Mireczki powiedzcie prawdę jak to jest bo dostaję depresji. Zarobki mam w okolicach minimalnej, praca biurowa z możliwością rozwoju jednak jestem trochę głupi i wiedza nie przyswaja mi się tak łatwo a tu ciągle widzę, że ludzie zarabiają po 10k i biorą kredyty na 25 lat z miesięczną ratą 4k (szok). Chciałbym zarabiać więcej ale nie kosztem pracy fizycznej w kołchozie. Czy ja jestem jakiś upośledzony? Czy jestem jakiś odpadem społecznym bo zarabiam tak mało? Jestem blisko 30'stki oczywiście bez kobiety bo mnie żadna nie chce. Staram się poprawiać swoją sytuację jednak nie jest łatwo i do zarobków 5k netto to może dojdę jak będę miał 35 lat...
#praca #przegryw
──

































Nie mam ochoty i czasu na zabawy w wideorozmowy z irytującymi osobami i je ignoruję
#praca
#linkedin
źródło: temp_file1238600512504396906
Pobierz