Najgorsze sny to te, w których znowu pracuję w moich byłych kolchozach, k---a, jakie to są flashbacki z Wietnamu.

Często autentycznie budzę się przerażony, ale potem dochodzi do mnie, że na razie ten koszmar się skończył i póki co mam normalną pracę.

Nawet sny o szkole, gdzie grozi mi p---a na koniec nie są takie straszne.

#kolchoz #pracbaza #januszex #praca
KratosBogWojny - Najgorsze sny to te, w których znowu pracuję w moich byłych kolchoza...

źródło: 17855544538325478236323698160048

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Qurvinox +41
Początki mojej kariery zaczynały się w okolicach 15 roku życia, gdzie pracowałem po budowach jako przynieśpodajpozamiataj junior, gdzieś tam później dorabiając sobie po osiemnastce jako dostawca kebabów. Następnie magazyn by wylądować w fabryce smrodu na 2 lata.

Nigdy nie byłem orłem w szkole. Ale praca tam motywowała mnie do
  • Odpowiedz
@Geralt678: wspaniała to było przygoda :> ja już ograłem ale wczoraj wracając do domu sąsiad nie zasłonił okien i widziałem, że też gra XD mimo, że nie gadamy ani się nie znamy to miło mi się zrobiło, że on w to po prostu gra
  • Odpowiedz
A propo mojego postu o kołchozie z rana.

Nie każda firma gdzie się pracuje fizycznie jest kołchozem i jak ktoś pracuje w biurze to też trafiają się kołchozy.

Na pracy fizycznej ten świat jest zbudowany, gdyby nie kasjerzy, budowlańcy, ludzie na produkcji, hydraulicy, elektrycy itp to cały ten system by się zawalił.

Chodzi
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytam, że niektórzy narzekają na radio w swoim #kolchoz

Kilka lat temu byłem w pracy na magazynie w Holandii. Jedno z wielu centrów dystrybucji jednej z największych sieci supermarketów w kraju. No i czasami miałem delegację do innego magazynu w okolicy. To wasze "Dai Dai" od Shakiry lecące w esce po raz czwarty przyjął bym z pocałowaniem ręki.
Widzicie, tamta hala miała playlistę układaną przez pracowników. Chyba nie muszę wam tłumaczyć,
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Bonnie_Springs: ja raz pracowałem przez chwilę w magazynie z serami. Byl tam taki typowy sebix, napakowany, prawdopodobnie sterydziarz bo morda taka wiecznie spuchnięta. Ale do rzeczy. Właśnie ten osobnik puszczał tam przez bite 8 godzin hardstyle/hardcore... Miał 2 jble połączone w dwóch miejscach hali. Na poczatku myślałem, że to jakiś prank albo coś w tym stylu. Pytałem Holendrów którzy tam pracowali, w tym jednego gościa po 50., czy im to
  • Odpowiedz
Pracuje ktoś z was w kołchozie? Jak wam idzie, drą ryja, miewacie gorsze dni?
Ja ogólnie bardzo się boję ludzi i tak się zastanawiam, jakiej pracy mógłbym się podjąć biorąc pod uwagę trudy związane z moim schorzeniem oraz dzisiejszy trudny polski rynek pracy.

#pracbaza #schizofrenia #kolchoz #pytanie
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@galicjanin: chciałem powiedzieć że robol jest za głupi na zrozumienie urządzenia do robienia kontrolowanego zwarcia elektrycznego, a jak nie chcesz mieć wiecznie popalonej skóry, to warto ustawić to dobrze, lub jak w moim przypadku pobawić się w serwisanta
  • Odpowiedz
@Goronco: U mnie jak biuro zaczyna o 8 to realnie od godziny 9 zaczynają pracę. Wcześniej włączenie laptopa, parzenie kawki, herbatki, śniadanko. Jak dział w biurze ma 15 osób, to realnie 3-4 odwalają połowę pracy całego działu, a pozostałe 11-12 osób drugą połowę. Realnie mało kto pracuje powyżej 6 godzin, a i pewnie tacy co 4 nie pracują się trafią. W korpo trzeba umieć udawać, że się robi, a nie
  • Odpowiedz
Mój tata:
Praca w jednym zakładzie od zawodówki do emerytury. Stabilne zatrudnienie.

Ja:
Już piąta praca bo co chwila jakieś problemy, zwolnienia, upadki firm i trzeba uciekać.

Stabilnie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach