@kamil-tika: Ceny zaczynały rosnąć już dawno, wystarczyło pod koniec lat 90. kupić kilka hektarów pod miastem i teraz byłoby na mieszkania domy a nawet na emeryturę coś odłożyć ze sprzedaży
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer ale w zasadzie o co się zesrywasz? że komuś skończyło się oprocentowanie stałe? to, że ktoś 5 lat temu przeszedł na stałe, świadczy na jego korzyść - bo wybrał droższą wtedy opcję i to pomimo zapewnień „ekspertów”, że stopy to może wzrosną, ale nie więcej niż 0.2% i to nie wcześniej niż za X lat. ewidentnie ktoś świadomy finansowo, zresztą pytanie też jest zupełnie uzasadnione. z tego samego powodu @
  • Odpowiedz
Prowadzę JDG. Buduje budynek usługowy do celów zakwaterowania turystycznego. W praktyce dom, w papierach lokal użytkowy. Gdzie dostanę kredyt hipoteczny na taki cel? Dodam, że lokal ma być wykorzystywany zarobkowo jako wynajem, ale nie w ramach jdg tylko przeze mnie jako osobę fizyczna. Ktoś może coś podpowiedzieć? #kredythipoteczny
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@semyel: W takim przypadku większość banków odmówi udzielenia zwykłego kredytu hipotecznego - są one co do zasady na potrzeby mieszkaniowe. Trzeba dokładnie zweryfikować dokumentację, być może któryś bank to zaakceptuje lub posiłkować się kredytem firmowym.
  • Odpowiedz
@oficjalne_konto: To po co skracasz długość kredytu, zmniejszaj ratę.

Jak chcesz zapłacić jak najmniej odsetek, to robisz nadpłaty jak najszybciej, czekanie rok, żeby zrobić dużą nadpłatę to w tym przypadku idiotyzm
  • Odpowiedz
@oficjalne_konto: wybór skracania okresu spłaty przy nadpłacaniu jest mniej korzystny niż wybór zmniejszenia raty. Wybieraj zmniejszenie raty i dalej wpłacaj tyle, ile by wynosiła pełna rata + to, co zamierzałeś jeszcze nadpłacać. Dzięki temu suma nadpłat cały czas rośnie i finalnie okres kredytowania też Ci się skróci. Przy czym w razie czego, jeśli np. będziesz miał problemy finansowe, na jakiś czas możesz odpuścić nadpłacanie i płacić już obniżoną ratę.
  • Odpowiedz
#kredythipoteczny #nieruchomosci

Mireczki, powiedzcie mi jedną rzecz. Załóżmy, że mam na oku mieszkanie z rynku pierwotnego, gdzie całe moje oszczędności będą połową wartości mieszkania. Czy w takim przypadku lepiej włożyć całość jako wkład własny, a środki na wykończenie mieszkania i miejsce parkingowe wziąć z kredytu hipotecznego czy lepiej wpłacić mniejszy wkład własny, tą różnicę zostawić sobie na wykończenie + miejsce parkingowe, ale będzie wiązało się to z wyższą
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mathas: Wykańczanie z kredytu to męka jak bank rozlicza transze, wypełnianie kosztorysow i innego gówna.Ale krócej korzystasz z kredytu więc jest taniej. Musisz sam rozważyć za i przeciw.
  • Odpowiedz
@Mathas: Jeśli cena mieszkania to X, koszt wykończenia to Y, a kwota wkładu własnego to W to w przypadku kredytu na sam zakup jego kwota wyniesie X-(W-Y), czyli X+Y-W. W przypadku finansowania wykończenia kwota kredytu będzie identyczna i wyniesie X+Y-W.

Zajrzyj do kalkulatora na mojej stronie, pomoże to zrozumieć https://hipotekabeztajemnic.pl/kalkulator-ltv/

Zaletą finansowania wykończenia może być późniejsze uruchomienie kredytu i krótsza karencja, a wadą konieczność rozliczenia kosztorysu.
  • Odpowiedz
@rzzz może i mieszkania nie były wcześniej dla nas dostępne, ale teraz dzięki wysokim stopom są jeszcze bardziej niedostępne. Teraz poczekamy rok-10 odkładając rocznie po 40k i za 20 lat mamy już 800k na mieszkanko. Byleby szybko zacząć odkładać
  • Odpowiedz
@wypopekX: Przecież dzisiaj oddawane są do użytku mieszkania sprzedawane 1,5-2 lata temu, czyli w trakcie apogeum bańki na rynku podczas bk2, a do zmniejszania metrażu przyczyniły się głównie wzrosty cen pompowane przez niskie stopy przez wiele lat, i niskie opodatkowanie najmu przez co wzrósł popyt na kawalerki pod wynajem. Nie rozumiesz co czytasz?
  • Odpowiedz
@wypopekX: Chłopie, to nie ja wyciągnąłem wnioski, że zamiast spadków cen jest downsizing. Nic Ci nie muszę udowadniać, nie moja wina że nie wykształciłeś myślenia przyczynowo-skutkowego.

  • Odpowiedz
@oficjalne_konto: banki aż tak w kule lecą teraz, żeby tylko wziąć stałe na chwilę przed obniżką?


@Ogau: Możliwe, że masz rację, jednak głosy, że banki celowo namawiają do czasowo stałego oprocentowania czyniąc je tańszym pojawiały się również w roku 2020.

Kredytowalibyście się w stałe oprocentowanie 5 letnie czy zmienne? Zmienne daje mi ratę 700 PLN większą, no ale
  • Odpowiedz
Sytuacja jest bardzo prosta: zdolność kredytowa się odbudowała w dużej części i nie będzie żadnych poważnych spadków, bo nie ma miejsca na to. I tyle, koniec tematu, reszta to lanie wody.

A na wykopie: "kurde no powinno w końcu spadać. Spada, ale jakieś procenciki z 18k na 17.5k. Dobra to wina Polaka, bo nosacz i powinien sprzedawać 30% taniej, ale nie sprzedaje, bo głupi, bo się zesra, a nie sprzeda taniej"

#
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach