Dziś naprawdę się wściekłam, ale nie potrafiłam określić, na kogo dokładnie.

Od dwóch dni ojciec mówił, że weźmie dzieciaki do siebie, ale żeby zabrały coś do roboty, bo ma padać. Więc dziś z rana mój "płatek śniegu" oczywiście nie wiedział, co zabrać, więc nawciskałam mu do plecaka różnych rzeczy, żeby się nie nudził, zgodnie z życzeniem ojca.

Zestaw 50 kredek w metalowym pudełku.

Zestaw Pokeballi i Pokemonów.
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tyle ględzenia i nawet do niego nie zajrzeli


@KingaM: znam to. Moi oboje zawsze nabiorą zabawek i różnych pierdół na nocowanie u mojej mamy, a potem wracają z tym wszystkim nietkniętym nawet. Ale jak nie wezmą, to jest wojna.
  • Odpowiedz
Moja siostra chyba w końcu pomału, pomału zbiera się na przygotowania do bycia brzemienną. Mam taks rozkminę, że nigdy nie chciałbym, by dzieciak mówił mi "wujek", tylko po imieniu. Tak samo jak kiedyś ewentualny zięć/synową, gdybym i ja się doczekał potomka.

Niby jestem konserwatystą, ale ten amerykański zwyczaj mówienia w rodzinie po imieniu jest po prostu mniej sztuczny.

#gownowpis #przemyslenia #dzieci #rodzina #rodzicielstwo
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopyto96: też nie lubię wujkowania/panowania i wolę być z każdym po imieniu. Chociaż nie ze swoimi dzieciakami, "tata" to jedyne określenie poza imieniem, które akceptuje, a nawet lubię.

A co do "wujkowania", to szczególnie nienawidzę tego, kiedy mówią mi tak dzieci znajomych. Aż miałem niedawno skrajną sytuację. Byłem na grillu u znajomych i było tam ich starsze rodzeństwo z dziećmi, w tym jedno z nich miało chyba 16 lat. A
  • Odpowiedz
Wykopki:

"Baby są nudne, nie mają żadnych zainteresowań, ich jedyną pasją i sensem życia są dzieci, jak się pojawi dzieciak w życiu takiej różowej to mąż od razu idzie w odstawkę, o niczym się z takimi nie porozmawia tylko o tym jakie dzieci są fajne, szkoda zachodu na kobiety, lepiej bzikać i zostawiać bo jeszcze się takiej odpali instynkt macierzyński i będzie chciała chłopa wrobić w dziecko, baby są głupie, jak można chcieć mieć rozrywane krocze i nieprzespane noce na własne życzenie iks de."

Też wykopki:

"Baby
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jak mnie madgi w pracy wkurzają.

Mam dużo pracy, ale muszę mieć jeszcze więcej, bo jednej madgi nie ma, bo dzieciak się pochorował i ta wzięła urlop na żądanie, gdzie ja zostałam poinformowana na ostatnią chwilę. Bo dzieciak w lipcu miał gorączkę. Jak można w lipcu mieć gorączkę??

Albo ja czekam na ważne przesyłki, ale nie mogę ich teraz dostać na już, bo właśnie dzwoni mąż szanownej madgi, bo dzieciak znowu chory i ona musi odebrać.

Co
  • 69
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Moja mama została razem z dziadkami w domu rodzinnym, ma piątkę rodzeństwa rozrzuconego po świecie/Polsce. Jej siostry i bracia zrzekli się prawa do domu w zamian za opiekę mojej rodzicielki nad babcią i dziadkiem oraz za to że wyremontowała dom. Wszystko fajnie tylko na wakacje/święta cała ta rodzina zjeżdża się do domu rodzinnego w "odwiedziny" do dziadków. Gdyby posiedzieli dzień, powspominali stare czasy to wszystko byłoby fajnie ale oni czasem siedzą trzy dni albo nawet cały tydzień. Moja mama wtedy musi wysprzątać cały dom, przygotować im posłanie, porozdzielać po pokojach, gotować wszystkie posiłki i ogólnie dbać o samopoczucie tych gości. Jest to dość kłopotliwe oraz czasochłonne bo odwiedzają w różnych terminach czasami ze swoimi dziećmi/wnukami więc czasami ma całe wakacje zawalone tymi odwiedzinami(mama pracuje też w normalnej pracy). Ostatnio na spotkaniu rodzinnym podjęła ten temat to usłyszała że jak ona tak może oni chcą tylko odwiedzić dziadków, że to też ich dom rodzinny, że nie ma serce. Co myślicie na ten temat?
#rodzina #dzieci #pytanie

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: mogą wpadać, ale większa samoobsługa skoro to "ich dom rodzinny" - nie obsługa w jak hotelu, skoro przyjeżdżają do rodziców, to mogą chociaż wkoło siebie coś zrobić, a nie liczyć na wszystko pod nos
  • Odpowiedz
  • 13
@elena-mary: to akurat wiek, kiedy puszcza się spódnicy mamusi i ojciec zaczyna być szczególnie dla chłopca ważny, dla dziewczynki też, ale w trochę innym sensie
  • Odpowiedz
Czy to ze mną jest coś nie tak? 30 lat na karku, żona 34. Jesteśmy razem 6 lat ponad lekko. Zawsze jej powtarzałem że chce założyć rodzinę. W końcu zdecydowała się od 3 miesięcy starać, ale zawsze kiedy się staramy w dni płodne mam wrażenie że jest na mnie wkurzona jak nie wiem. Odejść ode mnie nie odejdzie, jest naprawdę super kobietą, ale niestety różni mnie to z nią. Ona twierdzi, że
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 13
@michal-saszak: ogólnie w trakcie seksu to może nie mów, że właśnie rzeźbicie potomka xD traktuj to jak s--s każdego innego dnia, bo podkreślanie, że ten s--s dzisiaj jest specjalny, bo będzie z tego bombelek to niepotrzebna presja. A jeśli sama się tym w jakiś sposób stresuje to tylko jej dokładasz i efekt będzie odwrotny od zamierzonego
  • Odpowiedz
@michal-saszak: Z tego co jest normalnie zabawą, twoje gadki o robieniu bombelka robią z tego pracę, albo obowiązek. Dla mnie gadka podczas seksu, że się staramy brzmi cholernie abstrakcyjnie. Prosisz się, żeby się skupiła, czy pytasz, w którą stronę masz celować? Rób to co robiłeś wcześniej, tylko bez zabezpieczeń. Jak zakładasz rodzinę, to owszem dyskutuje się o tym, ale podczas seksu to powinieneś się skupić raczej na hmm... walorach jej
  • Odpowiedz