Mireczki z #depresja #nerwica czy macie pod wpływem silnego stresu zaburzenia widzenia? Miałam badanie oczy, wszystko idealnie, tomografia też byla i wszystko dobrze. A zauwazylam ze w chwilach silnego stresu który trwa kilka dni boli mnie nerw który sie ciągnie od oka do karku zawsze po prawej stronie. Czasem też jak np dzis widzę w prawym oku mniej wyraźnie. Możliwe to? Wołam #medycyna
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po dzisiejszym dniu - po wyczekanym wypisie ze szpitala psychiatrycznego, po czterogodzinnych poszukiwaniach apteki, w której dostępna jest kwetiapina, po domowym spa, którym odbiłam sobie miesiąc bez golenia pach (różowe paski zrozumieją XD) - czas na podsumowanie!

Ogłaszam oficjalny koniec #opowiescizpsychiatryka w moim wydaniu. Mam mocne postanowienie, że to pierwszy i ostatni raz, kiedy doprowadzę się do stanu, w którym będę wymagać leczenia szpitalnego.

Jest to mój trzeci epizod depresji i nerwicy
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Anon: Jeżeli masz fajny zespół to mimo wszystko próbowałbym dalej i pytał ile wlezie. Zawsze początki są trudne. W końcu jak już ogarniesz pewne rzeczy, to potem będziesz się z tego śmiał. Nie poddawałbym się po raz kolejny dla odmiany (skoro inne roboty też rzucałeś) i spróbował coś zdziałać. W najgorszym wypadku Cię wywalą i wtedy będziesz myślał nad prostą niestresującą robotą, a teraz poleć po całości i na pewno dasz
  • Odpowiedz
Elo Mirko z #depresja #nerwica, jakieś doświadczenia z odstawianiem #paroksetyna? Jak długo utrzymują się fizyczne objawy odstawienia? Od paru dni zmniejszam dawkę, wczoraj całkowicie pominąłem i jest kiepsko. Zawroty głowy, ogólne robicie, nudności, uderzenia gorąca itd. #pytanie #psychiatria
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Waltz: przez 2 tygodnie brałem połowę dawki. Od niedzieli nie biorę w ogóle, dzisiaj pierwsza normalnie przespana noc za mną i nie mam od rana tzw. "brain zaps" ani zawrotów głowy. Jestem na zwolnieniu lekarskim cały tydzień, wygląda na to że będzie dobrze :) Ale faktycznie, ostatnie dni były tragiczne...
  • Odpowiedz
Mirasy polećcie coś na uspokojenie po ciężkim dniu w #pracbaza - chodzi mi głównie o coś bez recepty. Chciałbym wyluzować a nie mogę przestać myśleć o robocie.

#nerwica
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki trzymajcie kciuki , przyszła pora,aby ogarnąć swoje życie ( ͡° ͜ʖ ͡°) jadę na rozmowę kwalifikująca na oddział dzienny w klinice nerwic. Trochę się stresuję. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#depresja #nerwica #psychiatria
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak sama nazwa depresja wskazuje, w stanie tym ludzie są poddani presji czegoś, co ich zgniata, ściąga w dół, ponieważ część psychologicznej energii libido została wycofana w nieświadomość i musi zostać z niej wydobyta. Prawdziwa energia życiowa dostała się w głębsze warstwy osobowości i można uzyskać do niej dostęp jedynie poprzez depresję. Stąd też, jeżeli depresja nie niesie ze sobą ukrytej psychozy, należy zachęcać ludzi do poddania się temu stanowi i doświadczeniu
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Marie von Franz


@czubrica: bełkot psychoanalityczny z którego nic konkretnego nie wynika a operacjonalizacja jest niemożliwa. Dobrze, że obecnie praktycy, psychoterapeuci odchodzą stanowczo od takiego rozumienia depresji.
  • Odpowiedz
Mireczki moze nie jest to dobry serwis do takich pytan, ale czesto jestem spiety, czesto slysze by sie rozluznic itp, przez to tez czesto sie mimo wolnie poce. Mozecie cos na to poradzic, by nie przejmowac sie az tak, stresowac? W robocie siedze na dupie na tej sluchawce ktos zacznie sie drzec wyskoczy z pretensjami, a ja ze stresu moze nie tyle, ze nie wiem co mowic, ale dosc denerwuje sie ;_;
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@polik95: musisz zmienić nastawienie, w dużym skrócie właśnie mieć w------e i podchodzić do rzeczy, które Cię stresują z większym dystansem. Wiadomo, że nie nauczysz się tego z dnia na dzień, ale skoro wiesz co masz robić to małymi krokami idź w tą stronę.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Witam!
Będzie trochę o #nerwica #depresja
W sumie to nawet nie anonimowe wyznanie, ale pewne rady, które chce udzielić anonimowo.
Jak mamy nerwicę to przeważnie jesteśmy wrażliwy czy to pod względem psychicznych, emocjonalnym czy fizycznym.Dochodzi u nas do przewrażliwienia na punkcie chorób. Mam kilka rad jak walczyć z nadinterpretowaniem naszych dolegliwości:
1. Na nerwicę trzeba się leczyć i tu albo leki albo psychoterapia, albo wszystko na raz :D
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobre rady, może zrobią mój dzień lepszym ;). Wsłuchiwanie się w swój organizm nie tylko wychwytuje mało istotne rzeczy, które wyolbrzymiamy, ale też często powoduje różne bóle i reakcje organizmu. Spodziewamy się, że coś będzie mnie bolało albo jest taka możliwość i organizm "dostosowuje" się do naszych próśb i wywołuje ból w tym miejscu :D.
  • Odpowiedz
@freekid: "Płytki umysł. Jak internet wpływa na nasz mózg" . Nie traktuje o stresie, a przynajmniej nie bezpośrednio, ale pokazuje jak działają pewne mechanizmy, które mają wpływ na nasze myślenie.
  • Odpowiedz
We wtorek minie trzeci tydzień mojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Trzeci tydzień wytężonej pracy nad zdrowym egoizmem.

