Ostatnie dobre lato jakie miałem było 17 lat temu. Wakacje, wstaje rano, za oknem słońce, zielono. Włączam muzykę na viva polska, gram sobie w pirackie gta4 na 15fpsach. Później idę do sklepu po świeże bułki. Jem sobie jajóweczkę, gadam z kolegami na skype, później idę z nimi poszwendać się po okolicy. Rodzice wracają z pracy z obiadem. Wieczorem idę na lokalne boisko pograć w piłkę. I to było piękne.

Zero depresji, zero
DoktorNauk - Ostatnie dobre lato jakie miałem było 17 lat temu. Wakacje, wstaje rano,...

źródło: lato

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nadal mam problemy z podejmowaniem decyzji. Niby mam zainstalowane gry, które w jakiś sposób mnie kuszą, ale mam też 230GB wolnego miejsca na dysku i chciałbym to wykorzystać.
#schizofrenia #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#przegryw #depresja #pracbaza
W pracy cały czas jestem w trybie przetrwania - ,,walcz, uciekaj, zastygnij"

A na urlopie odcięty od zródła stresu i jest dużo lepiej.

Ale zaraz tam wróce i znowu będę w trybie przetrwania, jakbym był na jakiejś wojnie, kabaret.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ogólem bo mi substytuty przestały działać, nigdy mi się to w takim stopniu nie zdarzało
musiało się coś zmienić ciekawe co, albo mózg już sobie powiedział dość przejrzał cope? zaczął dostrzegać znaki może
mirko było ta namiastką interakcji, mimo braku plusów to jednak była jakaś forma uzewnętrzniania się, jedynych interakcji społecznych
jakaś tam gierka kiedyś ładowała dopamine dzisiaj już nic nie działa tylko FOMO, minimaxing każdej minuty, przeskakiwanie po filmikach, może trzeba zrobić przerwe ale
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

co wtedy? wpatrywanie sie w pustą ściane


@grand_khavatari: W sumie - bez smieszkowania - to takie patrzenie w ścianę może przynieść pozytywne rezultaty. Odciąć sie od wszelkich możliwych bodźców na 15-20 minut dziennie pozwala na ułożenie wszelkich zmartwień i to w zgodzie z samym soba. Spróbuj
  • Odpowiedz
15 lat temu o tej porze miałbym wakacje i z bratem i kuzynami i kolegą sąsiadem byśmy po lasach chodzili, grali w piłkę, budowali bazy na drzewach, hustali się na oponie... Ale było pięknie. A teraz jest nijak. Pustka. Cicho, szaro...

#przegryw #depresja
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Polska to mała Rosja. U mnie na zadupiu otworzyli za państwowe szkołę dla dorosłych, jakieś kursy itd. Nie przyjmują nikogo, kursy robią dla znajomych królika (stare dziady co mają w p---u kasę i robią na państwowym). I dzisiaj patrzę i k---a widzę logowany tą szkołą - nowiutki volkswagen, taki mini busik, elektryk. Jak patrzyłem na necie to bieda wersja to 225 k PLN bez VAT.

K---a! Bawić się i nie umierać! J---ć
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiem Wam, iż przyszła mi pewna myśl:
Jak mój organizm zacząłby znów funkcjonować, gdybym przestał cierpieć i zaczął po prostu odczuwać codziennie szczęście?
Przecież ja sobie już nie potrafię wyobrazić jak to jest faktycznie odczuwać szczęście, gdy na każdym kroku odczuwam cierpienie w postaci nostalgicznych myśli z przeszłości, albo codziennego, prześladującego mnie pecha...
No ale zapewne tak chcę wszechświat: Inni mają cierpieć, aby inni byli szczęśliwi... (,) (
Akinori456 - Powiem Wam, iż przyszła mi pewna myśl:
Jak mój organizm zacząłby znów fu...

źródło: 263980_wszystko-w-normie

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
  • 3
@sxilll: Jasne, egzystencją naszego życia jest odczuwanie różnych emocji jakie udało Nam się wymyśleć, lecz po prostu Huop zapomniał, jak to jest odczuwać te pozytywne emocje, jak już praktycznie mam styczność z negatywnymi...
Przykład: Ostatnio sam naprawiałem kran w toalecie. Naprawiłem. I zamiast poczuć jakąś satysfakcję z tego, to nic, ale to NIC nie czułem... Zrobiłem i koniec... Robiłem dalej swoje rzeczy...
  • Odpowiedz
#przegryw #depresja
Ten świat jest porąbany. Jeden normik mówi, że jest kimś bo on to ma skode fabie... Drugi jest kimś, bo raz w roku pojedzie se na wakacje.

A mi będą wmawiać, ze jestem nikim, ze jestem zerem.

A potem zdziwieni, ze ja coś mam, a oni nic nie mają. A dlaczego? Podczas gdy jedni tracili energie i czas na hejtowanie innych w tym czasie inni ciężko
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Xvenowski: tak właśnie. Sam nieraz wyrażam niepopularne opinie, ale to samo jestem gotów każdemu w twarz powiedzieć. Zakompleksione mirki, które niczego w życiu nie osiągnęły są pierwsze do oceniania, tak jak przechodzone karny z 3 dzieci, każde z innego miotu.
To jakaś forma dowartościowania, choć nie do końca łapię, jak działa.
W dupie to mam i polecam takie podejście.
  • Odpowiedz