Problem obecnej polityki, fame-ów, influencerów i obecnego świata zamyka się w jednym nawiasie: głupcy świecą przykładem.
To jest problem naszych czasów. Kiedyś na czołówkach byli fizycy, matematycy, chemicy, pisarze. Rozważano różne modele rozwoju i kształcenia. Influencerami byli ludzie wykształceni. Każda branża ciągnęła młodzież, aby mieć później czym ją zapełnić i rozwijać dalej. Dzisiaj jest to j----y żart z ludzi wykształconych i z obecnego pokolenia. Jest popyt, jest podaż. A to pokazuje, że
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@jl23: Upraszczasz. Nie byli "celebrytami" w dzisiejszym tik-tokowym sensie, ale byli symbolami prestiżu społecznego, postępu, państwowości, kultury i edukacji.

Przykłady? Einstein był globalną ikoną. Maria Skłodowska-Curie była ogromną postacią publiczną. Pasteur, Darwin, Freud, Tesla, Edison, Oppenheimer - to nazwiska, które miały ciężar społeczny. W Polsce pisarze, poeci i intelektualiści mieli bardzo mocny status, szczególnie w czasach zaborów, wojny, PRL-u i transformacji. Sienkiewicz, Mickiewicz, Miłosz, Szymborska, Lem, Herbert, Kapuściński - to nie
  • Odpowiedz