Czy jest jakaś opcja w google sheetcie, żeby dodawać kolumny co jakąś liczbe kolumn? Np chce wstawić kolumny co 1 kolumne, czyli wstawiam w C kolumne, a następną dopiero w E
Dodatkowo chciałem zapytać czy istnieje wklejanie, co daną liczbe kolumn. Czyli w wierszach A-E w kolumnie C wstawiam zawartość i następną zawartość wkleje w kolumnie E.

Prosze o pomoc, bo zwariuje z tym excelem XD

#programowanie #excel #it #informatyka #studenci #

Co robisz na spotkaniu rodzinnym słuchając o problemach kuzyna ze znalezieniem pracy

  • Postanawiam go zatrudnić u siebie 3.0% (2)
  • Uruchamiam swoje kontakty by mu jadpomóc 10.6% (7)
  • Słucham i udaję zrozumienie oraz współczucie 31.8% (21)
  • Słucham i robię mu coaching o potrzebie zmiany 3.0% (2)
  • Boleśnie uświadamiam mu, że jest przegrywem 12.1% (8)
  • Wysyłam go do pośredniaka 12.1% (8)
  • Daję mu fałszywą nadzieję sprzedając firmowe kursy 3.0% (2)
  • Jako hedonista unikam słuchania o problemach 24.2% (16)

Oddanych głosów: 66

Witam. Właśnie stworzyłem excelu zliczanie godzin w ciągu roku. Kady pracownik ma miesięczny bilans godzin oraz może wypełnić informacje ile czasu poświęcił na dany task, wybierając wcześniej projekt, który moja firma realizuje.
Ciekawi mnie jak odbywa się to w firmach typu "startup". Czy korzystają z jakichś gotowych narzędzi zautomatyzowanych, czy rzeczywiście dla małej liczby osób w firmie excel wystarcza?

#programowanie #organizacja #praca #studia #it #informatyka #qa #tester #productowner #projectmanager #manager #korporacja #
@hagrif:
Najlepiej sprawdza się tablica typu kanban. Bierzesz swój task do kolumny "w trakcie" i to początek twojej roboty. Jak ten sam task jest weryfikowany i przesuwany do kolumny "done" to jest koniec pracy nad nim.
Oprócz czasu pracy widać na pierwszy rzut oka kto nad czym pracuje.

Wszelkie dodatkowe raporty i zliczanie to redundancja, robienie po raz kolejny czegoś ręcznie co może być automatycznie. Biurokracja. Nawet robotnicy fizyczni na halach
@hagrif: pracowałem w 5 różnych firmach kilka k - kilkaset k pracowników i w każdej z nich wypełniało się sheet z kodem projektu i liczbą godzin na koniec tygodnia. Czasem był to dosłownie Excel, czasem tabelka była do wypełnienia była w power apps, sales force itp. Czemu w startupie excel miałby nie wystarczyć?

Gdzie byś pracował po wygraniu 20 mln PLN?

  • Tam gdzie dotychczas 27.6% (34)
  • Nigdzie prowadząc konsumpcyjny styl życia 15.4% (19)
  • Nigdzie ale inwestowałbym w swój rozwój/talent 10.6% (13)
  • Nigdzie, inwestowałbym w akcje, nieruchomosci itp 25.2% (31)
  • Rzuciłbym pracę i inwestował we własne biznesy 20.3% (25)
  • Rzuciłbym pracę i zostałbym celebrytą/influencerem 0.8% (1)

