ppooii via Wykop
Mieszkam na warszawskich Bielanach i potwierdzam, od około 2 miesięcy dziki stały się codziennym widokiem, widzę je praktycznie codziennie między blokami, uliczkach itp. To że prędzej czy później stanie się komuś krzywka to była wiadome










Kurde kupiłbym sobie jakiś motocykl, ale patrzę, ze na B mogę jeździć tylko do 125cc. Pierdzi to głośniej niz jedzie,żeby wyprzedzic kogoś na trasie to trzeba się chyba podczepić kogoś za lusterko. Znowuż jakaś 300cc już pali tyle co auto więc zabawa w oszczędności gdzieś przepada
Jest to oczywiście głos rozsądku i jak najbardziej popieram, ale też wydaje mi się, że mając mocniejsza jednostkę pod tyłkiem nie oznacza to wcale, że trzeba ciąć do odciny. Taki 250cc też chyba v max ma w okolicy 160, czyli nie wiele więcej niż 125cc, ale nie o prędkość chodzi tylko a dynamikę, wbrew temu co ludzie często myślą, jest to dużo bezpieczniejsze mając zapas mocy niż kręcić ile
Ja ten etap mam chyba za soba, ale cholera go wie jakby motocykl zadziałał na wyobraźnię. Na jeździłem się tymi skuterami co v max poleciały może z 80km/h. Wtedy trochę brakło ale umówmy się to żadna wieksza prędkość.Miałem modowanego CRXa, dzisiejsze auta pewnie jeżdżą szybciej ale do 260 szło go rozpędzić, I jak się dało to pedał siedział w podłodze do czasu aż mi życie przed oczami przeleciało. Od