Poza leżeniem, jedzeniem, przyjmowaniem leków, rysowaniem/kolorowaniem musiałam się odnaleźć w małym społeczeństwie, które tworzy około 40 pacjentek. Czterdzieści kobiet z różnymi problemami, w różnym wieku, wśród których miałam znaleźć swoje miejsce. Tak jak wspominałam w poprzednich wpisach, od początku pobytu starałam się uniknąć wchodzenia we wszelkie układy, układziki i za wszelką cenę chciałam pozostać obserwatorem.

Z
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Mam ochotę rzucić pracę po 1,5 miesiąca bo współpracownice są dla mnie niemiłe. Jestem bardzo znerwicowana, przekłada się to na moją pracę, bo przez to nie umiem rozmawiać z klientami. Reszta dziewczyn (tak, pracuję z samymi kobietmi) cały czas narzeka i właściwie wszystkie szukają nowej pracy... a i tak cała antypatia skupia się na mnie. W czwartek kończy się okres próbny, mam szansę to rzucić bez w sumie żadnych
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sokytsinolop: Słaba atmosfera w pracy to najgorsze co może być. Sama rzuciłam pracę po 3 tygodniach ze względu na podobną sytuację. Podczas okresu wypowiedzenia znalazłam inną w której jest o niebo lepiej. Nie polecam się męczyć, lepiej na pewno nie będzie.
  • Odpowiedz
To uczucie, kiedy cały czas czuję się źle, po czym kiedy przychodzi chwila normalności, zaczynam panikować czemu nic się nie dzieje i jest tak normalnie ( ͡º ͜ʖ͡º).
#nerwica
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jakosdajerade: Wytłumaczę: na co dzień czuję się źle, tzn:
odczuwam dziwne rzeczy, wrażenie nierównej pracy serca, zatrzymanie, dopowiadanie sobie chorób. Generalnie tak jakbyś odczuwał prawie każde odurzenie serca i się na tym skupiał czy czasem coś jest nie tak.
A kiedy następuje moment normalności - kiedy nic dziwnego nie czuję zaczynam się zastanawiać w drugą stronę. Skoro przestało to może coś jest nie tak. Chociaż wiem, jestem świadomy, że jest
  • Odpowiedz
@nihon: W związku z nadchodzącymi świetami, będę miał duzo wolnego czasu, dlatego niedługo udostępnię tekst o procesie indywiduacji Junga, który idealnie komponuje się z podejściem Dąbrowskiego. Może Cie zainteresować.
  • Odpowiedz
Wiecie co? Wiecie, co przeraża mnie w obecnej chwili najbardziej? Wiem, że lęk ten podziela niewielu pacjentów (przynajmniej z tych, z którymi miałam okazję porozmawiać).

Panicznie boję się wyjścia ze szpitala.
Boję się, że po pobycie w miejscu, w którym jest stosunkowo mało bodźców w porównaniu ze "światem zewnętrznym", najprościej mówiąc zwariuję.
Boję się, że nie podołam wyzwaniom, jakie stawi przede mną prawdziwe życie, że znów będę miała problem z wypełnianiem swoich obowiązków... Lista moich
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@goracy_paczek: Też mam lęki przed rzeczami, które nie należą do mojej rutyny, ale stopniowo wszystkie przełamuje(nie mogę sobię pozwolić na powrót do wcześniejszej strefy komfortu), także rozumiem twoje obawy.
  • Odpowiedz
@goracy_paczek: > Nie wiem, z czego to wynika (może z potrzeby atencji, czekam na hipotezy :D), ale o wiele łatwiej opisuje mi się to wszystko na mirkoblogu niż w zeszyciku dla siebie samej.

Ludzie z natury to istoty społeczne chcą się dzielić swoimi wytworami. Po co coś robić, skoro nikt tego nie zobaczy - to tak jakby w ogóle nie istniało, lub równie dobrze może istnieć tylko w naszej wyobraźni.
  • Odpowiedz