Oddanych głosów: 123

@viciu03: Zdrowy sobie zawsze poradzi, wyjedzie nawet za granicę #!$%@?ć i sie odkuć, znam takie przypadki z długami na milion, cała rodzina wyjechała do holandii, zadupcali kilka lat i teraz będą dom w PL budować, a sprzedać musieli WSZYSTKO więc się da. Jak ktoś sam nie chce zarobić to niech #!$%@?, a nie żebra. Chory nie ma wpływu na to i takim ludziom należy pomagać i Państwo tez powinno, wszystkim innym
@viciu03: eee to zależy. Jeśli ktoś ma długi, bo np. długo i poważnie chorował to ok. Ale jeśli ktoś się zadłużył, bo brał bezrozumnie chwilówki to już nie. Mam też wrażenie, że osoby zadłużone to zwykle osoby z uzależnieniami (ćpanie, chlanie, hazard). Bałabym się, że taka osoba jak tylko spłaci długi pójdzie po następną pożyczkę. Ewentualnie byłabym skłonna wpłacić kasę, jeśli taka osoba wyszła już z nałogu i próbuje szczerze być

Co byś zrobił gdybyś zawodowo do niczego się nie nadawał i do końca życia wykonywać gównoprace?

  • Pogodziłbym się z losem i pracował w gównorobotach 22.7% (17)
  • Wolałbym pracować w gównorobotach zagranicą 29.3% (22)
  • Wolałbym zostać bezrobotnym zasiłkowiczem 12.0% (9)
  • Zadbałbym o wygląd i szukałbym bogatej żony/męża 2.7% (2)
  • Zadbałbym o wygląd i świadczył usługi towarzyskie 6.7% (5)
  • Zarabiałbym na przegrywie jako patoinfluencer 2.7% (2)
  • Zostałbym fałszywym specjalistą (inżynier, lekarz) 1.3% (1)
  • Zacząłbym udawać bogactwo i naganiać do MLM 2.7% (2)
  • Zacząłbym się rozmnażać by zarabiać na dzieciach 2.7% (2)
  • Zostałbym falszerzem/przemytnikiem/gangsterem 17.3% (13)

Oddanych głosów: 75

@Jaslanin plus jeszcze brak konieczności obsługi pracownika (medycyna pracy, płacenie składek) i wszystko inne co wymagane jest od pracodawcy. No i łatwiej kogoś zwolnić.

@Ja_nusz: słyszałem teorię, że to zabezpieczenie na ryzyko związane z B2B, gdzie US może się dowalić, że ten rodzaj umowy powinien być zwykłym UoP. Jak dla mnie to zwykła oszczędność
@Ja_nusz: Bo by CI sie głowie zakreciło od zbyt dużej ilości kasy.
Ja uważam że z 2 powodów.
1. Jakbys dostał koszt praocdawcy na B2B i potem podkablował że to UoP to pracodawca musi dołozyć stawki ZUS tak jakbys miał brutto w wysokości netto na fakturze, to jets ryzyko po stronie pracodawcy które należy uwzględnić i jakos się ubezpieczyć np odkładaja pieniadze na ten cel gdyby taki przypadek sie wydarzył.
2.
Nie mogę zrozumieć, no po prostu nie mogę, czemu kobietom w wieku 18-40 lat daje się w ogóle umowy o pracę w prywatnych firmach. Pomijam oczywiście największe korporacje, czy jakieś szczególne przypadki, gdzie taka umowa jest opłacalna dla pracodawcy, bo np. dostaje dotacje, granty czy kontrakty, które tego wymagają. Pomijam też pracę na państwowym i w firmach parapaństwowych (typu Orlen), dlatego napisałem o firmach całkowicie prywatnych, zwłaszcza mikro, małych i średnich. Umowa

Twoja pierwsza NORMALNA praca w Polsce

  • Wygrana w procesie rekrutacji 48.2% (40)
  • Przedłużenie szkolnych/uczelnianych praktyk/staży 4.8% (4)
  • Dzięki uprzejmości pośredników z Urzędu Pracy 3.6% (3)
  • Miałem farta bo nikt inny się nie zgłosił 6.0% (5)
  • Znalazłem chodząc od Annasza do Kajfasza 4.8% (4)
  • Awansowałem z gównoroboty w tej samej firmie 1.2% (1)
  • Pracodawca wypatrzył mój talent i walczył o mnie 4.8% (4)
  • Nigdy nie miałem normalnej pracy w Polsce 26.5% (22)

