poczułam się prawdziwie wolna i z czystą głową. Szybko jednak się wyprowadziłam, i to do wynajętego pokoju do obcych ludzi - myślę, że to jest najważniejsze w szybszym uporaniu się z żałobą. U mnie jeszcze taka sytuacja, że my się nadal lubimy jako ludzie, kontakt mamy i
  • Odpowiedz
Cale #facebook #instagram zawalone zdjęciami szczęśliwych par w wigilię, a ja świeżo po #rozstanie
I wiecie co? i super, bo moja była pewnie znowu by ze mną na święta nie była bo wolałaby być ze swoją mamusią, a tak jestem wolny i mogę poznać kogoś ogarniętego z kim spędzę kolejne. I tego życzę sobie i wszystkim samotnym #rozowepaski i #niebieskiepaski trzymajcie się
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@milil: Pierwsze rozstanie? Wiesz, ja mam za sobą prawie rozwód (long story), i w sumie 2 powazne związki (w tym ten o którym pisze w pierwszym poście), wiec moze to wplywa na moja percepcje, ale... przyjmijmy, że jak rapował biszu "twój czas na miłość to czas przyszły".

Nie ma jej to nie ma, niech inny się męczy, Tobie z czasem się trafi jakaś wartościowa. ;)
  • Odpowiedz
To był tragiczny dzień. Rano miałem załamanie psychicznie i nie poszedłem do pracy. Zbierało się na to od jakiegoś czasu. Potem wpadła ex i sobie pogadaliśmy. Zajebiście. Wieczorem pies zarzygał pół mieszkania. Plus jest taki, że udało się pobiegać i padam na ryj. Jestem wykończony walką z wlasnymi myślami
Jutro będzie lepiej, bo gorzej być nie może.
#rozstanie #nerwica #anxiety
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie chce do Ciebie wrócić, ale jednocześnie nosi pierścionek zaręczynowy i ma wspólne zdjęcia w social mediach? Może jednak powinniście to przepracować, pójść na terapię?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jakiś rok temu szukałem pomocy po rozstaniu, i wykop mi bardzo pomógł zacząć logicznie myśleć, po roku od rozstania przeszedłem lekki glowup, portfel zwiększył wagę, samo zdrowie psychicznie też, można powiedzieć że w 90% wyszedłem z tego.
Natomiast pytanie - o co może chodzić ex, która po dość dramatycznym dla mnie rozstaniu (bo przez internet, gdy byla na wyjeździe), i olewaniu przez pare miesięcy aż do spotkania zaczęła mnie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

o co może chodzić ex, która po dość dramatycznym dla mnie rozstaniu (bo przez internet, gdy byla na wyjeździe), i olewaniu przez pare miesięcy aż do spotkania zaczęła mnie traktować jak przyjaciela, przy okazji mając oczywiście od połowy roku nowego partnera wypisuje do mnie raz na czas, wysyła jakieś bezsensowne zdjęcia na Instagramie, wręcz się narzuca że chce kontaktu ze mną


@AnonimoweMirkoWyznania: Dalej nie czytam, po prostu ją zablokuj wszędzie,
  • Odpowiedz
Po 12 latach w związku odkrywam jednak pewne plusy bycia singlem. Np to, że jesz śniadanie kiedy chcesz. Masz ochotę zjeść na śniadanie steka o 14? Proszę bardzo. Bez zbędnego p---------a. 4 minuty i gotowe. Chcesz poczytać przed snem lub posłuchać ulubionej muzyki, nie ma sprawy. Zero kompromisów. Bardzo mi tego brakowało. #rozstanie #zwiazki
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ech, to już 6 miesięcy, dziś z w--------a rozszarpałem album ze zdjęciami, a potem dla pewności przepuscilem szlaufa przez niszczarkę. Czuję się troszkę lepiej.
#rozstanie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pojawiają mi się w głowie toksyczne myśli, których sam się wstydzę


@AnonimoweMirkoWyznania: Przestań się ich wstydzić i nazywać toksycznymi. Pozwól sobie pomyśleć, i tak nikt się nie dowie, co sobie pomyślałeś, więc wstydzisz się siebie przed samym sobą, pomimo że siebie znasz i teoretycznie powinieneś wiedzieć co myślisz.
  • Odpowiedz
AzjatyckaKrowa: W bravo girl przeczytalam kiedys, ze należy pomyśleć sobie jak Twoj ex robi kupe xDDd

Nie pomogło.

Natomiast na terapii uslyszalam by usiasc z zegarkiem w reku godzine, kartka i papierem i spisac wszystkie sytuacje w których ta osoba zrobila nam przykrosc. Spisac dokladnie, nie tylko pozwolic myslom przepłynąć, ale spisac co do slowa np. "kiedy moj pies byl chory, nie chcial pojechac ze mna do weterynarza bo powiedzial ze go smuci
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: OPie inni opłakują swoje ex różowe kilka miesięcy, a może i lat a Ty się martwisz bo 3 tygodnie minęły i o niej myslisz, daj se jeszcze czasu to normalne...tylko może lepiej nie, aż tyle co wyżej wykienione przeze mnie przypadki ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam tu konto, ale wstyd się przyznać, że mnie to spotyka po tym, gdy względnie w moim związku działo się dobrze.
Dzisiaj po południu jadę spotkać się z niebieskim, by obgadać ewentualne rozstanie. Stoimy na rozdrożu, potrzeby obojga nie są spełnione, kochamy się ale to jak widać nie wystarcza.

Jest mi smutno, bo myślałam, że to ten jedyny.
Trzymajcie kciuki, żeby bardzo nie bolało.
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TypowaBaba: Faceta to trochę później trafia i roztrząsa, a kobita łatwiej może kogoś nowego znaleźć. To kobiety częściej zrywają związki i łatwiej im znaleźć partnera, a często kończąc relację już mają kogoś na oku
  • Odpowiedz
Ja przez ostatni miesiąc: siłownia, bieganie, sauna, lodowate kąpiele, psychoterapia, uważność, interakcje, medytacja, lewitacja
Mój mózg dziś: zwiń się w kulkę i płacz
#samotnosc #zalesie #rozstanie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach