Czy tylko, ja zauważyłem, że wszystkie znajomości w korpo są spięte, jak plandeka na żuku, płytkie, jak kałuża i przez to wartościowe, jak dolary zimbabwe. Trzeba się zmuszać do p---------a o dupie maryni bo jak nie to będą na Ciebie kablować.
Sto razy lepsze znajomości miałem, jako robol, aż czasami się chciało przychodzić do roboty. Tylko, że to było pokolenie 35+. Pokoleniu 2000+ współczuję, bo jest tak przebodźcowane i wyprane z emocji,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Coco_jumbo_i_do_przodu: tak, tylko ty to zauważyłeś.
W urzędzie czy na kasie w Biedrze też możesz trafić na ekipę, z którą nie złapiesz kontaktu, albo, gorzej, która okaże się toksyczna.
Tak samo w korpo możesz trafić na spoko ziomków, z którymi będziesz w kontakcie długo po tym, jak zmienisz pracę.
Tutaj nie ma jednej prostej zależności oprócz prawdopodobnie wieku twojego i współpracowników - inaczej łapie się kontakt, gdy wszyscy jesteście świeżo
  • Odpowiedz
@haosik: jako tania sila robocza, zeby bogaci mieli co do basenu wlozyc po to jestesmy. gospodarka by bez nas umarla, mus ibyc ktos wykrozystywany kto pracuje za grosze i kupuje nic nie znaczace zabawki i a-----l zeby napeedzac gospodarke
  • Odpowiedz
Co byście zrobili na moim miejscu? Przyjaciółka mnie przekonywała że spotkamy się 25 grudnia sama zadzwoniła czekałam na kontakt z jej strony i dopiero o 23 mi piszę że jest chora i nie może się spotkać xd a dziś dodaje sweet focie z inna przyjaciółka xd czuję się jak #damskiprzegryw
#depresja #zalesie #gownowpis
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vermeerrr: To wygląda mi na typową kobiecą przyjaźń ( ͡° ͜ʖ ͡°) Znając życie, to kumpelka już Ci obrabia tyłek...

Najlepiej to zignorować i obserwować, czy przyjaźń nie zaczyna być coraz bardziej jednostronna.
  • Odpowiedz
Coraz częściej zaczynam myśleć po co żyć ale już tak serio organizm daje mi znać, że jest zmęczony oszukiwaniem samego siebie. Od dziecka, odrzucony przez rówieśników i wyśmiewany głównie przez wygląd, kobiety też mną nigdy zainteresowania nie wykazywały. Potem praca też tylko jakieś produkcje. I po co ja mam żyć? Nikt nigdy nie wykazał nawet szczerej chęci przyjaźni ze mną, tylko byli "znajomi" jak kasę trzeba było pożyczyć albo gdzieś podwieźć. Nie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@trike: Ja się do tego już przyzwyczaiłem i oswoiłem z tym wszystkim. Mam totalnie 0 znajomych, oboje rodziców ciężko chorych, mieszkam na działce, znajomi, których uważałem za przyjaciół odwrócili się odemnie, 22 letni samochód, pracę w ochronie i praktycznie zero oszczędności. Żyję sobie i nie narzekam a przynajmniej staram się, wiem, że są ludzie którzy mają nieporównywalnie gorzej na tym świecie. Pod każdą górę trzeba wejść, aby później móc z
  • Odpowiedz
To że nie mam dziewczyny to chyba jest problem we mnie, nie mam ekscytującego życia, nie zdobywam gór w himalajach, nie podróżuje niczym jakiś Cejrowski, tylko dom-praca-dom czasami jakieś wyjście do pubu samemu bo nawet znajomych nie mam żeby iść z nimi
Nie jestem szczęśliwy sam ze sobą, czasami udaje i się oszukuje że wszystko jest git ale to jest zaciągniete na "kredyt" i przez kolejne dni mam ekstra doła po czym
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MetalowyBieg: Mi tez tak pisali. Do pewnego etapu, wieku jest w tym troche prawdy.

Ale w pewnym momencie zycia, jak zawsze byles sam, po x probach to nastepuje przelanie czary goryczy. Stwierdzasz, ze to zwykle coahingowe p--------o...
"Miej w------e a bedzie Ci dane" - jedno z wiekszych klamstw jakie slyszalem. Dziala tylko w przypadku kobiet albo Chadow vel Oskarow
  • Odpowiedz
@123_: mi w sumie pomogło - jedna ostra sesja 3.5g GT, 10 dni pauzy i potem mikrodosing przez 2 tygodnie. Depresji raczej nie miałem ale nic mi sie nie chcialo, amtowyacja itp. Poprawa jakości mysli, więcej chce i jakby humor domyślnie lepszy
  • Odpowiedz
@mikens: Mam aktualnie to samo, spowolnienie, rozproszenie, a przez to jakoś dni mi uciekają i czuję się bezproduktywny. Prokrastynacji nie pokonam farmakologicznie, ale każdy boost dla mózgu się przyda. Dzięki wielkie. Masz lokalnego dostawcę czy zamawiałeś coś z Holandii? Możesz napisać na priv, jeżeli chcesz.
  • Odpowiedz