Ale się c-----o czuję ostatnio. Mam 25 lat, skończyłem w ubiegłym roku studia, pracowałem chwilę, ale okazało się, że praca kiepska. I od tamtej pory nie mogę nic odpowiedniego znaleźć. Po studiach kontakty ze znajomymi się urwały. Ciężko mi bardzo. Gdyby nie mój chłopak, to bym chyba nie dał rady. Szukam codziennie pracy w zawodzie i poza nim, ale rynek jest ciężki. Znajomych też szukam przez internet, ale rozmowy się nie kleją,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki jak sobie pomóc? Walcze z nerwicą od lat, było w miare fajnie, ale kilka dni temu przywaliłem głową w ściane. Oczywiście pojawiły sie najgorsze scenariusze, ale przede wszystkim objawy somatyczne takie jak rozmazane widzenie, bóle głowy (bardzo podobne objawy do początku mojej nerwicy) W przeszłości miałem podobną sytuacje i poszedłem na sor gdzie nic nie wyszło. Jak radzić sobie w takich sytuacjach? Jak faktycznie odróżnić objawy nerwicy od czegoś co faktycznie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal_77 mogę Ci opowiedzieć o własnym doświadczeniu. O tym że już nawet trzecia czy czwarta nieprzespana noc nie generuje w mojej głowie słabych scenariuszy. Przede wszystkim to walka z własnymi myślami i walka z kortyzolem. Co robisz żeby go ustabilizować .?
  • Odpowiedz
K---a ten swiat sie taki piekny wydawal z perspektywy gowniaka, tyle marzen, fajnych rzeczy ktore bedzie mozna robic jako "dorosly".. i to wszystko jak krew w piach.. w najczarniejszych scenariuszach nie spodziewalem sie ze to zycie to takie gowno, najczarniesza sraka jaka widzialem w zyciu.. najgorsze jest to ze smialem sie z wujkow itp czemu oni tak narzekaja na to zycie.. teraz k---a rozumiem, ja p------e.

#przegryw #depresja
  • 39
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: To jeden z minusow niewolnictwa ekonomicznego. Depresja i apatia. Lekarz. To sa choroby cywilizacyjno zawodowe. Skoro obecna praca doprowadzila do twojej utraty zdrowia.

Musisz wziasc L4.
  • Odpowiedz
@Ayessare Grunt to dobra bajera i idzie ogarnąć ( ͡º ͜ʖ͡º) Proponuje mówić że masz duchowego przewodnika który Ci mówi co jest dobre a co źle a najlepiej kogo zabić.
  • Odpowiedz
@Czosnek_Mielony: Zdecydowanie, czekolada zawiera składniki, które poprawiają nastrój. Poza tym może to będzie banał, który wielu lekceważy, ale śmieciowe jedzenie i objadanie się może pogłębiać depresję. W moim przypadku od ponad roku już, dieta śródziemnomorska, post przerywany i całkowity post w każde piątki sprawiły, że moje samopoczucie się ogólnie poprawiło i myślenie jest czystsze. Nabrałem też odwagi do podjęcia niektórych decyzji, które dawniej odkładałem.
  • Odpowiedz
@starykuc: a co chcesz osiagnac? psychiatria iistnieje po to zeby twoj stan psychiczny pozwalal chodzic do roboty. tyle. nic wiecej nie umieja zrobic, i to mowil psych z harvardu, to ze cierpisz jest malo wazne.
dostaniesz kolejny randomowy lek z listy ssri, ewentualnie rzadko jakis neuroleptyk
  • Odpowiedz
@tomeme: Nie no. Umieją więcej, ale jak któryś psychiatra się wyłamie, to reszta obsiada go jak szarańcza, bo tak nie wolno, to nieprofesjonalne.
  • Odpowiedz
Przyszly do mnie tabletki, które zamawiałem, ale chyba się machnęli, bo to nie te które były w ofercie...

A tak na poważnie... Każdy ma ciężki dzień, okres w swoim życiu... Wkurzające jest to, że ludzie w większości nie potrafią zrozumieć Nas, a tylko mówią: "Weź n--------l"...

Szkoda gadać...

#przegryw #depresja #samotnosc #zyciejestdodupy
Akinori456 - Przyszly do mnie tabletki, które zamawiałem, ale chyba się machnęli, bo ...

źródło: temp_file1884221827988013250

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qew12: to twoja wina ze nie urodziles sie z bogatego domu, pamietaj jak jestes z biednego domu zawsze sie musisz respic jako kobieta, bo jako facet musisz przez to cale gowno sam przechodzic na lvl hard survival, nie warto
  • Odpowiedz
Zajebiście, w tym roku płace 2700 zł zusu na miesiąc. Drobny handel, nie wiem już co robić. Jestem totalnie z------a opłatami. Jestem na wynajmie ( 2300 zł), zus 2700, mieszkanie, które stoi r-------e i puste 900 zł, które nie mogę sprzedać, buda, która kupiłam w wyniku hipomani i nie nie chce się sprzedać 800 zł, do tego inne opłaty - 300 zł.
Ja chora na ChAD( na razie nic strasznego sie nie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam 27 lat i niemal połowę mojego życia spędziłem w związkach z różnymi dziewczynami. Bywało lepiej i gorzej ale nigdy nie czułem się tak zakochany, jak czułem się przez ostatnie dwa miesiące, gdy związałem się z dziewczyną, która w zasadzie sama zaprosiła mnie na drinka.

Od czasu szkoły średniej mam nawroty depresji, ostatnie 3 lata były niezłe, bo pomimo samotności żyło mi dobrze, zdarzały się gorsze epizody ale
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wtorek

Bywa tak, że natłok snów rzuca mną o łóżko i budzę się z malinką kafara na klatce piersiowej. Strzępki układanki, tęsknota za ciszą między wrodzonymi i nabytymi pragnieniami. Światło rozproszone przez bezpłciowe firanki, szara godzina i redefinicja poranka po pierwszej nocce.

Ogarnięte mieszkanie, czasem kojąca minimalizacja ilości przedmiotów tym razem wbija się pod żebra. Sansewiery wciąż po coś sięgają mieczami, drzewko szczęścia nie chce rosnąć. Odwracam wzrok od abstrakcyjnego malunku serca na
Lecerdian - Wtorek

Bywa tak, że natłok snów rzuca mną o łóżko i budzę się z malinką ...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#depresja #przegryw #psychologia #fobiaspoleczna #feels #nadzieja
Napiszę jak mi narazie idzie. Zacząłem ogarniać pracę w Holandii, teraz tylko czekam na oferty z większych miast. Życie dalej potrafi kopnąć w dupe [ostatnio mój królik trochę przychorował ale już mu lepiej i lekko naciągnąłem mięsień na siłowni i jeszcze mnie korzeń ósemki boli] i dalej co jakiś czas pogorszenie nastroju występuje, ale
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Ca_millo: U mnie podobnie. Jedyna oferta to było po znajomości ale to bardziej niewolnictwo było niż życie [praca na jakiejś farmie od 12 do 14 godzin dziennie 7 dni w tygodniu]
  • Odpowiedz