od 3 miesięcy eksperymentuję z jedzeniem w proszku...

wypracowałem sobie pewne przemyślenia:
- nie ma wygodniejszego jedzenia,
- efektywność: dostarczane wartości, wygoda, czas potrzebny na przygotowanie i jedzenie, względem ceny wypada najlepiej,
- na jimmyjoy mój organizm reagował źle (za dużo soi),
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@sm_m: Huel może być dobry dla kogoś, kto jest na etapie przyjmowania czegokolwiek, byle dostać odpowiednie składniki i kalorie, a smak się jeszcze nie liczy. Ja na przykład żeby jakkolwiek zmienić swój styl życia właśnie będę stosował Huel, pozwoli mi to zaoszczędzić dużo czasu na czytaniu składu każdego składnika, planowaniu zakupów, a potem na przypalaniu potraw i sprzątaniu ogromnego syfu. Tak, mam dwie lewe ręce i jedyne co potrafię ugotować
  • Odpowiedz
moja szefowa (lvl 35) codziennie żre wielką paczkę chipsów i jest szczupła, do tego energole, cola, słodycze i inne kaloryczne rzeczy

ciekawe czy ma bulimię

#rozowepaski #dieta #jedzenie
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jezdzilemmercemipalilempopularne: Nie ma magii. Nawet nadczynność tarczycy nie powoduje, że ktoś nie tyje. Nie ma czegoś takiego jak niezależny "szybszy" metabolizm. Szybki metabolizm jest zależny od tego, że więcej się ruszasz i tyle. Nie chodzi tylko o celowe działania, ale również te których nie rejestrujesz specjalnie, gestykulacja, wiercenie itd. tylko trzeba mieć na uwadze znaczenie danego zjawiska.

W komentarzach jak zwykle wysyp ekspertów, którzy twierdzą, że istnieją jakies magiczne, niewyjaśnialne
  • Odpowiedz
@Zoyav: Tuczące jedzenie polega na tym, że jest smaczne, masło sycące i dostarcza dużo energii. Albo zjadasz go więcej zamiast normalnego posiłku, albo zjadasz paczkę i swój posiłek. W każdym wypadku powodujesz, że względem swojego normalnego żarcia generujesz nadwyżkę i tyjesz.
Możesz zrobić obiad 700kcal i się najeść, możesz w--------ć tabliczkę czekolady 500kcal i się nie najeść, więc i tak ten obiad 700kcal wjedzie, ew. skończysz go jeść po dostarczeniu
  • Odpowiedz
@placebo_: tak, jednak są zdrowe. Czytaj skład, samo "processed food" to po prostu slogan, który pokrywa szerokie spektrum gotowych produktów
  • Odpowiedz
@vateras131: Ani nie są podgotowanie, ani przetworzone. Chyba że mowa o jakichś frytkach, czy z dodany sosem. Pokroić i tak sam musisz, a proces mrożenia zaraz po tym zapobiega utlenianiamu mikro elementów. Więc warzywa mrożone można uznać z całą pewnością za produkt nieprsetworzony.
  • Odpowiedz
  • 1
@paramyksowiroza Kilka dni temu na obiad jadłem paprykę z mięsem i ryżem faszerowaną. Fakt, obecnie sezon na warzywa, bo już się kończy. Dużo kupuję teraz, bo tanie. Też z papryk sos będę robił w słoiki na zimę i dżem ze śliwek, bo ostatnio dostałem śliwki od znajomego. Może zrobię warzywa z twarogiem i przyprawami z odrobiną vinegret. A do tego jedna grzanka, bo na diecie jestem. Dzięki za pomysł
  • Odpowiedz
Czy po wprowadzeniu podatku cukrowego obowiązującego od 1 stycznia 2021 zauważyliście pozytywny wpływ na zdrowie/odżywianie Wasze lub Waszych bliskich?

#ankieta #podatki #zdrowie #dieta

Czy podatek cukrowy pozytywnie wpłynął na życie Wasze lub Waszych bliskich?

  • Tak 15.4% (8)
  • Nie 84.6% (44)

Oddanych głosów: 52

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@L24D ja od dawna już nie pijam napojów słodzonych (sporadycznie się zdarzają energole, 3x do roku)

