Film otrzymał polski tytuł, ponieważ produkcja znalazła się w sekcji "Konkursu Filmów Krótkometrażowych" podczas Warszawskiego Festiwalu Filmowego w 2020 roku. Jego opis brzmi:
"Jill ma węża. Julia ma flet. W pojedynkę są bezbronne. Ale w duecie są sekretną bronią do walki z ciemnością..."

Trzeba przyznać, że polskie tłumaczenie jest niezwykle kreatywne - 2 angielskie słowa ("snake" - wąż, "dick" - k---s) zostały zastąpione jednym, z wężowym sykiem na końcu, który stanowi przedłużenie wyrazu.

Inne przykłady
Ukiss - Film otrzymał polski tytuł, ponieważ produkcja znalazła się w sekcji "Konkurs...

źródło: Oficjalny polski tytuł filmu Snake Dick to “Kutasssss”

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A próbowaliście po prostu ChatGPT? Piszę kilka maili po niemiecku w tygodniu i rzaadko się myli. Daje radę też z tłumaczeniem języka używanego w prawodawstwie. Nie zliczę ile czasu mi już zaoszczędził
  • Odpowiedz
Takie zdania wykorzystuje się m.in. do testowania fontów, testowania sprzętu, ćwiczenia pisma czy pisania na klawiaturze.

Najbardziej znanym angielskim pangramem jest zdanie "The quick brown fox jumps over the lazy dog" - używa się go od końca XIX wieku.

Przykładami polskich pangramów natomiast są:
* W niżach mógł zjeść truflę koń bądź psy
Ukiss - Takie zdania wykorzystuje się m.in. do testowania fontów, testowania sprzętu,...

źródło: Pangram to zdanie zawierające wszystkie litery alfabetu danego języka

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

hej!
czy korzystał ktoś z jakiś szkół zdalnych do nauki japońskiego, ew. w Krakowie?

samodzielna nauka brzmi fajnie (i... jest za darmo), ale nie jest mi szkoda wydawać pieniądze na takie coś;)

wolałbym zamiast tygodniami robić research mieć po prostu kompleksową naukę, przynajmniej na początku, kiedy nauka języka wydaje się najtrudniejsza.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Croitek Ja niestety narazie brnę w nauki solo. Jednak bardzo mnie motywuje takie zwykłe współzawodnictwo w grupie. Zdecydowanie lepiej mi wtedy wchodzi. W grupie zdarzają się sytuacje pseudo życiowe, w których użycie zwrotów w obcym języku lepiej je utrwala. Ostatnio zalogowałem się na próbę na zajęcia online. Jeden zwrot, który znałem, ale ciągle mi umykał, wszedł mi wtedy na dobre.
  • Odpowiedz
Jako, że jebłem studia (znowu xD) to stwierdziłem, że poświęcę nowy wolny czas na samorozwój i nauczę się nowego języka. Tylko myślę nad czymś niszowym chociaż przydatnym.

Angielski wałkowałem 10 lat i skończyłem na poziomie C1.
Francuski miałem w gimnazjum, nienawidzę go
Niemiecki miałem w liceum, niewiele umiem. Trochę chciałbym się go douczyć a z drugiej strony z Niemcami zazwyczaj da się po angielsku dogadać no i dużo ludzi uczyło się niemieckiego.
Rosyjski sam się
SzubiDubiDu - Jako, że jebłem studia (znowu xD) to stwierdziłem, że poświęcę nowy wol...

źródło: mr worldwide

Pobierz

Jaki język warto znać?

  • Japoński 0% (0)
  • Chiński 47.4% (9)
  • Norweski 21.1% (4)
  • Szwecki 10.5% (2)
  • Inny (w komentarzu napisz jaki) 21.1% (4)

Oddanych głosów: 19

  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SzubiDubiDu: Japoński i koreański (mają tyle fajnych seriali, gdy Zachód zawodzi) dla dostępu do treści. Germańskie i francuski z motywacji finansowej. Chiński w ogóle się nie opłaca, przez skrajną odmienność leksykalną i fonetyczną nawet nie co o nim myśleć, jeśli nie masz pasji, w tym czasie nauczysz się kilku europejskich języków.
  • Odpowiedz
@przegrywam_przez_miasto znam faceta, który nauczył się angielskiego na emeryturze, oglądając jedynie CNN. I to nie był żaden stary geniusz, zwykły dziadzia Janusz.
Więc tak, jak najbardziej jest sens, żebyś się uczył nowego języka, młody ( ͡º ͜ʖ͡º)

Edit: jeszcze przypomniała mi się koleżanka babci - nauczyła się japońskiego w uniwersytecie trzeciego wieku.
Japońskiego. Stara baba.
  • Odpowiedz
UFEA przygotowała wtedy na oficjalnej stronie specjalną listę z piłkarzami, których nazwiska mogły być problematyczne do wymówienia.

Znalazła się tam oczywiście również polska drużyna, a nasz język został opisany w ten sposób:
"Język polski brzmi o wiele łagodniej, niż sugerowałyby wszystkie "k" i "z". "Ł" lub "ł" brzmi raczej jak angielskie „w”, a ogonek pod "ę" lub "ą" subtelnie dodaje "n" do samogłoski. Polskie "ch" brzmi podobnie do "kh", jak w słowie 'Kazakhstan'".

Poniżej pełna
Ukiss - UFEA przygotowała wtedy na oficjalnej stronie specjalną listę z piłkarzami, k...

źródło: Podczas EURO 2020, organizatorzy przygotowali specjalne zestawienie

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czas na drugi wpis z serii #etymologiaslow . Dziś na tapet bierzemy kolejne włoskie słowo - bagno (czyt. banio). Na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy w polszczyźnie jego bliźniaczego odpowiednika. Czy jednak rzeczywiście?

W języku włoskim bagno oznacza łazienkę lub kąpiel. To słowo ma swoje korzenie w łacinie: balneum, czyli kąpiel, łaźnia. Jeszcze głębiej znajdziemy greckie balaneíon, oznaczające naczynie kąpielowe.

W języku polskim bagno ma zupełnie inne
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Wszebor: nie znam się na językoznawstwie, więc nie znam odpowiedzi. Mogę jedynie powiedzieć, że w łacinie nie było głosek palatalnych, a te dopiero z czasem ewoluowały w językach romańskich. A zapis włoskiego czy francuskiego gn czy hiszpańskiego ñ to kwestia przyjętego zapisu przez średniowiecznych skrybów.
  • Odpowiedz
@Wszebor: W łacinie wymowę gn rekonstruuje się jako [ŋn] ([ŋ] to angielskie ng; jest tam z powodu asymilacji wstecznej). Prawdopodobnie ewolucja wyglądała tak: [ɡn] > [ŋn] > [ŋɲ] > [ɲɲ] > [ɲ] (we włoskim gn między samogłoskami jest wciąż wymawiane dłużej). I tak zaczęto wymawiać np. ignoro z [ɲ(ɲ)]. Zaczęto tak też zapisywać słowa, które etymologicznie nie miały gn, a raczej były rezultatem palatalizacji przez sąsiadującą samogłoskę (bal
  • Odpowiedz