Biorę od trzech tygodni antydepresant SSRI escytalopram związku ze stanami depresyjnymi, apatią wynikającą z rozstaniem z kobietą.
Przez pierwszy tydzień 5mg, potem 10mg.
Wydawało mi się, że coś tam zaczyna działać, zacząłem być spokojniejszy, mniej się stresować, mniej rozpamiętywać przykre chwile, ale czuję, że to mi się placebo włączyło po prostu.
Od kilku dni mój stan psychiczny się pogarsza, znów popadam w zły nastrój, rozpamiętuję, brak mi motywacji. Po prosu źle się czuję.
Nie powinienem się
Przez pierwszy tydzień 5mg, potem 10mg.
Wydawało mi się, że coś tam zaczyna działać, zacząłem być spokojniejszy, mniej się stresować, mniej rozpamiętywać przykre chwile, ale czuję, że to mi się placebo włączyło po prostu.
Od kilku dni mój stan psychiczny się pogarsza, znów popadam w zły nastrój, rozpamiętuję, brak mi motywacji. Po prosu źle się czuję.
Nie powinienem się









Minęło kilkanaście dni, i z dnia na dzień jest gorzej. Więcej płaczę, nic mnie nie cieszy, prawie wszystkie moje myśli w ciągu dnia są z nią związane.
Żałuję tego strasznie, bo mogłem temu zaradzić, mogłem się bardziej przyłożyć do tego czego ode mnie oczekiwała, bo nie były to rzeczy którym bym nie podobał, które wymagały ode mnie zbyt dużo. Chciała dobrze, ale