@WielkiNos: kogucikowi zmiękła rura jak inny facet zagroził, że odda mu za syna. Dobrze, że jeden zareagował, jeszcze zgłosić do instytucji rodzinnych. Potem znowu tragedia jak z Kamilkiem i wielkie zdziwienie otoczenia jak to się mogło stać.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: eh, znam z autopsji, za mną i moją siostrą nikt nigdy się nie wstawił, a wszyscy wiedzieli, udawali że nie widzą, nie wiedzą, dopiero jak siostra powiedziała staremu: "uderz mnie to ci oddam" to się uspokoił w stosunku do niej, a przerzucił całe siły na mnie. Później taki pokaleczony człowiek wyrasta, ludzie się pytają anon dlaczego ty taki jesteś, nie zrozumie ten kto nie przeżył. Ej daj spokój nie
  • Odpowiedz
@zbrodnia_i_kawa: jesteś dziwna i przewrażliwiona na chyba dosłownie wszystko XD Miras tam zażartował a ty spinasz dupe jakby Cie prądem ktoś jebnal i lecisz z jakimiś adopcjami.

A to ze ty nie gadasz o czymś ze znajomymi, nie znaczy, ze wszyscy mają tak samo XD

Ogarnij emocje i idź się zbadaj bo skończysz z nerwica XD Papa
  • Odpowiedz
#dzieci
są jakieś urządzenia typu 'cos' przypięte do rodzica, 'coś' przypięte do dziecka i jak odległość między rodzicem a dzieckiem się zwiększy o 2-3 m to alarm dzwoni?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Invisiblinio: miałem kiedyś taki chiński breloczek za kilka pln który łączył się z telefonem po bluetooth i jak tracił zasięg to wszczynał alarm czyli ok 10m odszedłeś i dzwonił
  • Odpowiedz
Jedną z pierwszych książek jakie przeczytałam za dzieciaka była „Heidi dziewczynka z gór” oraz jej druga cześć czyli „Heidi i jej dalsze przygody”.

Jak ja byłam zakochana w tych książkach (). Chciałam mieć na imię Adelajda i często sobie wyobrażałam, ze jestem Adelajda, albo, ze mam córeczkę Adelajdę i Klarę. W wydaniu, które miałam, były cudne ilustracje, a ze czytałam to będąc naprawdę dzieckiem, to
rudyba - Jedną z pierwszych książek jakie przeczytałam za dzieciaka była „Heidi dziew...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@delfin000987: nie glosuje, bo nie jestem ateistka, ale sie wypowiem. chrzest dzieci to w zasadzie deklaracja rodzicow ze dziecko bedzie wychowywane w kosciele i w wyznaniu katolickim. Jesli wiesz ze nie bedziesz tego robil, wiesz ze zona tego tez nie bedzie robic, jesli wiesz, ze zamierzasz uczyc dziecko pogardy do kosciola i do jego rytualow, a dziecko bedziesz uczyl ze Bog to opium dla mas - to nie rob tego,
  • Odpowiedz