O wiele lepiej się czuję, zrobiłem to jeszcze przed podatkiem
  • Odpowiedz
Tak jadłem kebaba że zjadłem kawałek foli aluminiowej #dieta
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolega aa-aa się zesrał, bo mu nauka zburzyła wierzenia xD
Jak masz IO to masz jednocześnie wysoki poziom insuliny w odpowiedziach na pojawienie się glukozy we krwi i wysoki apetyt, bo podwzgorze jest oporne na insulinę i ta nie hamuje apetytu. Niby obie rzeczy występują razem ale jedna nie wynika z drugiej.
Świetna dedukcja kocie, żeby organizm opracował mechanizm w którym pojawienie się pożywienia powodowało by wzrost ochoty na nie. Geniusz
Reasumując.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Inozythol: apetyt to złożona sprawa jak ktoś tam wybiórczo na podstawie insuliny podchodzi to nie ma co dużo dyskutować ;) bo wystarczyło by nia zarządzać i problem by byl rozwiazany w obie strony
  • Odpowiedz
@Inozythol: sprawdziłem parę pierwszych lepszych paperów (insulin appetite google scholar w google) i generalnie eksperci nie są zgodni. Do tego dietetyka jest znana z tego, że wyniki są różne i stawianie jakiejkolwiek zdecydowanej tezy to głupota
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Masz kolejną poradę za darmo, zobacz w ogóle jaki jestem fajny gość, widziałaś? jak doradzam bezinteresownie.
Jak jesteś na diecie to najgorsze co możesz zrobić to drobne podjadanie tam się wytwarza chyba insulina czy coś przez co chce się jeść paradoksalnie, a gdy dłuższy czas nie jesz organizm się dostosowuje i nie podjadaj między posiłkami będzie jak jest ale będzie stabilnie
#dieta #zdrowie #sport #rozowepaski
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aa-aa: wstawka z googla z jakiejś random owej stronki pisanej przez debila. Jak masz IO to masz jednocześnie wysoki poziom insuliny w odpowiedziach na pojawienie się glukozy we krwi i wysoki apetyt, bo podwzgorze jest oporne na insulinę i ta nie hamuje apetytu. Niby obie rzeczy występują razem ale jedna nie wynika z drugiej.
Świetna dedukcja kocie, żeby organizm opracował mechanizm w którym pojawienie się pożywienia powodowało by wzrost ochoty
  • Odpowiedz
Ogólnie odkąd byłem na keto(2 lata temu), interesuję się dużo bardziej żywieniem i chciałem się podzielić z wami kilkoma przemyśleniami/tipami dla zainteresowanych. Jestem gotów podjąć dyskusję na temat każdego punktu i nawet zmienić zdanie jeśli ktoś mi udowodni coś innego.

Mowa tu o zwykłej diecie, nie wege(nie znam się na tym aż tak), nie keto, nie jakieś inne wynalazki.

1. W napojach typu sok owocowy(nawet 100% z owoców) nie ma w sumie nic
Heemeyer - Ogólnie odkąd byłem na keto(2 lata temu), interesuję się dużo bardziej żyw...

źródło: food_pyramid1

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Heemeyer: Trudno się nie zgodzić. Nie będę się czepiał detali typu błonnik to wartość, potrzebujemy warzyw. Najważniejsze, że odkryłeś dobry kierunek, dostałeś błysku i powodzenie w dalszej podróży pt. zdrowe odżywianie.
  • Odpowiedz
Kurde chce przytyc, dbam bardziej o diete, na jedzenie wydaje 5 razy wiecej a najlepiej sie czulem jak zjadlem pizze...

#dieta
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jestem ekspertem ale jak nie zbijasz wagi przed jakąś walką by wskoczyć do odpowiedniej kategorii to trochę wyluzuj. Odchudzanie to nie sprint ale tak naprawde maraton, styl życia. Jak za bardzo dokrecisz śrubę to skończy się na jojo i tyle z tego bedzie.
  • Odpowiedz
@bugzer: HR nie ma żadnego odniesienia do spalonych kalorii. To że robisz trening na tętnie 180 nie oznacza że spalasz zauważalnie więcej niż na tętnie 140 jeżeli jest ta sama praca wykonywana
  • Odpowiedz
Fajne te Google fit co zlicza kroki i odległość tylko denerwuje mnie to że zaglądam na to jak właśnie gdzieś jestem i patrzę ile kroków i jaka odległość a tak nie powinno być( ͡° ʖ̯ ͡°)
Jakiś lekarz w radiu kilka dni temu też mówił że on tam ileś tysięcy kroków dziennie robi a to głupio jest przecież zaglądasz co jakiś czas w telefon i patrzysz czy kroków
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aa-aa: Nie jest bezsensowne. Ja tak od kilku lat robię, a presja jest potrzebna po to by realizować założenia. Na tym polega życie, żeby nakładać na siebie presję i realizować cele, człowiek z natury jest hedonistyczny i dąży do nic nie robienia.

Są dni kiedy wiesz, że co innego jest ważniejsze niż wbicie jakiegoś tam swojego minimum i wtedy to olewasz, przynajmniej ja nie mam z tym problemu. A w
  • Odpowiedz