Oddanych głosów: 83

@przegrywNL: duuuużo szczęścia w rekrutacji.
Na rozmowie o pierwszą pracę w IT (servicedesk zwykły) nie potrafiłem odczytać prostych danych z tablicy routingu w Windowsie nawet, ale menago coś jednak we mnie zauważył, potencjał jakiś. Potem pracowałem w tej firmie 6 lat i raczej byłem dobrym członkiem zespołu.
#nauka #praca #prawo #polska Nie wiem kto wpadł na tak kretyński pomysł, żeby nazywać wykształcenie "maturalnym" lub bez matury "średnim niepełnym"... Nie ma ani wykształcenia " maturalnego" ani "średniego niepełnego" są jedynie zawodowe, średnie (nawet bez matury) lub wyższe... I czasem mam wrażenie, że niektórzy pracodawcy tego nie ogarniają kiedy piszą w ogłoszeniu, że wymagają wykształcenia średniego a podczas rozmowy o prace pytają o mature a nie o świadectwo ukończenia liceum... I
@Informatyk_0k: czyli należysz do malutkiego procenta ludzi, którzy nie narzekają. Większość ludzi pozatrudnianych na umowach przejmuje się jak związać koniec z końcem i muszą grozić swojemu wielce dobrodusznemu chlebodawcy pozwami i wypisywaniem L4 na pół roku bo im się wypłaty nie zgadzają. Tak nie działają same januszexy, to jest standard. Podejście typu "A co mnie to obchodzi? Trzeba było się pilnować".
#podatki #praca

znajomy nie ma 26 lat i pracuje na umowie o prace (dla przykladu powiedzmy ze najniższa krajowa 3490 zł brutto) a dostaje wypłate netto

Czy to nie jest tak że powinien dostawać na reke kwote brutto ze względu na pit 0 do 26 r.ż?
Kurde, trochę się obawiam.. Bo za niedługo przeprowadzam się kilkaset km dalej, do zupełnie innego miasta. Ale nie to jest moją obawą.
Mieszkam na zadupiu i raczej mam nudne życie, głównie szkoła dom lekcje łóżko... Ale od dawna mam już tego szczerze dosyć i wymyśliłem sobie, że jak się przeprowadzę to chciałbym żeby było totalnie inaczej. Wymyśliłem sobie z 10 różnych rzeczy, które bym chciał robić na przestrzeni tygodnia i pomyślałem, że
@Qullion: no ogólnie z pracą może być różnie to fakt. Generalnie jeśli uda mi się rzeczywiście przeprowadzić, to miasto do którego się wybieram jest duże (Wrocław) i zależy mi na tym, żeby nie trzymać się raczej jednej dzielnicy tylko "działać" mniej więcej w całym mieście. Nie mam prawka więc raczej się opierać będę na tramwajach i autobusach.
Natomiast co do zajęć to mam już kilka rzeczy które bym chciał zrobić, jak
@viciu03: Jak gdzieś jest chaos w zdaniach to znaczy, że jestem zmęczony i napiłem się piwa.
Podobnie podchodzę do pieniędzy dlatego wolę się specjalizować i robić jakąś konkretną rzecz, zarabiać więcej i tyrać mniej. Jak mnie coś nie interesuje to nie widzę sensu tam pracować. Właściwie to wiele prac jest interesujących i może na taką trafisz, pewnie nawet sobie teraz nie wyobrażasz, że możesz pracować w takim czy innym zawodzie.
Studiowanie
Gdyby powróciła praca stacjonarna, to zrobiłbym tyle, co dzisiaj, czyli prawie nic. A oni szukają kolejnych okazji, żeby ludzi ściągać do biura. Jednocześnie oczekują dowożenia sprintów na czas. Nie ma w tym żadnej logiki. Ale ludzie sami z siebie zaczynają przychodzić codziennie i jeśli ktoś faktycznie musi pracować z biura, to też nie ma warunków, bo cały czas towarzystwo śmieszkuje i klimat jak na imprezie. Ciekawe, jak to u was wygląda, jeśli