w jednym myjesz obsrane d--y, w drugim robisz masaże spoconym janunosz i grazynom


@Atari_65XE: od tego są sanitariusze. Pielęgniarki oddelegowały wszystkie nieprzyjemne czynności zawodowe do pracowników innego szczebla, a same tylko podać leki, pobrać krew na badania, wypełnić papierki i kawka w pokoju pielęgniarek za pensje prawie taką jak lekarz specjalista
  • Odpowiedz
@default_city: infekcja wirusowa sprzyja rozwojowi infekcji bakteryjnych


@FWNietzsche: To nie są lata 1918, gdzie hiszpanka zabijała często przez co-infekcje. Muszą być dowody empiryczne, że jest infekcja bakteryjna, którą trzeba zwalczyć. W przeciwnym wypadku wypuszczamy na świat masę leko-odpornych szczepów bakterii (pomijam zbędne wyjałowienie organizmu pacjenta).

Według meta-analizy w papierze "Viral–bacterial interactions–therapeutic implications - PMC" przy ciężkich przebiegach LRTI (z hospitalizacją), stwierdzone co-infekcje to wciąż zaledwie między
  • Odpowiedz
@adreno420 u mężczyzn to dość często przypadłość. Strach przed zastrzykiem czy pobraniem krwi. Raczej nie jest to dokuczliwe i objawia się dyskomfortem i jest znośne.

@crazykokos wyśmiewanie fobii to chyba najprymitywniejsze z zachowań by podbudować swoją nic nie znaczącą postać. Nie rób tego, każdy ma swoje dobre i złe strony i wierzę, że jesteś naprawdę dobrym człowiekiem który w normalnym życiu nie wysmiewa się ze słabości innych.
  • Odpowiedz
Za duża ilość kobiet na medycynie to realny problem służby zdrowia nad którym trzeba się pochylić. Kobiety nie chcą iść na wymagające fizycznie specjalizacje, ani nie chcą brać na siebie odpowiedzialności. Przeciętna studentka medycyny chce być albo dermatologiem albo pediatrą albo lekarką medycyny estetycznej. W obliczu zapaści kadrowej służby zdrowia powinniśmy wprowadzić parytet na studiach 50% miejsc dla kobiet i 50% dla meżczyzn, a być może uruchomić również jakieś programy wsparcia dla
YamatosDeath - Za duża ilość kobiet na medycynie to realny problem służby zdrowia nad...

źródło: image

Pobierz
  • 115
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

WIZYTA U PROFESORA vs WIZYTA u NIE-PROFESORA

Rozumiem, że różnica wynika z poziomu gwarancji prawidłowej porady?

Profesor - dobrze, nie-profesor (np. bóbr-po-technikum-stolarskim) - bez gwarancji dobrej porady (albo skoro "nie ma ludzi nieomylnych to profesorskie 490 zł = 100% szans na prawidłową poradę względem maksymalnego współczynika sukcesu prawidłowości porady dla danej dziedziny, a ten Józef (bo jakie imię może mieć Bóbr-Stolarz?) te ponad 50% mniej szans... (relatywnie do niższej ceny).

#zdrowie
RoninX - WIZYTA U PROFESORA vs WIZYTA u NIE-PROFESORA

Rozumiem, że różnica wynika z ...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RoninX: z doświadczenia wiem, że za kilka wizyt u profesora plus zrobienie badań na własną rękę, zapisał mnie na drogi zabieg z NFZ. Gdybym chciał to robić ze skierowania, w tym czasie miałbym pierwszą wizytę. Czy załatwiłby mi to zwykły lekarz? Nie wiem. Czy śmierdzi to korupcją? Jeszcze jak.
  • Odpowiedz
#tojestmultikonto #ciekawe #historia #medycyna

Kołtun (łac. Plica Polonicakołtun polski”, Plica neuropathica, ang. Polish plait), zwany także gwoźdźcem, goźdźcem lub pliką – sklejony łojem i wydzieliną wysiękową (np. z powodu wszawicy) pęk włosów na głowie, powstały na skutek braku higieny lub niekorzystania ze szczotki bądź grzebienia. Powstawaniu kołtuna sprzyjało także powszechne wśród chłopstwa noszenie czapki. Stare przesądy medyczne zabraniały obcinania kołtunów z
tojestmultikonto - #tojestmultikonto #ciekawe #historia #medycyna

Kołtun (łac. Plica...

źródło: Plica_polonica_CM_UJ

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach