Mirki doradźcie (wiem, że to nie jest dobre miejsce na takie pytania, ale co tam XD)
Dowiedziałam się niedawno, że można mieć adhd i nie być pobudzonym i teraz nie wiem, czy iść na diagnozę czy nie.
Może to n----------e albo jestem zdeprawowany tanią dopaminą. Psychiatra weźmie gruby hajs i powie to czego się spodziewam "Jest pan pospolitym debilem nierobem a nie żadne adhd".
Wiem, że w diagnozie najważniejsze są objawy w dzieciństwie do 12
Janusz_Rekina - Mirki doradźcie (wiem, że to nie jest dobre miejsce na takie pytania,...

źródło: images

Pobierz
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Janusz_Rekina nikt przez internet Cię nie zdiagnozuje (bo można mieć cechy ADHD a nie mieć ADHD, bo liczy się ich ilość i natężenie do diagnozy) a diagnoza może Ci pomóc w życiu bo dzięki temu dostaniesz leki i szyta na miarę psychoterapię. Co do samego ADHD to jeden rodzaj to pobudzenie psycho-ruchowe a drugie tylko pobudzenie umysłu. Pierwsze to takie osoby żyjące w chaosie i non stop w ruchu, a drugi
  • Odpowiedz
@Janusz_Rekina Przy ADHD możesz być ciągle zmęczony. Ja tak mam od liceum i dopiero niedawno przed czterdziestką wyszło mi, że mam ADHD i badania to potwierdziły. Nigdy nie miałem za dużego pobudzenia. Poza tym nadpobudliwość nie musi się objawiać chęcią biegania, to może być zwykła chęć machania mogą lub ręką, albo takie duże wewnętrzne napięcie. ADHD to taki chaos, nieuporządkowanie.
  • Odpowiedz
@TooFast: tępakiem to jest się wtedy, gdy mózg, pomimo szybkiego ogarniania akurat tego, co zostało tutaj wymienione, ma problem z ogarnięciem np. tego, by nie zachowywać się jak ludzkie ścierwo
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Polecam, ale jeśli ktoś myśli, że dzieki temu znajdzie sobie kogoś to się rozczaruje. Kobieta zawsze bez namysłu wybierze mężczyznę z głupią twarzą, bo on jest "przystojny". Wspaniałe, dojrzałe kobiety to są tylko w managach i anime. Właśnie sobie oglądam The Angel Next Door Spoils Me Rotten. Życie szybko zweryfikuje tych co pozytwynie myślą.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:

Zainwestować wszystko w umysł. Czytać, szkolić się, ćwiczyć umysł - wszystko to co pozwoli ci być lepszym, mieć większą wiedzę, być przytomny, lepiej analizować no i najważniejsze mieć lepszą pracę.


Warunek niezbędny - posiadanie ponadprzeciętnych zdolności intelektualnych. W innym przypadku będziesz się kręcił w kółko i nigdy nie będziesz w czymś dobry. I możesz się bez przerwy uczyć i szkolić a efekt będzie zbliżony do transportowania wody w dziurawym wiadrze.
  • Odpowiedz
  • 4
@mirko_anonim to coś ci cię blokuje to brak dyscypliny albo się tego nauczysz albo nic sam nie osiągniesz . Dyscypliny uczy sport , praca fizyczna , organizacje typu harcerstwo , wojsko
  • Odpowiedz
@Kopyto96: W ciul mam ciągoty do słowiańskiego pogaństwa. Znaczy nie do wierzeń ale ogólnie klimatu z tamtych lat. Drewniane chaty, wieś w środku lasu (a znowu jak w okolicy miasta mam lasy, to nie przepadam po nich łazić). Muzyka folkowa (ostatnio gwałciłem z Chłopów), te klimaty. Jak kiedyś w słowackich Tatrach było coś na kształt skansenu w drewnie, to czułem się jak w domu, musiałem się zmusić, żeby iść dalej.
  • Odpowiedz
@programista15cm: Nie musisz mnie lubić, wystarczy że mi nie ubliżasz takimi debilnymi tekstami jak powyżej oraz zachowujesz odrobinę przyzwoitości i nie uderzasz do mojego życia prywatnego, które nie jest tematem tej dyskusji. Ale może odrobina honoru to już relikt przeszłości w tych czasach.
  • Odpowiedz
Było ujęcie, że inteligencja to jest zdolność rozwiązywania problemów.
Ale można też po prostu znać gotowe rozwiązania problemów, po prostu wyuczone, wtedy wystarczy podążać ścieżką według gotowego rozwiązania, wyciągniętą z pamięci.

Jest ujęcie, że inteligencja, to jest dobra kompresja danych, że sztuczna inteligencja to też na tym polega, tak powstaje model. A kompresja, to po prostu odnalezienie analogii, żeby móc coś upakować w mniejszym rozmiarze.
W mózgu też tak to działa.

Jakby
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 1
@ValandilNW: Nie napisałem, ale traktuję to jako rozkminę o naturze rzeczy, a nie jako propozycję zrealizowania jakiegoś rozwiązania konkretnego problemu, poprzez zastosowanie tego myślenia. :)

Podałeś inną definicję inteligencji, ale to już bardziej dobieranie, co się komu bardziej kojarzy, z którą definicją się ktoś lepiej czuje.

A według Mariana Mazura w zasadzie nie powinno się zaczynać od słowa i dobierać definicję według skojarzeń, tylko wziąć coś z rzeczywistości, zdefiniować, i
  • Odpowiedz
@look997: W porządku rozkmina :) Takie kwestionowanie zastanej rzeczywistości i zadawanie pytań niekoniecznie oczekując konkretnych odpowiedzi to paliwo rozwoju.

To co umieściłem w czwartym punkcie nie jest definicją. Ot, taki efekt wyprowadzenia jakiegoś tam quasi wnioskowania logicznego.

A najfajniejsze jest Twoje nawiązanie do AI i obracanie się w spektrum tego pojęcia z takimi rozkminami. Coś tam mam z tym wspólnego i prywatnie i zawodowo więc tym bardziej miło nawiązać dyskusję
  • Odpowiedz