Minęły 2 miesiące jak się porządnie wziąłem sie za siebie, było warto.
Zaczynałem ważąc ponad 111 kg, aktualnie około 95 kg na budziku, samopoczucie wyśmienite, chęć do życia, ruchu, czego nie było wcześniej.

4-6 treningów siłowych, 4-6 cardio tygodniowo.
Dieta keto, zaczynałem od 2700-2800 kcal, aktualnie jestem na 2400-2500.

Jedziemy
Kusyfix - Minęły 2 miesiące jak się porządnie wziąłem sie za siebie, było warto. 
Zac...

źródło: 1000014847

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Matraf: ejjjj może inne moje dania tak, ale picka całkiem się udała, do tego jeden brzeg nawet fajnie wyrósł

Choć nie wiem dlaczego tylko tamta część pizzy, a reszta nie ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Onaaa20: nie je dużo objętościowo, ale dużo kalorycznie, albo mało się rusza, albo nie widzisz co robi cały dzień, albo okazjonalnie je znacznie powyżej zapotrzebowania i nie kompensuje tego w dół w innych dniach.
Nie trzeba jeść za dużo cały czas żeby być grubym. Większość ludzi nie liczy kalorii i je ogólnie mniej więcej w ramach zapotrzebowania, a przejada się w trakcie świat i okolicznych imprez. Kilka razy w roku.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 8 za mną – udany i aktywny. Trochę za dużo zjadłem "przez pomyłkę" (hehehe) przy ważeniu makaronu, ale tragedii nie ma. Po obiedzie wpadł bardzo dobry trening na siłowni, więc mam nadzieję, że kalorycznie wyjdzie chociaż na zero.

Od dziś zaczynam też suplementację kreatyną. Na razie kończę tabletki, które kupiłem rok temu, więc dawka będzie w granicach 2–4 g dziennie. Później, jak przejdę na proszek, planuję standardowe 5 g dziennie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chojnacc: W skrócie:
Śniadania: 3–4 jajka + pieczywo
Przekąski: najczęściej skyr/jogurt, mleko + WPC
Obiady: porcja mięsa (kurczak/wołowina, rzadziej ryba) + ryż/kasza/makaron.
Kolacje: duże porcje serka wiejskiego (200–400 g) z płatkami/owocem/dżemem;
Ilość: średnio ok. 160 g białka/dzień, zwykle 3–5 porcji białka po 25–45 g każda.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 7 i koniec pierwszego tygodnia za mną – yuhu! 🎉

To był dobry tydzień. -2,3 kg na wadze. Może nie wszystko udało się tak, jak planowałem, ale generalnie jestem bardzo zadowolony z tego, jak te dni minęły, mimo różnych przeszkód.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ile wydajecie na jedzenie na dzień na jedną osobę? 1000 zł na miesiąc wydaje się sporo, ale przecież to tylko około 33 zł na dzień, a to już mało. Jak żyć? Osoby utrzymywane przez kogokolwiek niech się nie wypowiadają. #pieniadze #jedzenie #dieta #polska
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Djuk94: jakim cudem jako mężczyzna zamykasz się w takiej kwocie 21zł dziennie to co ty jesz, chyba dziennie makaron z serem. Policz sobie jeden dzień i wszystkie produkty które spożywasz, na pewno wyjdzie więcej
  • Odpowiedz
@AdamF_OG: aż mi się przypomniał pewien Mirek, który w--------ł całą łyżeczkę kofeiny i bardzo aktywnie tworzył nowe wpisy, będąc przekonanym, że schodzi z tego padołu łez.

  • Odpowiedz
@AdamF_OG: Mieszanie miar objętościowych i wagowych nie wróży dobrze, zwłaszcza przy takich substancjach ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak dobrze znalazłem to co kupiłeś (OstroVit), to walnąłeś sobie ok. 400mg kofeiny naraz, jakieś 2.5 półlitrowego energetyka (32mg/100ml) albo podwójne espresso, bez tragedii.

Kofeinę można po prostu wykreślić z życia, nie musisz jej niczym zastępować. Do miesiąca powinieneś przestać odczuwać skutki uboczne jej braku, organizm wróci do normy
  • Odpowiedz
@Saprofit: O to. Denializm nieprzetworzonej żywności jest popularny wśród ludzi, którzy nie mają problemu żreć typowego syfu. Nie jem warzyw bo pestycydy. Ale frytki z sosem na bazie majonezu to już spoko.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 5 za mną. Kolejny dzień, kolejne problemy… Tak mnie plecy napierdzielają, że już nie mogę. 😩 Jutro będę musiał ratować się jakimś ketanolem czy czymś w tym stylu, jeśli chcę pozostać aktywny. Wszystko wskazuje na to, że muszę na stałe wprowadzić poranne rozruchy z jogą, jeśli chcę jako tako funkcjonować.

Tak czy inaczej, mimo bólu udało się spędzić aktywnie popołudnie i wieczór – najpierw prace ogrodowe, później trening na domowej siłce.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pan_Slon: ubzdurałeś sobie ze nie robiłem nic długie lata gościu :) Już w pierwszym poście pisałem Ci, że od dwóch lat nie ćwiczyłem siłowo. W międzyczasie raczej ciągle coś robiłem, szczególnie rower w sezonie letnim
  • Odpowiedz
@DoWeselaSieOgarne: śledzę i trzymam kciuki(òóˇ) ciekawi mnie tylko co masz na myśli pisząc, że liczysz kalorie przy pomocy ChataGPT? Normalnie ważysz produkty/dania, wklepujesz to do Chata i on Ci to wylicza czy jest jeszcze jakiś inny sposób którego nie znam? xD
  • Odpowiedz
@martyna-kojciechowska: w wyjątkowych przypadkach minimum 3-4 miesiące, jak komuś nie szkodzi dirty bulk i ma predyspozycje genetyczne. Ale normalnie zanim organizm zmaksymalizuje procesy anaboliczne i zanim w ogóle zbuduje się wystarczająco dużo mięsa, aby sens miało redukowanie tego, to tak pół roku masy co najmniej. Niektórzy to nawet powinni kilka lat masować, aby coś było widać po docince
  • Odpowiedz
@martyna-kojciechowska: można tak spróbować, ale raczej po tych trzech miesiącach niewiele dalej będzie masy, jak pisałem wyżej - to okres dla wyjątkowo predysponowanych. Normalnie to polecam przynajmniej te pół roku masy na niewielkiej nadwyżce i próbować wtedy z redukcją albo minicutem jak jest potrzeba dalszego budowania.
  • Odpowiedz